Anime: Gintama

Gintama, Gin Tama, Silver Soul, 銀魂,
OPIS:

Sakata Gintoki to samuraj żyjący w czasach, w których samuraje zostali pozbawieni honoru i dumy, zakazano im nawet noszenia mieczy. Akcja nie rozgrywa się jednak w erze Meiji, jak możnaby z powyższego zdania wywnioskować, lecz w jej alternatywnej wersji, w której kultura feudalnej Japoni (kimona, katany, tradycyjne budynki) przeplata się z techniką, jaką znamy dzisiaj, a nawet taką, której jeszcze nie poznaliśmy (telewizja, latające samochody, współczesna broń). Gintoki wraz z mieszkającymi z nim Kagurą i Shinpachim jest najemnikiem imającym się każdego sposobu na pozyskanie pieniędzy.

by otakuJaro

Gatunki:
Grupy docelowe:
Rodzaje postaci:

Powiązane Serie

Postacie

character

Kagura

Główna

staff
character

Abuto

Drugoplanowa

staff
character

Akage

Drugoplanowa

staff
character

Amachi

Drugoplanowa

staff
character

Ane

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Hearts Grow

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Beat Crusaders

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Shigi

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Kelun

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

DOES

Tekst Piosenki Przewodniej, Wykonawca Piosenki Przewodniej, Aranżacja Piosenki Przewodniej, Kompozytor Piosenki Przewodniej

Recenzje

  • user image

    Cała akcja rozgrywa się w mieście samurajów zwanym Edo. Jego rdzenni mieszkańcy, czyli samurajowie, mogli prawnie hasać sobie z mieczami przy boku, jednak szogunat Tokugawy rozpoczął politykę izolacjonizmu i dopiero w połowie XIX w. do Edo (czyt. też Tokio) zawitała horda kosmitów. Obcy, narzucając swoje techonologie, uświadomili Japończyków, jakie posiadają zacofanie w tej dziedzinie. Owi obcy rozpoczęli tzw. Inwazję - dla mieszkanców Edo to było odpowiednie określenie - i zapoczątkowali koniec ery samurajów...

    Aktualne wydarzenia w anime...

    Na ziemi nie pozostało już wielu samurajów... Jedni się skryli, niektórzy są rebeliantami, a jeszcze inni... normalnymi obywatelami, tak jak pewien samuraj, Sakata Gintoki. Postawny mężczyzna, chodzący w białej yukacie zarzuconej niedbale na swe prawę ramię i kamizelką pod tym, jest z wyglądu zwykłym obywatelem, który wczeniej był samurajem, ale musiał wyzbyć się tego tytułu. Mimo jego pozornego wyglądu tak naprawdę Gin jest rozpuszczonym "dużym dzieckiem", który nadal czyta "Shounen Jumpa" (czyli Jumpa dla nastolatków, komiksy etc.), pije mleko truskawkowe i każdy grosz wydaje na hazard w pachinko, przez co nie ma jak zapłacić czynszu za wynajmowany lokal. Pomimo tych gorszych cech charakteru możemy zauważyć również jego dobre cechy, a zarazem niesłychany potencjał zawarty w jego głowie. Przy boku nosi drewniany miecz, który dzierżony w jego rękach staje się istnie niszczycielską bronią, a jego potencjał, dotychczas ukrywany, uwalnia się i potrafi pozbyć się wszystkiego i wszystkich ze swojej drogi.
    W ciągu następnych odcinków spotyka Shinpachiego Shimurę, nastolatka, a zarazem otaku, który uwielbia trenować w swoim dojo. Gintoki ratuje go z opresji przez Amanto i, robiąc całkowicie nielegalną walkę między nim a trzema Amanto, ucieka z Shinpachi'm. W końcu dołącza do niego. Jak można zauważyć, Gintoki posiada w sobie "to coś" co pozwala mu być sobą i nie wpadać tak często w... Co ja gadam??
    Cały czas wpada w kłopoty, co wywołuje fale śmiechu oraz ekscytacji, która brnąc przez każdy odcinek, powoduje automatyczne załączenie się naszego uśmiechu. Po parunastu następnych odcinkach spotykają... A raczej "prawie zabijają" dziewczynkę o czerwonych włosach, która okazuuje się być Amanto z plemienia Yato, a jej imię brzmi Kagura. Jest kosmitką, która wpadła w złe towarzystwo, a Gintoki ją ratuje, co jest bardzo wzruszające, gdyż odcinek, w którym ją ratuje, zawiera wiele scen poruszających serce widza. Po tym również dołącza do niego, i tak prowadzą "Yorozuyę Gincia!".

    Sytuacje w Gintamie są nie tyle epickie, co, raczej bym rzekł, "komiczne". Wiele odcinków zawiera fanserwis, Gintoki krytykuje praktycznie wszystko i wszystkich, więc nie ma co się mu dziwić. Autorzy zdecydowali się na stworzenie tak genialnego - moim zdaniem - dzieła w postaci kreskówki, jakim jest Gintama - widać, że mieli pomysł i chęci do sprawienia radości oraz uciechy młodym jak i starszym widzom. Każdy odciek obfituje w coraz to nowsze sceny: raz krytykują polityków Japońskich, raz autorów, albo też parodiują inne anime, co odbija się stwierdzeniami "No to nas zdejmą z anteny...".
    Jednak oprócz takich parodii czy też śmiesznych scen, cała seria obfituje w drastyczne/dramatyczne, czy też szokujące sceny, które pojawiają się zaledwie od czasu do czasu - zawsze kiedy jakaś postać mówi coś głębokiego, czy też wspomina dawne dzieje, w tle da się słyszeć smętny utwór wykonany na pianinie, co do którego nie posiadam zdania. Chwilami również pojawiają się odcinki bardziej poważne, tzw. Arki (ja tak to nazywam), które "przekopują" przeszłość bohaterów naszego anime i próbują jakby pokazać to, że Gintama nie jest tylko serialem komediowym, lecz również wzruszającym shounenem.

    Jeśli chodzi o utwory OP/ED oraz w trakcie trwania odcinków, powiem szczerze, że jestem zachwycony kompatybilnością tychże piosenek/dźwięków. Grafika również - na początku - jest dość ładna, kreska - widać, że profesjonaliści wiedzieli, co robić, natomiast same treści zawarte w anime śmieszą na tyle, aby wywołać uśmiech nawet u największego smutasa.

    Gintamę polecam miłośnikom dobrego humoru, bardzo często zboczonego czy też "czarnego". Jak ktoś nie jest pewny tego, czy warto to obejrzeć, to polecam pierwsze pięć odcinków, gdyż warto poświęcić z dwie do trzech godzin (z przerwami na uspokojenie się).

Rekomendacje

  • Kekkai Sensen

    avatar

    Przez Saekoo, 2015-06-11 16:51:18.

    Opowiadają o świecie w którym ludzie i kosmici żyją obok siebie. Obie serie prawie nie mają jednolitej fabuły. Podobni są również seiyuu, a mianowicie dwóm głównym bohaterom został użyczony ten sam głos co Shinpachiemu i Hijikacie. Kilka pobocznych postaci również mają podobnych seiyuu jak w Gintamie.

  • Osomatsu-san

    avatar

    Przez Elentari, 2015-12-24 16:44:12.

    Absurdalny humor + parodia wszystkiego, co się da, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy związanych z japońską popkulturą - obie te serie dokładnie na tym bazują. Gintama jest o wiele bardziej rozbudowana, w dodatku zawiera konkretniejsze wątki fabularne (w shounenowych klimatach), od czasu do czasu wybijające się na pierwszy plan. Osomatsu-san natomiast od początku do końca składa się tylko z luźno powiązanych, epizodycznych historyjek. Obie serie przemycają pomiędzy żartami także poważniejsze kwestie (bardziej depresyjne jest w tym przypadku Osomatsu-san, bowiem dotyczy bardziej przyziemnych spraw).

Rekomendacje do tego tytułu

  • One Punch Man

    avatar

    Przez Marcepanek, 2016-07-26 18:43:51.

    Główni bohaterowie są podobni. Gintoki i Saitama nie przejmują się swoim wizerunkiem, są leniwi i są w stanie zepsuć swoją reputację, żeby osiągnąć cel. 

    Oba anime zawierają niecodzienne elementy jak na przykład obecność obcych i zaawansowane technologie. Do tego dużo komedii i akcji.

    I Gintama, i OPM zawierają poważniejsze momenty. 

  • Danshi Koukousei no Nichijou

    avatar

    Przez Pompon-nee, 2015-03-20 21:27:54.

    W obu wypadkach mamy do czynienia z shounenowymi komediami z elementami obyczajówki i parodii.

    Myślę, że serie reprezentują sobą ten sam rodzaj humoru. Jest to kwintesencja absurdu i randomowości, które tworzą jednak spójną całość i nie zniechęcają do oglądania. Historie są szalone i oryginalne, duży nacisk nałożono na gagi wynikające z wewnętrznych monologów postaci (np. Gintoki, Hidenori). Zwykłe rzeczy i ludzka codzienność są przedstawiane wyjątkowo epicko i pompatycznie, w obu anime nie zabraknie elementów parodiowych. Żarty poruszają podobne tematy, czerpią z życia codziennego, popkultury, żartują ze stereotypowych zachowań widzianych w innych anime czy grach.

    Krótko mówiąc jaja są niewyobrażalne.

    Postaci nie sa się nie lubić. Są wyjątkowo sympatyczne i nieszablonowe. Łączą je szalone charaktery, ich dziwność i randomowość zachowań. Oba tytuły mają formę reczej epizodyczną, więc kolejność ich oglądania nie ma aż tak wielkiego znaczenia.

    Anime pochodzą spod szyldu Sunrise, a ich reżyserem jest Shinji Takamatsu. Za muzykę odpowiada Audio Highs.

    Osoby, które przywiązują wagę do seiyuu też nie będą zawiedzione, bo staff jest wyjątkowo profesjonalny. Powtarzają się też nazwiska takie jak Sugita Tomokazu (Gintoki, Hidenori), Suzumura Kenichi (Okita, Yoshitake), Kobayashi Yuu (Sacchan, Yanagi) czy Ishida Akira (Zura, przewodniczący).

  • SKET Dance

    avatar

    Przez Marcepanek, 2016-07-26 18:18:15.

    Oba anime skupiają się na rozbawieniu widza. Mają podobny rodzaj humoru.

    Tu i tu mamy trio głównych bohaterów (dwóch chłopaków i dziewczynę). Dodatkowo anime miały odcinki 'Crossover'. Postacie mają podobne zajęcie. W Gintamie mamy najemników, w Sket Dancie szkolny klub pomocy. 

    Mangi były wydawane w magazynie Weekly Shounen Jump. 

    Tu i tu zdarzają się poważniejsze odcinki. 

    Niektóre postacie maja tych samych seijuu (Gintoki-Switch, Jugem-Himeko, Takaya Hachibei-Bossun). 

    Twórca Sket Dancu (Shinohara) był asystentem twórcy Gintamy (Sorachi).

     

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Gintama(Dyskusje o konkretnych tytułach) laudemort
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.