Anime: Hunter x Hunter (2011)

HxH (2011), HUNTERxHUNTER (2011),
OPIS:

Remake kultowej przygodówki. W pewnym niebezpiecznym, pełnym strasznych i wielkich kreatur świecie fantasy, młodziutki protagonista Gon marzy o tym, by pójść w ślady ojca i zostać Łowcą. Jest to tytuł dający ogromne możliwości, jak również świadczący o ponadprzeciętnych umiejętnościach i sile, jednak stanie się Łowcą wcale nie jest prostym zadaniem. Śmiałków czekają egzaminy tak trudne, że wielu straciło życie, próbując im sprostać. Wkrótce po wyruszeniu z rodzinnej wioski i rozpoczęciu przygody, dzięki swemu pozytywnemu nastawieniu, Gon zaprzyjaźnia się z mnóstwem różnych ludzi. Kilku postanawia się do niego przyłączyć i podróżować wspólnie, dzieląc smutki i radości oraz razem stawiać czoła najrozmaitszym przeciwnościom. Głównemu bohaterowi nieodłącznie towarzyszą: Leorio - poszukujący fortuny lekarz, a zarazem spec od sztuk walki, Kurapika - tajemniczy i skryty młodzieniec o silnym poczuciu sprawiedliwości oraz Killua - najmłodszy potomek sławnego rodu płatnych zabójców.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Pozostałe tagi:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Abengane

Drugoplanowa

staff
character

Alligator

Drugoplanowa

staff
character

Amana

Drugoplanowa

character

Amane

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Galneryus

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Hyadain

Tekst Piosenki Przewodniej, Aranżacja Piosenki Przewodniej, Kompozytor Piosenki Przewodniej

character

Yuzu

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Abe,Misao

Animator Klatek Kluczowych

character

Abiru,Takahiko

Animator Klatek Kluczowych, Reżyser Animacji

Recenzje

  • user image

    Jak w opisie zaznaczono, jest to remake starszej wersji z 1999 roku. Anime opowiada o przygodach dwunastoletniego chłopca imieniem Gon Freecs. Młody chłopak postanawia uzyskać licencję łowcy, aby odszukać swojego ojca, który zostawił go wraz z matką, gdy Gon był jeszcze małym chłopcem. Można powiedzieć, iż jest to początkowy zarys fabuły anime, które według mnie bije na głowę Wielką Trójkę. Jak to w shounenie, fabuła jest podzielona na kilka arców, opowiadające różne przygody naszych bohaterów. Gdybym chciał je osobno omawiać, długo by to zajęło, dlatego skupię się na całości.
    Fabuła HxH jest spójna jako całość, czyli nie ma pozostawionych dziur w historii, które mogłyby prokurować niedomówienia i źle wpływać na dalszą część historii. Przejścia pomiędzy zakończeniem a początkiem danego rozdziału są tak płynne, że nie ma się wrażenia, iż historia została ucięta. Tu posłużę się przykładem zakończenia Greed Island i początkiem Chimera arcu. Kolejnym plusem jest to, że anime jest całkowicie pozbawione fillerów, dzięki temu fabuła pędzi szybko do przodu od samego początku. Jednakże wraz z rozpoczęciem rozdziału o Chimerach historia zwalnia dosyć mocno, przez co większość osób traktuje to jako wadę, chociaż mi osobiście to nie przeszkadzało. Dlatego odejmę ten jeden punkcik od oceny. Poza tym do samej historii nie mam się za co doczepić: fabuła była ciekawa, przez co szybko obejrzałem całość anime. Świat i jego mechanika były logicznie uzasadnione. Nie było też wszędobylskich power-upów, które są zmorą dzisiejszych shounenów. Dlatego z całym przekonaniem wystawiam fabule 9.

    Bohaterowie to najsilniejszy punkt tego anime. Główni bohaterowie, Gon, Killua, Kurapika i Leorio, nadają barwny wyraz całemu anime. Każdy z nich ma swoją historię i motywację, aby uzyskać licencję łowcy. Dużym atutem jest to, że postaci nie denerwują i nie irytują swoim zachowaniem widza podczas seansu. Co moim zdaniem rzadko się zdarza w tasiemcach. To samo mogę powiedzieć o antagonistach. Np. Hisoka. Jest elokwentnym psychopatą, jego pasją jest zabijanie coraz to silniejszych przeciwników. Ma słabość do Gona, gdyż widzi w nim drzemiący potencjał oraz swojego przyszłego rywala/kata.
    Pomimo tego, że bohaterowie znikają na jakiś czas, a w ich miejsce pojawiają się nowi, to nie stanowi jakiegoś problemu, gdyż każdy z nich dostaje swoje pięć minut. Dlatego z czystym sumieniem wystawiam tej części dyszkę.

    Animacja i muzyka też są na wysokim poziomie. Walki są dynamiczne i szybkie, w pewnych momentach uświadczymy gore, które jest subtelnie ocenzurowane. Kolorystyka jest perfekcyjna, w poważnych momentach są stonowane i ciemne barwy (w większości arcu o Trupie Pająka oraz Mrówczych Chimerach) oraz jasne, towarzyszące w lżejszych momentach. Kreska jest szczegółowa; jeśli ktoś porównywał mangę i anime, wie, iż w tym drugim przypadku jest znacznie lepiej. Muzyka ma to do siebie, iż potęguje wrażenia z seansu i dzięki temu łatwiej zapamiętujemy, co się wydarzyło w danym momencie.
    W Hunterze muzyka jest różnorodna praktycznie w każdym odcinku. Od ciężkich brzmień do lekkich rytmicznych kawałków. Opening i Endingi też szybko zapadają w pamięć. 10 dla obu kategorii. Podsumowanie: Pozycja jak dla mnie to must watch. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a bajka nie jest aż tak popularna jak chociażby Naruto. Ocena końcowa to 10.

     

  • user image

    Hunter x Hunter polecają dosłownie wszyscy. Ta recenzja ma was jednak zmusić do zastanowienia, czy istotnie jest to anime dla was. Niewielu członków społeczności podziela moją opinię – miejcie to na uwadze czytając ten tekst.

    Przede wszystkim zwróćcie uwagę na pierwszy arc z egzaminem. Jeżeli ten nie przypadnie wam do gustu, to całe hxh również może Was zawieść. Anime shounen przyzwyczaiło nas do tego, że co chwilę coś się dzieje. Tu walczą, tam uciekają – non stop akcja. Tego w Hunter x Hunter 2011 po prostu nie ma. W opowieści o Gonie akcja toczy się swoim własnym leniwym tempem. Czasami mamy zdecydowanie zbyt dużo bohaterów i wątków pobocznych, marginalnie interesujących takiego np. widza jak ja.

    Fabuła: 5/10
     
    Zawiera Spojlery!

    Samo założenie opowieści jest wg. mnie głupie. Gon podróżuje przez cały świat, by zostać łowcą jak jego ojciec, również po to, by się z nim spotkać gdzieś na końcu swojej podróży. Tylko że wg mnie porzucony przez ojca chłopiec miałby do niego zgoła odmienne uczucia. Zamiast chęci naśladowania, spotkania go – żal, niechęć. Zakończenie jest nieciekawe. Ot stało się to, co wiadomo było przez całą serię, że się stanie. Weszli na drzewo, pogadali sobie. Ale emocje! Ale adrenalina! Nie… Ze 148 odcinków tylko 3 arce, stanowiące około 40% całości, są rzeczywiście ciekawe (Arena, Trupa Fantoma i Greed Island). Mrówki ciągną się w nieskończoność i mimo że posiadają nienajgorsze momenty, to nikną one w niezmierzonych ilościach niepotrzebnych pierdół. Pozostałe arce są po prostu nudne. Spotkałem się z opiniami odmiennymi niż moja. Dużo osób twierdzi, że słaby jest tylko początek (około 30 epizodów), zdarzają się nawet tacy, którym podobała się całość. Dla mnie wygląda to tak:
    - W pierwszym arcu dwóch (momentami więcej) chłopców sobie biega. Czasem o czymś porozmawiają. Czasem coś ugotują i ... takie tam. Nie jest nazbyt ciekawie. Trzeba przedstawić bohaterów, rozumiem. Wypadałoby jednak, by było choć odrobinę interesująco.
    - Drugi trwa kilka odcinków. Wiele się tam nie dzieje. Trening i wyzwanie do pokonania.
    - W trzecim bohaterowie próbują uzbierać pieniądze i walczą w Niebiańskiej Arenie, by to osiągnąć. Po dojściu do pewnego poziomu nie mogą iść dalej, bez opanowania pewnej umiejętności. W tym momencie już nikt im nie płaci i robią to po prostu w ramach samorozwoju. Poznają Nen, swojego mistrza, pokonują przeciwników, choć przychodzi im to z wielką trudnością. Co do zasady jest raczej ciekawie.
    - Czwarty arc jest wg mnie najciekawszy w całej serii. Ubolewam nad tym, że trwał tak krótko. Poznajemy dokładnie Trupę Fantomu, bandytów, których boi się cały świat i jeszcze okazuje się, że jeden z bohaterów znalazł sposób na to jak z nimi walczyć! Do tej pory cały czas wydawało się, że wszystko co robią nasi milusińscy jest pozbawione znaczenia. Niestety wraz z zakończeniem tego arcu Kurapika praktycznie wypada z obsady. Trupa Fantomu natomiast zostaje… właściwie bez żadnego celu. Zakończenie między Kurapiką, Chrollem i Hisoką też nie było nadzwyczaj satysfakcjonujące.
    - W piątym arcu bohaterowie zostają uwięzieni, na własne życzenie zresztą, w grze, która okazuje się kończyć śmiercią w razie porażki. Opanowują zasady gry, w dalszym ciągu trenują i ostatecznie udaje się im osiągnąć sukces. Arc jest w porządku, zarzucić mu można tylko niepotrzebne wykorzystanie Hisoki, oraz bezbarwność głównego złego (Bombera).
    - W Mrówczym arcu serwują nam historię nowego gatunku, który usiłuje wyprzeć ludzi ze szczytu łańcucha pokarmowego (Tak oryginalnie...). Każda mrówka ma jednocześnie cechy człowieka i potwora. Są one zdecydowanie doskonalsze niż ludzie, ale nie mogą uciec przed swoją ludzką naturą. Brzmi to wszystko nienajgorzej. Problem w tym, że arc ciągnie się jak flaki z olejem. Ma on genialne momenty, ale jako całość jest właśnie tym za co Huntera nienawidzę. Co chwilę nowy bohater! Ma jakąś historię! I tak trwa to i trwa odcinek za odcinkiem. Kogo to obchodzi, że ta mrówka, którą poznajemy w tym odcinku, jako człowiek była tym i tym? Ja już mam w Hunterze bohaterów. Jest ich tylko dwóch właściwie, ale nie potrzeba mi jakichś przypadkowych mrówek, co chwilę nowych. Nie oglądałem siedemdziesięciu odcinków o Gonie i Killui, by teraz ciekawiły mnie historie jakichś dziwnie wyglądających postaci, co dopiero co wyszły z jaskini. Jakby jeszcze trzymali się jednych i tych samych, to może bym to zniósł. Na specjalną uwagę zasługuje Meruem i pani grająca w Gunghi. Wewnętrzna przemiana króla mrówek pod wpływem usmarkanej dziewczynki była naprawdę wzruszająca, tak samo jego koniec.
    - Arc końcowy nie urzekł niczym specjalnie. Gon zdrowieje i osiąga swój cel. Rozstaje się z Killuą i wchodzi na drzewo pogadać z tatą. Po arcu z mrówkami przestało mnie to wszystko ciekawić. Sam w sobie chyba nie był zły. Wrócił Leorio i przy jego obecności było całkiem ciekawie.
     
    Grafika: 7/10

    Specjalnie nie ma do czego się przyczepić. Hunter x Hunter trzyma poziom, jaki powinno mieć współczesne anime. Nie widać błędów w animacji, nawet przy scenach walki. Mrówki są zaprojektowane dość śmiesznie, z wyjątkiem Meruema i przybocznych. Ogólnie kolory są nieco zbyt jasne, ale nie zwróciłbym na to uwagi, gdybym tego nie przeczytał. Nie jest to wielka wada.

    Muzyka: 6/10

    Nie wiem jak można uważać, że jeden i ten sam opening na 148 odcinków jest dobrym pomysłem. Nie jest on najgorszy, ale też nie powala. Po takim czasie po prostu się nudzi. Piosenki, które serwują nam w trakcie odcinka, choć są lepsze niż OP i ED, zmieniają się również zbyt rzadko. Ogólnie muzyka nie rozczarowuje, ani nie zachwyca. W szczególności należy zwrócić uwagę na jej zbyt małą różnorodność.

    Postacie: 6/10

    Główny bohater mnie irytuje. Jednocześnie jest dzieciakiem i bohaterem, który chce ocalić cały świat. Nie jest ani trochę realny, wg. mnie. Ma syndrom Songa. Tzn. „Chcę być silny i nie przestanę ćwiczyć, pokonam wszystkie przeciwności”. W zasadzie nic w tym złego nie ma. Oprócz tego, że nie jest realny, po prostu nie jest interesujący. Wszystko co zrobi można przewidzieć samemu chwilę wcześniej, za wyjątkiem scen walki. Tam chłopak jest spryciarzem. Pozostali z głównej czwórki są na pewno ciekawsi. Problemem jest tylko to, że tylko Killua dostaje wystarczająco dużo czasu antenowego. Kurapika i Leorio po prostu nie dostają okazji się zaprezentować, choć naprawdę mieli bardzo dużo potencjału. Najlepszy arc Hunter x Hunter koncentruje się na historii Kurapiki, zaś arc finałowy bez zabawnej obecności Leoria byłby bezbarwny. Killua jest bohaterem, w którym możemy odnaleźć bardzo wiele. Jest zabawny, ma ciekawą historię. W porównaniu do Gona jest bardzo wyluzowany, jednocześnie ma też mroczną stronę, której czasem sam się obawia. Przede wszystkim potrafi zaskoczyć widza. Mnie mu się nie raz udało. Bez niego ten show straciłby w ogóle sens. Zarówno Gon, jak i Killua mają swoich osobistych rywali/adwersarzy. Dla Gona jest nim klaun pedofil – Hisoka. W zasadzie nie rozumiem czemu ludzie się nim zachwycają. Dla Killuy jest nim jego brat – Illumi. Obydwaj od początku przerastają potęgą naszych protagonistów, lecz z biegiem czasu nasi bohaterowie stają się silniejsi. Ostatecznie nie mamy pojęcia, jak się ta rywalizacja zakończyła, bo autorzy nie stwierdzili, że to potrzebne. Można było poświęcić tym postaciom więcej czasu, zamiast np. podążać za Trupą Fantomu właściwie bez celu.

    Ogólna: 5/10

    Anime tym nie można straszyć dzieci, jednak nie uważam, żeby było warte oglądania. Hunter x Hunter jest naprawdę długi. Jeżeli nie przypadnie ci do gustu na początku, dropuj i przejdź do innej pozycji, byś później nie żałował straconego czasu. Ogólnie uważam, że jest z nim jak ze stertą gnoju, w której ukryte są perełki. Nie warto się w tym babrać.
     

Rekomendacje

  • Shaman King

    avatar

    Przez rzymski, 2015-10-15 15:16:38.

    Jeśli spodobało ci się Hunter x Hunter powinieneś obejrzeć Shaman King. W obu anime jest świat współczesny - miasta, wieżowce, drogi - pomieszany z tajemniczymi zjawiskami i nie odkrytymi miejscami. W Hunter x Hunter łowcy posługują się energią życiową, a w Shaman King ludzie łączą się z duchami.

    W obu anime główny bohater to wyluzowany kozak w wieku 12 i 13 lat. Ma on wielu przyjaciół, z którymi podróżuje. Bardzo podobni do siebie są Lenny i Killua - mroczni i poważni z czasem stają się wesoli i wyluzowani.Oczywiście Lenny i Killua rywalizują prawie przez całe anime z Yoh i Gonem.

    Moim zdaniem oba anime mają bardzo dobrą i ładną grafike oraz ciekawą fabułę.

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Hunter x Hunter (2011)(Dyskusje o konkretnych tytułach) rikuo

Ostatnie wpisy na forum.

Hunter x Hunter (2011) w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • bobek222 avatar Angel of Silence
    2016-07-02 12:39:42 #454110
    bobek222 pisze:
    Quote Draiver Jak sądzicie kiedy będzie kontynuacja ? :)

    Nie zdziwię się jak jej nie dożyjemy. Materiał źródłowy, czyli manga wychodzi w tempie ślimaczym, gdyż autor robi co kilka chapterów bardzo długie przerwy z powodu "bólu pleców".

    Poprzednia przerwa nastąpiła po wydaniu 9 chapterów (341-349) i miała trwać pierwotnie 2 tygodnie. ostatecznie trwała od sierpnia 2014 do kwietnia roku bieżącego. Teraz wyszło 11 chapterów (350-360) i na końcu ostatniego jest informacja o kolejnej przerwie, tym razem o nieokreślonej długości.

    Anime z 2011 roku zakończyło się ekranizując chaptery 1-339, więc niezbyt jest z czego robić kontynuacje.
    Może za 10 lat doczekamy się kolejnego remake?
    Może to dopiero nasze wnuki doczekają się zakończenia tego dzieła?

  • Draiver avatar Newbie
    2016-07-01 23:41:55 #454107
    Draiver pisze:
    Jak sądzicie kiedy będzie kontynuacja ? :)
  • Coelurosauria avatar Użytkownik forum
    2015-04-15 21:39:48 #408239
    Coelurosauria pisze:
    Chyba to najlepsza bajka jaką oglądałam bo jeszcze żaden odcinek mnie nie nudził więc 10/10.
    Ten Gon to moja ulubiona postać i ogólnie jest najlepszy 10/10 bo taki fajny, pozytywny i uśmiechnięty.
    Nie lubię tego białego bo jest wrednym i niewychowanym paniczem ale jakoś ujdzie bo Gon 10/10 przebija wszystkich.
    Żółtek i ten niebieski to tacy neutralni ale ok.
    Ten różowy pajac był nawet ok ale jak zaczął odwalać te pedofilskie cyrki to zaczęłam się go obawiać.
    I hxh jest serio dużo/10 bo jest jedynym anime w którym lubie postać która NIE jest shotą więc szok. Tą postacią jest ten szef od tych pająków i on jest też dużo/10.
    O fabule nie będę dużo pisać bo jest ciągle 10/10.
    Polecam to anime i pozdrawiam serdecznie.
  • MoJo avatar 13 letnia Loli
    2015-01-27 19:40:32 #395329
    MoJo pisze:
    Najlepsze anime jakie kiedykolwiek obejrzałem.
    Żaden odcinek mnie nie nudził,wszystko trzymało mnie w napięciu.
    Po prostu kocham, to anime i czekam na następne wydanie ekranowe.
    Jeśli owego nie będzie, to zostaje mi manga.
  • Sivenae avatar Użytkownik forum
    2014-11-08 17:50:48 #383720
    Sivenae pisze:
    Obejrzałam wszystkie odcinki i napisze że wylane prze zemnie emocje które towarzyszy mi przez całą seria nie da się opisać.
    To anime stawiam na równi tylko i wyłącznie z One Piece I Dragon Ball-em.
  • Ekatherina16 avatar Użytkownik forum
    2014-08-26 02:09:06 #370423
    Ekatherina16 pisze:
    Po pierwszym odc myslalam ze zrezygnuje ze wzgledu na glownego bohatera. Wkurzajace zahowanie ale w szczegolnosci jego kreska nie wiem czemu ale tylko jego wyglad mnie odpychal a Kurapika oraz Kill wrecz przeciwnie. Naszczescie nie porzucilam tej seri i dalej ogladam chociaz zaluje ze nie poczekalam jeszcze z 2 miesiecy zanim sie za to wezme bo teraz kazdy tydz czekania jest strasznie meczacy :///
    Aktualnie to jest jedno z moich ulubionych anime i znajduje sie zdecydowanie w pierwszej 3 ;D
    Moja ocena t5o 9,8/10 A to ze wzgledu na Gona, t5ak t5o by6 by6lo 11/10 ;D
  • adamus125 avatar Newbie
    2014-08-11 17:09:43 #367983
    adamus125 pisze:
    Obejrzałem 140 odcinków w stosunkowo krótkim czasie i powiem: genialne, po prostu genialne. HxH wyróżnia się wśród wszystkich anime należących do gatunku shounenów. Nie mamy tutaj nudnych, przeciąganych walk czy jakichkolwiek śmiesznych powerupów rodem z innych produkcji typu Fairy Tail czy Naruto. Otrzymujemy natomiast naprawdę niesamowitą fabułę, która jest prowadzona w inteligentny sposób. Każda technika czy wydarzenie jest szczegółowo opisywane przez narratora. Każda umiejętność używana przez bohaterów opiera się na sensownych zasadach. Każdy z bohaterów posiada własne przekonania, którymi się kieruje, a które mogą w niewyobrażalny sposób wpłynąć na toczącą się akcję. Początkowo walki w HxH są bardzo krótkie, a ich wynik nie zależy od siły przeciwnika, ale od inteligencji, czy zdolności przewidywania ruchów przeciwnika. Anime oceniam jako genialne z powodu łamania wszelakiego rodzaju schematów, a także dzięki nieprzewidywalności toczących się zdarzeń. Kilka słów o niektórych arcach:
    Początek HxH zaciekawił mnie, interesujące było poznawanie bohaterów, a także kolejnych zadań czekających przyszłych Łowców. Tak naprawdę już w tym momencie anime było bardzo dobre, jednakże stanowiło to dopiero przedsmak prawdziwej fabuły. W arcu Yorknew City skończyła się sielanka, zastąpiona mrocznym klimatem i licznymi zabójstwami. Tuż po zakończeniu tego rozdziału, myślałem, że nic nie może pobić tak misternie prowadzonej fabuły. Oj, bardzo się myliłem. Chimera Ant, strasznie brutalny arc, rozkłada wszystkie inne na łopatki.
    Strasznie ciężko pisać ten komentarz. Chciałbym w nim zawrzeć, dlaczego HxH jest tak epickim anime, ale nie potrafię. Ten tytuł należy ocenić samemu.

    Ps. nie kierujcie się recenzją. Po około 40 odcinkach jest sporo krwi, występuje więcej zdarzeń dramatycznych niż komediowych, a wszelakie wątki są niezwykle rozbudowane.
    Ps2. Najbardziej rozwalająca scena w anime

    Spoiler: SPOILER
    Rozpoczęcie misji zabicia króla, mija 8 odcinków, a na ekranie pojawia się napis: "Od momentu rozpoczęcia misji minęły 3 minuty". Tylko w tych 3 minutach zostało ukazanych mnóstwo zdarzeń szczegółowo omówionych przez narratora.
  • Eren avatar Newbie
    2014-03-18 17:45:36 #342480
    Eren pisze:
    Uwielbiam walki w HxH, prezentują ze sobą zupełnie inny poziom, który nie doświadczysz w Narótach, czy Bliczach.

    Ostatnio dużo osób marudzi, że nie ma akcji i że nie ma.......... akcji, a także nie ma Akcji.
    Co jak co, ale mam beke z tych osób Ha ha ha ha.

    Ten tytuł jest dla mądrych widzów, którzy cienią sobie obraz psychologiczny postaci nad "Akcją".

    Nakama power, talk no jutsu tutaj nie istnieje, autor ma gdzieś takie pierdoły, skupia się na taktykach, doświadczeniu, a bzdety typu: mam większą chakrę/reiatsu/ki to muszę być silniejszy. W hxh czegoś takiego nie ma.

    Jeśli ktoś zastanawia się, czy ten Shounen jest warty uwagi, od razu stwierdzam " Tak, jest" A co więcej, każdy inny shounen wyda wam się słaby, jak zapoznacie się z tym.

    Aha, nie sugerujcie się recenzją co jest napisana powyżej, w ogóle nie odzwierciedla tego anime, a dodatkowo zniechęca przedstawiając fałszywy obraz tego tytułu..

  • Doomen201 avatar Użytkownik forum
    2014-03-15 10:25:46 #341930
    Doomen201 pisze:
    Jeden z najlepszych shounenów jakie widziałem (w sumie dalej oglądam) Muzyka nie pozostawia wiele do życzenia chociaż najlepsza nie jest, kreska świetnie pasująca do klimatu, postaci - jak ktoś wyżej powiedział "nie faworyzowany główny bohater ... przeciwnicy nie są gorsi" tutaj zgadzam się w 100% z tą osobą. Walki przedstawione w jak najlepszym świetle. Jednak męczą mnie aktualne odcinki :/ Akcja rozgrywa się zdecydowanie za długo
    Mimo wszystko shounen dla lubiących shouneny :D
  • Koroko avatar Użytkownik forum
    2014-03-12 19:59:34 #341604
    Koroko pisze:
    Bardzo dobry shounen,jeden z najlepszych.Walki są bardzo dobre i w miarę krótkie.Jak narazie nie będę się wypowiadał,bo anime ciągle trwa.Narazie daje 9/10,bo akcja w ostatnich odcinkach jest bardzo wolna i ta akcja z Ikalgo...
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.