Anime: Kareshi Kanojo no Jijou

His and Her Circumstances, Kare Kano, Karekano, 彼氏彼女の事情,
OPIS:

Anime opowiada historię Yukino - na pokaz wzorowej uczennicy i koleżanki, a w rzeczywistości niegrzecznej, bardzo spontanicznej i egocentrycznej dziewczyny, której celem w życiu jest bycie w centrum zainteresowania, a także Arimy - wzorowego ucznia z bogatej rodziny i klasowego kolegi a jednocześnie poważnego zagrożenia dla popularności Miyazawy. Z tego powodu nasza bohaterka zaczyna prowadzić „cichą wojnę” z Arimą, by stać się numerem jeden. Wszystko zaczyna się powoli zmieniać, kiedy to Arima wyznaje miłość Yukino, a ona zapatrzona w siebie odrzuca go, by po powrocie do domu uświadomić sobie, że właśnie idealny chłopak obdarzył ją uczuciem, a ona go spławiła. Na domiar złego Arima odkrywa prawdziwą naturę Miyazawy i wykorzystuje to by zbliżyć się do niej pod przykrywką szantażu i zmuszania do odrabiania jego lekcji. Jednak po krótkim czasie nasza bohaterka nie wytrzymuje rzekomego upokorzenia i buntuje się, co powoduje wyjaśnienie wszystkich niedomówień i problemów jakie były między nimi. Dalsze wydarzenia będą opowiadały o rozwijającym się uczuciu między Arimą i Miyazawą, o przeszkodach jakie będą stały im na drodze ku szczęściu a także innych problemach i odczuciach jakie występują w związkach tego typu.

by Yuichi90

Gatunki:
Grupy docelowe:

Powiązane Serie

Postacie

character

Ikeda, Kazuma

Drugoplanowa

staff
character

Ikeda, Yumi

Drugoplanowa

staff
character

Izawa, Maho

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Sushio

Animator Klatek Kluczowych

character

Masayuki

Producent Pomocniczy

character

Andou,Ken

Storyboardzista, Reżyser Odcinka, Scenarzysta (Script)

character

Anno,Hideaki

Współpraca Reżyserska, Scenarzysta (Script), Scenarzysta (Screenplay)

character

Enomoto,Atsuko

Wykonawca Piosenki Przewodniej

Recenzje

  • user image

    Główna bohaterka - Yukino Miyazawa - jest absolutnie idealną koleżanką, zdolną uczennicą, śliczną przewodniczącą... Zawsze pierwsza na listach wyników w nauce... I zawsze niczym cień czai się za nią przystojny Arima Soichirou. Yukino widzi w nim groźnego rywala. W głębi duszy bowiem Miyazawa jest łasa na pochwały, jak kot na pieszczoty i w jej odczuciu absolutnie niedopuszczalne jest, aby ktoś mógł ją przewyższyć i zbierać wszystkie laury. Próżność głównej bohaterki nie miałaby wtedy na czym żerować i zupełnie by wyschła, a Yukino pilnie dba o to, by nigdy do tego nie doszło i skrzętnie ukrywa swoją "prawdziwą osobowość".

    Wtedy właśnie przystojny i zdolny Arima odkrywa, że pod fałszywą przykrywką dziewczyny, kryje się niezbyt miła, żywiołowa choleryczka, która nie zawsze pięknie wygląda. Co zabawne - perfidnie wykorzystuje tę wiedzę przeciwko niej i zrzuca na nią znaczną część swojej roboty przewodniczącego. Szantażowana Miyazawa znajduje się w pułapce! Nie może przecież sprzeciwić się Arimie, bo wtedy jej idealny wizerunek budowany przez lata legnie w gruzach! Jednakże wybuchowy charakter dziewczyny szybko bierze górę i Yukino buntuje się. Arima i główna bohaterka po tym spięciu wyjaśniają sobie między sobą wiele niedomówień... i tworzą nową relację.

    W początkowych odcinkach Kareshi Kanojo no Jijou jest naprawdę śmiesznie i sympatycznie. Nie ma tutaj skupienia na wątku romantycznym, a twórcy zachowali równowagę między scenami komediowymi, a tymi "ciężkimi". Głównie plusem były dla mnie postacie, które pokazane przez pryzmat swoich wad i spaczeń charakteru odebrałam bardzo przyjaźnie. Jeżeli momentami byli zbyt negatywni, okazywało się, że jest to efekt jakichś urazów czy niemiłych przeżyć z przeszłości. Takie "przejaskrawienie", w postaci mile odbieranych bohaterów, nie miałoby zbyt wielkiego znaczenia gdyby Kare Kano byłoby typową komedią romantyczną. Niestety "czarne chmury" nad tą serią roztacza mroczne alter-ego Arimy. W moim odczuciu do właśnie on był największym minusem tej serii. Pokazany od strony trawiących go "złych emocji", zupełnie nie pasujących do jego idealnego wizerunku, chłopak miał wzbudzać współczucie i ogólną sympatię. Niech mnie piorun trzaśnie, bo mi działał on na nerwy z tym swoim bólem egzystencjalnym! Dobrze miał, rodzina się dobrze nim zajęła, a temu ciągle było źle! Był bardziej emo niż Sasuke z Naruto.

    Pomimo denerwującego (przynajmniej mnie) Arimy, największą słabością serii jest fabuła. Cóż, jak dla mnie, nigdy nie jest ona mocną stroną romansideł. Już od połowy produkcji straciła ona płynność i sens, twórcy chyba nie do końca wiedzieli co chcą zekranizować z mangi, a czego nie chcą pokazywać. Rozkleiła się ta fabuła i kupy się nie trzymała. Nowe postaci, nowe wątki których się nie zakończy - nic nowego! Jednakże miałam wrażenie, że to anime skończyło się w połowie, a dalej robiono tylko eksperymenty w samej animacji. Nie powiem, też było to na swój sposób ciekawe. Wykorzystano kadry z mangi, zdjęcia rzeczywistości, postacie zniekształcano na miliony sposobów, pojawiła się nieskończona ilość interesujących tekstur i efektów co w klimacie lat dziewięćdziesiątych wypadło bardzo klasycznie i przyjemnie. Okraszono to wszystko utworami komponowanymi w stylu klasycznym: tu trąbka, tam pianino - muzyka i kreska pasowały do siebie. Mimo, że serię odebrałam od tej strony raczej pozytywnie, to szkoda mi było tego ciekawego początku w tym anime - w pierwszym odczuciu seria była przezabawna, smacznie się ją pochłaniało i miała całkiem zajmującą fabułę.

    Kareshi Kanojo no Jijou jest "pozycją do obejrzenia" przede wszystkim dla wielbicieli romansów. Odnajdą się w nim również osoby ceniące sobie poznawanie starszych produkcji, sposób w jaki były rysowane i sklejane w całość. Mnie osobiście całkiem się podobało :)

Rekomendacje

  • Ore Monogatari!!

    avatar

    Przez Elentari, 2015-09-12 20:36:40.

    Obie te serie to oczywiście bardzo klasyczne romanse shoujo, obie zresztą należą do ścisłej czołówki w tym gatunku. Przede wszystkim główni bohaterowie w tych anime nie wzdychają do siebie przez wszystkie odcinki, by dopiero na końcu zacząć ze sobą chodzić, są bowiem razem niemal od samego początku. Śledzić więc możemy powolny rozkwit ich związków (zdecydowanie wolniejszy w Ore Monogatari), a także sercowe przygody ich przyjaciół (to bardziej rozwinięte jest w Kare Kano). Momenty komediowe przeplatają się w nich z poważniejszymi rozterkami - lżejsze jest co prawda Ore Monogatari, lecz i tam nie brakuje momentów bardziej refleksyjnych.

    Są to tytuły idealne dla wszystkich romantyczek (a może też romantyków ^^) i jeśli komuś spodobał się jeden z nich, również i drugi powinien mu przypaść do gustu.

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Kareshi Kanojo no Jijou (Kare Kano)(Dyskusje o konkretnych tytułach) laudemort

Ostatnie wpisy na forum.

Kareshi Kanojo no Jijou (Kare Kano) w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Ogi avatar Newbie
    2016-05-16 20:21:10 #451078
    Ogi pisze:
    No i zaliczone.

    Jestem mile zaskoczony tym tytułem. W sumie "mile", to takie dosyć lekkie określenie. Początek to był istny efekt wow. Znakomity balans między normalną kreską i narracją, wątkami komediowymi w stylu super deformed i co najważniejsze faktycznie zabawnymi, a sytuacjami poważnymi, często przybierającymi styl mangowy. Ten mix styli z początku na prawdę robi piorunujące wrażenie. Potrafi wpływać na emocje i odbiór. Sytuacje komediowe są szybsze, a te poważniejsze wątki odpowiednio stonowane, aby widz miał czas na chwilę refleksji i wczucie się w sytuację naszych bohaterów. Muzyczka przygrywająca nam podczas seansu również jest niczego sobie. Kawałków nie ma co prawda zbyt wiele, ale są one klimatyczne i łatwo wpadające w ucho. Zwłaszcza opening i ending.

    Problem zaczyna się w momencie, gdy przekraczamy połowę serii. Streszczenia, streszczenia i jeszcze raz streszczenia. Za dużo tego. To wszystko idzie zdecydowanie zbyt wolno i za dużo tam powtórek. Mam tez dziwne wrażenie, że spadł ogólny poziom serii, ale z tego co wyczytałem wyżej, to nastąpiła jakaś zmiana załogi. I to faktycznie od razu rzuca się w oczy z powodu prostego. Ten cały balans i wyważenie serii, które tak wychwalałem akapit wyżej, poszło... na grzyby. Sytuacje, gdzie postaci są rysowane w stylu normalnym, można zliczyć na palcach jednej ręki - no może dwóch. Jest to być może spowodowane rozwojem sytuacji, ale cała reszta też nie powala.

    Mimo wszytko, jest co faktycznie najlepszy romans jaki widziałem w anime. Może nie tyle co romans, ale rozwój relacji między postaciami w związku. Z resztą relacje przyjacielskie są na równie dobrym poziomie. Macie dość romansideł, w których postacie potrzebują 12 odcinków aby wyznać sobie miłość? Kolejnego sezonu, aby złapać się za ręce, że o buzi-buzi nie wspominam? To tytuł idealny dla was. Jest progress w związku, uczucia sobie wyznają, wspierają się i budują ten związek od podstaw. Od A do Z, zrywając swoje maski i opierając się na szczerości, i wzajemnym zaufaniu. To jest coś na prawdę odmiennego od tego, co dostajemy teraz. Ode mnie leci 8/10 i szczerze polecam, bo jeżeli nie polegniecie na oprawie wizualnej, to zdecydowanie nie będzie to czas zmarnowany.

  • Urizithar avatar Tsundere
    2015-06-01 19:33:01 #413211
    Urizithar pisze:
    Quote masowyzgon Najbardziej irytującą rzeczą i chyba jedyną - przy okazji warto dodać, że całkowicie możliwą do wyeliminowania (przy dobrych informacjach) - są powtórki, recapy pojawiające się dosłownie w każdym odcinku: na początku, w drugiej połowie, pierwszej połowie lub są poświęcone im całe odcinki. Kombinacji jest niezliczona ilość. Oczywiście można je przewinąć, chyba że ktoś cierpi na zaniki pamięci krótkotrwałej bądź taki jego kaprys.

    Ostatni odcinek jakoś specjalnie też mnie nie zawiódł. Właściwie uważam, że zostało wypracowane jedno z lepszych rozwiązań biorąc pod uwagę fakt, że manga wciąż była publikowana, a studio miało poważne problemy pieniężne albo raczej z ich gospodarowaniem (co widać po wahaniach jakości animacji lub jej całkowitego braku).

    Pieniądze chyba nie były głównym problemem. Najwięcej namieszało nieporozumienie reżysera z mangaką i wynikające z tego trzaśnięcie drzwiami przez Hideaki'ego Anno. Potem ktoś musiał go zastąpić, a wiadomo jak to się pracuje, gdy masz coś zrobić na ostatnią chwilę i to jeszcze od połowy po tym jak ktoś inny to zaczął. Zanim się połapiesz w ogóle o co chodzi, to już cię termin w dupę gryzie.

  • masowyzgon avatar Lolidere
    2015-06-01 03:16:50 #413191
    masowyzgon pisze:
    Przeglądając pobieżnie komentarze stwierdzam, że właściwie wszystko zostało już o tej serii napisane.

    Od siebie dodam, że nie znoszę zarówno romansów jak i shojo ale ten tytuł będzie chyba jedynym wyjątkiem bo o dziwo przypadł mi od gustu i na chwilę obecną uważam go za najlepszy animowany romans ever.

    Najbardziej irytującą rzeczą i chyba jedyną - przy okazji warto dodać, że całkowicie możliwą do wyeliminowania (przy dobrych informacjach) - są powtórki, recapy pojawiające się dosłownie w każdym odcinku: na początku, w drugiej połowie, pierwszej połowie lub są poświęcone im całe odcinki. Kombinacji jest niezliczona ilość. Oczywiście można je przewinąć, chyba że ktoś cierpi na zaniki pamięci krótkotrwałej bądź taki jego kaprys.

    Ostatni odcinek jakoś specjalnie też mnie nie zawiódł. Właściwie uważam, że zostało wypracowane jedno z lepszych rozwiązań biorąc pod uwagę fakt, że manga wciąż była publikowana, a studio miało poważne problemy pieniężne albo raczej z ich gospodarowaniem (co widać po wahaniach jakości animacji lub jej całkowitego braku).

  • Shyvana avatar Użytkownik forum
    2014-12-15 13:30:05 #389300
    Shyvana pisze:
    anime ogólnie jest świetne, kreska mi sie podoba fabuła jest ciekawa ale jedyne co mnie zdenerwowało to zakończenie a raczej jego brak.. widząc rok anime wiem, że nie bedzie kontynuacji, dlatego jest to przykre..podobną sytuacje miałam w anime Nana(mimo jest to moje ulubione anime) .
  • Natsumii avatar Użytkownik forum
    2014-10-09 15:37:40 #379067
    Natsumii pisze:
    Anime naprawdę okej, ukazuje uczucia i emocje bohaterów bardzo realistycznie, jednak dla mnie trochę się ciągneło. Wstawki, które w każdym odcinku miały przypominać o co chodzi w fabule i co się dzieje były męczące i musiałam je przewijać, podobnie z resztą jak poświęcone temu całe odcinki (a były chyba takie 2) z których oglądania całkowicie zrezygnowałam. Jednak mimo to anime interesujące.
  • kasia2000a avatar Użytkownik forum
    2013-12-06 14:58:09 #319418
    kasia2000a pisze:
    Anime fajne Kreska ładna jak na ten rocznik, muzyka także ciekawa. Śmieszne i romantyczne. Pierwszym minusem jest zakończenie. Drugim zaś końcowe odcinki które wzorowały się na książce czy mandze (brak kolorów i opisywanie lektorów ich uczuć). 7/10
  • Fanimoon avatar Użytkownik forum
    2013-10-19 14:14:58 #311538
    Fanimoon pisze:
    Anime obowiązkowe dla miłośników romansów :) Fajne poczucie humoru. Konkretne postacie. Wątki nie są rozwlekane w odcinkach. Głowna bohaterka to nareszcie jakaś dziewczyna z charakterem, tak samo jak i Arima (2 głowny boh.). Wszystko jest jasne i przejrzyste. Brak intryg (no może jest ich kilka, ale to naprawdę mało w porównaniu z innymi romansami). Polecam z czystym sumieniem +
  • Plue avatar Użytkownik forum
    2013-10-18 15:49:15 #311279
    Plue pisze:
    Bardzo przyjemne anime, o rozkwitającej miłości i trudnościach jakie ją spotykają . Yukino- była 'bardzo perfekcyjną, dobrą, wzorową uczennicą, która była wzorem dla innych uczniów. Gdy spotyka Arimę ' swojego wroga' zachowuje się nieprzyzwoicie i stara się go zrujnować we wszystkim, a potem między nimi rodzi się miłość, czyli Arima i Yukino są parą . Potem się wszystko układa oraz rujnuje itd. Więc twierdzę, że przyjemnie się ogląda. Kreska, szczerze? nie zachwyca, ale też nie odrzuca. Polecam wszystkim osobą :))
  • Qubzor avatar Użytkownik forum
    2013-07-07 21:49:35 #287732
    Qubzor pisze:
    Nekoday - Tak na przyszłość, kup sobie słownik bo aż ciężko cię zrozumieć.

    Jestem po pierwszych 3 odcinkach i na razie jest nieźle.
    Kreska jest w porządku, mimo że stara, muzyka też ok.
    Szkoda się rozpisywać - oglądam dalej :D

    Jak dla mnie to 8.5/10

  • Nekoday avatar Użytkownik forum
    2013-06-21 19:30:20 #284590
    Nekoday pisze:
    Narazie jestem przy 8 odcinku i jak narazie mi sie nie znudziło a bowiem że nawet po połowie pierwszego odcinka wyłanczam i szukam nowego.
    W tym anime najbardziej mi se podoba Yukino bo w szkole jest idealnom uczenicom itp. a tak naprawde zalezy jej na szkolny imegu i że ją hwalom.
    Kiedyś nie nawidziła Arimy a puziniej się w zakohała i teraz są razem.
    :*

TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.