Anime: Sword Art Online

Sword Art Online, S.A.O, SAO, ソードアート・オンライン,
OPIS:

Mamy rok 2022 - Kazuto Kirigaya, uczeń gimnazjum jest znudzony prozą swojego codziennego życia. Właśnie wprowadzono na rynek innowacyjną technologię NerveGear, która pozwoli mu się przenieść całkowicie w świat swojej ulubionej rozrywki. To urządzenie służące do transportowania bodźców wysyłanych przez mózg do pierwszej tego typu wirtualnej gry, Sword Art Online. Aby bez wytchnienia oddać się podróży do świata przedstawionego, Kazuto kupił jedną z dziesięciu tysięcy kopii SAO tuż po premierze.

Zaraz po pierwszym dniu spędzonym na przygodach w świecie Sword Art, Kirito (taki nickname przybiera Kazuto) odkrywa błąd w systemie gry - nie da się z niej wylogować. W celu ukończenia gry, które to umożliwi wreszcie jej opuszczenie, wybiera drogę samotnego wojownika, by zdobywać kolejne kondygnacje stupiętrowego, dryfującego w przestrzeni zamku Aincrad. W drodze na szczyt w pojedynkę walczy z potworami i pokonuje wszystkie przeciwności losu. Pewnego dnia jednak zostaje zmuszony przez Asunę, mistrzynię rapiera, do zawiązania z nią drużyny. To spotkanie okaże się brzemienne w skutki i wciągnie Kirito w wir nieprzewidzianych zdarzeń.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Pozostałe tagi:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Alicia Rue

Drugoplanowa

staff
character

Argo

Drugoplanowa

staff
character

Caynz

Drugoplanowa

staff
character

Corbert

Drugoplanowa

staff
character

Diabel

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

REMI

Muzyka

character

LiSA

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Buriki

Szkice

character

abec

Oryginalne Projekty Postaci

character

Abe,Nozomu

Animator Klatek Kluczowych

Recenzje

  • user image

    Fabuła 9/10
    Sword Art Online nie jest pierwszym anime przedstawiającym wirtualną rzeczywistość, jednakże fakt, iż gracze giną wraz ze śmiercią postaci w grze, nadaje anime niezwykły klimat, sprawia, że jest bardzo wciągające, a każdy odcinek ogląda się z pewną troską o ich losy, co pozwala się zżyć z bohaterami. Niestety potencjał anime nie pozostał do końca wykorzystany. Oglądając je, miałam nadzieję widzieć postępy Kirito w grze, jednak byliśmy przenoszeni co kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt pięter, przez co miewałam wrażenie, że seria jest niepełna lub że pominęłam jakieś odcinki.

    Postacie 8/10
    Bohaterowie - sympatyczni, ciekawi, różni od siebie, postacie do lubienia. Wielka szkoda, że nie ewoluowali. Brakowało mi przemyśleń graczy, ich emocji. Myślę, że spowodowane to było brakiem czasu - gdybyśmy mogli zobaczyć więcej pięter, można by zaobserwować chwile zwątpienia. "Czy to naprawdę ma sens?" Tego typu pytań mi brakowało. Zapewne każdy przeżywałby chwile załamania, będąc na ich miejscu, jednak osoby nam przedstawione są pogodzone ze stanem rzeczy, przynajmniej w większości. Mimo to bohaterów darzę ogromną sympatią.

    Grafika 10/10
    Jest to jedno z najładniejszych anime, jakie oglądałam. Najbardziej zachwycały mnie tła oraz gra świateł. Ciekawie podziwiało się grafikę anime, podczas gdy gracze zachwycali się grafiką RPG. Postacie również wspaniale się prezentowały. Chociaż wiadomo, że nie ocenia się anime po kresce, zaliczam ją jako duży plus.

    Muzyka 10/10
    Utwory bez problemu wprawią nas w odpowiedni nastrój. Z przyjemnością wsłuchuję się w soundtrack SAO nawet teraz, pisząc jego recenzję. Od razu przywodzi mi na myśl najlepsze momenty tej serii. Openingi również zaliczam do bardzo dobrych. Niestety gorzej z endingami, lecz nie są one wcale tragiczne, po prostu odbiegają od reszty świetnej muzyki.

    Ogólnie 9/10
    Całość oceniam bardzo dobrze. Z przyjemnością oglądnęłam to anime, na pewno będę je polecać. Nie wykluczam, że obejrzę je raz jeszcze. Mimo kilku minusów, które wymieniłam wcześniej, myślę, że jest to godna uwagi seria. Zwłaszcza dla kogoś, kto uwielbia gry. 

Rekomendacje

  • Log Horizon

    avatar

    Przez homeosapiens, 2015-03-11 21:50:10.

    W obu tytułach gracze zostają zamknięci w wirtualnym świecie gry. Światy gry przedstawione w anime mają tematykę fantasy. Główną różnicą jest to, że w Sword Art Online śmierć w grze kończy się śmiercią w prawdziwym świecie (przynajmniej w pierwszym arcu) i w związku z tym bohaterowie walczą o przetrwanie, zaś w Log Horizon po prostu gra zdaje się nie mieć możliwości wyjścia.

  • Log Horizon 2nd Season

    avatar

    Przez heraklio, 2015-06-06 21:06:42.

    Uważam że te anime  są do siebie bardzo podobne. Oczywiście jeżeli oglądałeś/oglądałaś jedno z tych anime, drugim nie pogardzisz. Bohaterowie wpływają na świat wirtualny, z którego nie mogą się wydostać.  W skrócie oto najważniejsze podobieństwa:

    • Wirtualna rzeczywistość
    • lvl
    • Gracze uwięzieni w grze
    • Główny bohater dąży do odnalezienia drogi powrotnej do realnego świata
    • Różnorodne skille,itemy,moby,nakładanie statusów
    • Podczas oglądania używane są określenia typowe dla gier

  • Accel World

    avatar

    Przez Zetsuuu, 2016-01-23 01:16:15.

    Anime tego samego autora, co daje już jeden argument do obejrzenia, jeśli pierwsze Ci się spodobało. Oba anime są o ludziach w wirtualnej rzeczywistości. Drobną różnicą jest to, iż w Accel World gracze logują się, a w SAO są zamknięci. Jeśli Spodobało Ci się jedno, to jestem przekonany, że spodoba Ci się i drugie.

  • Dungeon ni Deai wo Motomeru no wa Machigatteiru Darou ka

    avatar

    Przez Fuko12, 2016-09-14 23:03:18.

    Mimo że fabuły nieco odbiegają od siebie pod względem takim, że w "Sword Art Online" gracze zostali zmuszeni do "bycia" w swiecie alternatywnym. A w serii "Danmachi" to jest po prostu ich prawdziwy świat. Te anime bardzo wiele łączy, chociażby fakt zdobywania poziomu, umiejętności, walki mieczami, mierzenia się z silnymi bossami, jak również eksplorowanie lochów w celu dojścia na wyższy poziom. Obaj bohaterowie zaczynają podobnie tzn "Od zera do bohatera".

    Fanom serii Sword Art Online na pewno przypadnie ten tytuł do gustu.

Rekomendacje do tego tytułu

  • Overlord

    avatar

    Przez Asasyn9048PL, 2015-10-25 17:53:36.

    Uważam że te anime  są do siebie bardzo podobne. Oczywiście jeżeli oglądałeś/oglądałaś jedno z tych anime, drugim nie pogardzisz. Bohaterowie wpływają na świat wirtualny, z którego nie mogą się wydostać. W skrócie, oto najważniejsze podobieństwa:

    • Wirtualna rzeczywistość
    • lvl
    • Gracz uwięziony w grze
    • Główny bohater dąży do rozsławienia swego imienia, by wrócic do swojego świata
    • Różnorodne skille, itemy, moby, nakładanie statusów
    • Używane są określenia typowe dla gier
    • Główny bohater jest koksem nad koksami
    • Podobne charaktery lecz są przyjemne różnice

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Sword Art Online(Dyskusje o konkretnych tytułach) MuaDDiB

Ostatnie wpisy na forum.

Sword Art Online w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • gepard avatar 13 letnia Loli
    2016-09-23 22:25:22 #464599
    gepard pisze:
    Bardzo dobre anime wzruszające były momenty i z czystym sumieniem mogę mu dać 10/10 chodź bardziej wolałem wersje do 14odc ale kontynuacja tego była też dobra , a przede wszystkim spodobało mi się że jest 25odc poświęcony aby dobrze zamknąć to anime a nie jak nie które mają że koniec jest nie wiadomy . Prawdopodobnie obejrzę sobie to anime więc polecam !
  • pussy_destroyerxxx avatar 13 letnia Loli
    2016-09-15 22:27:37 #463048
    pussy_destroyerxxx pisze:
    Najgorsze anime jakie widziałem. Nie polecam myślącym widzom i osobom powyżej 16 roku życia z troską o wasz wolny czas.
  • Ulredo avatar LubieKawe
    2015-09-26 13:50:40 #423138
    Ulredo pisze:
    Przyjemnie się oglądało.. nic więcej nie mogę od siebie dodać ;)
  • Kapral_Levi avatar Newbie
    2015-09-23 22:36:24 #422915
    Kapral_Levi pisze:
    Oglądałem pierwszy sezon i muszę powiedzieć, że anime nawet niczego sobie. Nawet wątek miłosny był spoko xd
  • _N_ avatar Newbie
    2015-08-15 19:56:06 #420219
    _N_ pisze:
    Quote Czesc z Was by nie uwierzyla ze to prawda, inni zalamali by sie psychicznie, reakcje byly by rozne i na pewno nie przyszlo by latwo pogodzic sie z losem. Ale anime nie adresuje zadnej z tych rzeczy. Nikt nie zastanawia sie co dzieje sie z jego cialem w realnym swiecie. Postacie jakby akceptuja to bez wiekszych problemow. Gdzie gracze ktorzy powoli przestaja pamietac realny swiat i dla ktorych Aincard to rzeczywistosc? Gdzie chociazby wzmianki o ludziach ktorzy nie daja sobie wogle rady?

    Jeśli dobrze pamiętam:
    - anime przedstawione było z punktu widzenia Kirito, który od razu uwierzył w to co zrobił Kayaba.
    - Część jak najbardziej nie uwierzyła w to co się dzieje. Było o tym wspomniane co najmniej 2 razy w trakcie serii.
    - Wielu nie pogodziło się z losem. To jest powód, dla którego walczyli. Chcieli jak najszybciej opuścić to miejsce, choć w miarę upływu czasu ich motywacja malała, bo przyzwyczajali się do tego miejsca
    - Wiele osób zastanawiało się, co dzieje się z ich prawdziwymi ciałami, aczkolwiek głównie na początku anime. Anime było z punktu widzenia Kirito, więc raczej mało prawdopodobne, aby ktoś nieznajomy zwrócił się do niego "Hej koleś, ty to ten beater nie? Co tam z naszymi ciałami w realu?"
    - Oczywiście, mogliby nie akceptować i można by 15 kolejnych odcinków dać o tym, jak to oni nie zgadzają się z uwięzieniem w grze i organizują wiece "wolność dla graczy"...
    - Ależ są. Już pomijając Kirito, który coraz bardziej traci motywację do ukończenia gry (by ostatecznie, znów ją odzyskać dla Asuny) mamy chociażby postaci z fillerów, chociażby rybaka, który mówi, że już przyzwyczaił się do tego świata i nie wie co zrobi, jeśli gra zostanie ukończona, a także "czerwoni" gracze. Tu po raz kolejny, anime z punktu widzenia Kirito, czyli raczej tych osób zmotywowanych do walki i ukończenia SAO.
    - Co do graczy, którzy nie dają sobie rady. Nie jest to jakoś szczególnie nakreślone, ale jest mowa o graczach, którzy nigdy nie opuścili pierwszego piętra. Był nawet odcinek o tej szkole, czy coś takiego i w tym odcinku była mowa, że są gracze, którzy się poddali, którzy nie mają zamiaru stawiać na szali własnego życia. Po raz kolejny - anime z punktu widzenia głównego bohatera - nie ma tu miejsca na jakieś szczególne zainteresowanie nieudacznikami.
    - "chociazby nieobecny motyw o tym, ze na kamieniu na ktorym wypisane byly ksywki graczy i to w jaki sposob zgineli- to w jaki sposob zginela pierwsza osoba dawalo troche do myslenia" - to przypadkiem nie była ta osoba, która po prostu zeskoczyła myśląć, że obudzi się w rl świecie? Dałbym głowę, że była o tym mowa w anime. Aczkolwiek, po raz kolejny, z oczywistych powodów nie zajęła więcej niz 5-10 sekund.

    Przede wszystkim, anime oparte jest na nowelkach i z tego co się orientuje, pierwsze ~15 odcinków obejmuje praktycznie w całości wydarzenia z nowelek, z niewielkimi zmianami. A zatem nie za bardzo jest się czego czepiać, gdy odwołujesz się do nowelek właśnie.
    Czytałem do tej pory tylko 1 nowelkę, więc nie mogę się w 100% odnieść co do zgodności lub nie, oraz tego, że anime mogło być lepsze.

    Zgodzę się, że mogło być lepiej (ale to bardziej zarzuty do autorki nowelek, a nie producentów anime). O ile ALO nie było jeszcze takie złe, o tyle GGO to już była kompletna kompromitacja dla mnie. No i fakt faktem, po 15 odcinków, motyw śmierci został zabrany, co było bez wątpienia, baaardzo oryginalnym pomysłem. Z większością twojego postu, nie mogę się jednak zgodzić.

  • yedme avatar Newbie
    2015-08-14 23:04:29 #420170
    yedme pisze:
    Jedno slowo opisuje tylko moja przygode z SAO- rozczarowanie. I nie, nie chodzi o to ze anime bylo szczegolnie slabe, mialo swoje plusy (szczegolnie oprawa wizualna, chyba tylko w serii Fate akcja wyglada lepiej) jednak nie moge pozbyc sie wrazenia ze tworcy po prostu zaprzepascili pomysl na arcydzielo.
    Zacznijmy od fabuly- GENIALNY pomysl na ludzi uwiezionych w grze, w ktorej stawka jest zycie. Samo uwiezienie w grze bylo juz we wczesniejszych seriach (hack/ chociazby), ale to pierwszy przypadek jaki ogladalem gdzie smierc w grze rowna sie smierc w realu. Pierwszy odcinek byl pod tym wzgledem swietny. Az do chwili kiedy dowiadujemy sie ze minely juz dwa miesiace.
    Wyobrazcie sobie ze znalezliscie sie w sytuacji takiej jak Kirito. Czesc z Was by nie uwierzyla ze to prawda, inni zalamali by sie psychicznie, reakcje byly by rozne i na pewno nie przyszlo by latwo pogodzic sie z losem. Ale anime nie adresuje zadnej z tych rzeczy. Nikt nie zastanawia sie co dzieje sie z jego cialem w realnym swiecie. Postacie jakby akceptuja to bez wiekszych problemow. Gdzie gracze ktorzy powoli przestaja pamietac realny swiat i dla ktorych Aincard to rzeczywistosc? Gdzie chociazby wzmianki o ludziach ktorzy nie daja sobie wogle rady?
    To wlasnie dla mnie najwiekszy minus. Nie wykorzystano swietnej okazji zeby troszke przestudiowac zachowanie i psychike ludzi w tak odmiennej, strasznej ale i zarazem fascynujacej sytuacji. Czytalem novelki, literatura wyzsza to to nie jest, ale znajdziemy tam kilka wzmianek na takie tematy (chociazby nieobecny motyw o tym, ze na kamieniu na ktorym wypisane byly ksywki graczy i to w jaki sposob zgineli- to w jaki sposob zginela pierwsza osoba dawalo troche do myslenia).
    Niestety, to nie jedyny minus serii. Drugim jest kwestia najwazniejsza przy jakiejkolwiek opowiesci- bohaterowie.
    Kirito- czlowiek bez osobowosci (co ciekawe, chyba tak mialo byc, niczym postac w grze, zeby gracz mogl sie wczuc), bez wad, kompletnie przekokszony z niewiadomych powodow.
    Asuna- jedno slowo- tsundere. nic wiecej.
    Jedyna postacia co do ktorej czulem prawdziwa sympatie byl Klein- erotoman ktory czesto mowil szybciej niz myslal ale rownoczesnie czlowiek o zlotym sercu.
    Co do fillerow (czyli sytuacji ktore opisanne byly w drugiej novelce) potrzebny byl tylko jeden (akcja z Moonlight Cats), ktora w jakis sposob pomagala zrozumiec Kirito. Reszta byla nie tylko nie potrzebna, ale czasem wrecz glupia (odcinki z "Navi" byly najgorsze w calej serii)
    Ostatni minus SAO dostaje za totalnie niepotrzebne ostatnie 10 odcinkow calej serii i drugi sezon. Cytujac nie pamietam kogo- "SAO bylo zdecydowanie lepsze kiedy bylo o SAO". We wszystkim po 15 odcinku brakuje STAWKI, ktora powinno sie zwiekszac, a nie praktycznie kasowac...

    ufff... juz mi lepiej...

    Na plus zaliczam, jak juz wspominalem, wizualne aspekty anime (walki z bossami RLZ). Kreska przypadla mi do gustu, efekty 3d nie razily oczu a niektore tla wygladaly oblednie. Muzycznie bez szalenstw, opening pierszwej polowy pierwszego sezonu wpadal w ucho.
    Nie mam tez wyjscia jak na plus nie zaliczyc pomyslu na serie, ktory choc nie wykorzystany, musial spodobac mi sie na tyle ze obejzalem cale dwa sezony (o drugim napisze kiedy indziej, jesli bedzie mi sie wogole chcialo).

    Podsumowujac, Sword Art Online (pierwszy sezon)
    Fabula- 7/10 (pierwsze 15 odinkow- 8/10, ostatnie 10- 5/10)
    Postacie- 6/10
    Animacja- 9/10
    Dzwiek- 7/10

    Ogolny werdykt- 7/10 -jesli nie spodziewacie sie niczego glebszego oczywiscie, w przeciwnym razie odejmij ze trzy oczka z oceny.
    Expectations are everything...

    wersja tl;dr: wlacz pierwszy odcinek, zajaraj sie, po pietnastym wylacz i zachowaj calkiem przyjemne wspomnienia ;)

    ps: kto nie widzial, niech zobaczy, SAO Abridged:

    https://youtu.be/V6kJKxvbgZ0

    moim skromnym zdaniem lepsze od orginalu :D

  • Mike-chan avatar Użytkownik forum
    2015-01-30 17:20:23 #395768
    Mike-chan pisze:
    Zdziwiony jestem, że przebrnąłem przez to anime w całości. Cóż mogę powiedzieć pierwsze odcinki już powodowały, że kręciła się łeska w oku, więc myślałem, że będzie to coś niesamowitego. Jak na moje oko SAO miało ogromny potencjał, ale akcja w nim działa się za szybko, jakby wszystkiego było napchane i im szybciej tym lepiej. Nagle z 1 piętra był na np. 25 już w kolejnym odcinku, nawet jeżeli pokazywali te daty co i kiedy... Nie podobał mi się ten wątek drugi, no ale cóż ja mogę. Końcówka niesamowicie dobrze zrobiona jak na ten cały chaos powstały po drodze.
    Muzyka 10/10
    Postacie 10/10
    Fabuła 8/10
    Całkowita treść i akcja 6/10
    Polecam obejrzeć wytrwałym, którym nie potrzeba rozbudowy wątków pobocznych oraz fanom gier!
  • lydoyi avatar 13 letnia Loli
    2015-01-17 22:44:06 #393821
    Lydoyi pisze:
    A ja te anime skrytykuje. Wszyscy je wychwalają a dla mnie takie sobie... Obejrzałam całe bo kolega prosił. Kreska taka sobie. Zbyt przesłodzony jak dla mnie świat. Bohaterowie są słabi. Miłość i okoliczności tej miłości są bardzo kiczowate, wręcz mnie cholera brała gdy się akcja zatrzymała na jakieś rodzinne nie wiadomo co. Mega przekoloryzowane jak dla mnie. Walki takie sobie a idz. 2 części anime już była trochę ciekawsza, a to tylko dzięki jego siostrze. Takie jest moje zdanie. Jako moje pierwsze anime było BTOOOM i tam miłość była bardziej realistyczna, może przez co wydaje mi się ta w sao za bardzo nieprawdziwa :)
  • SzymeX avatar Użytkownik forum
    2015-01-10 17:32:44 #392715
    SzymeX pisze:
    Anime boskie. Od samego początku mnie wciągnęło, może dlatego w 2 dni pierwsza seria i zaraz po tym druga (też w 2 dni ^^). Na temat miejsca na moim rankingu się nie wypowiem, jako iż nie oglądałem Shingeki no Kyojin. To anime potrafi wywołać zarówno śmiech jak i płacz. Romans był dla mnie czymś co sklejało to anime.
    Spoiler: SPOILER
    Gdyby po ukończeniu SAO Asuna się obudziła nie było by sensu dalej prowadzić tego anime, przez co skończyło by się na 14 odcinku. Dzięki temu, że się nie obudziła wyszła kolejna gra, a po niej kolejne dzięki Nasieniu Światów.
    Wróżki, chociaż nie tak dobre jak Aincrad też bardzo mi się spodobały
    Spoiler: SPOILER
    wolałem Kirito gdy mógł walczyć dwoma mieczami.
    Wszystkie openingi super (oczywiście pełne wersje ściągnięte). Podsumowując:
    Fabuła: 9,5/10
    Postacie: 10/10
    Openingi: 10/10
    Całość: 10/10
  • Micherson avatar Użytkownik forum
    2015-01-06 10:14:42 #391889
    Micherson pisze:
    Muzyka 9/10
    Fabuła 8/10
    Kreska 8/10
    Ogólna ocena 7,5/10
    Podobało mi się do 14 odcinka potem nie czułem tego klimatu.
    Motyw z wróżkami mnie nie przekonał.
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.