Anime: Shakugan no Shana

Shana of the Burning Eyes, 灼眼のシャナ,
OPIS:

"Ty już nie istniejesz" - takie oto słowa, na dobry początek całej historii, słyszy główny bohater, Sakai Yuji. Nagła śmierć to jednak nie koniec jego kłopotów. Poznanie prawdy o otaczającym go świecie na zawsze odmieni jego spokojne dotąd życie. A nowo poznana ognistooka, płomiennowłosa dziewczyna wcale nie ma zamiaru pomóc mu odnaleźć się w tej nowej sytuacji...

Gatunki:
Pozostałe tagi:
Rodzaje postaci:

Powiązane Serie

Postacie

character

Shana

Główna

staff
character

Alastor

Drugoplanowa

staff
character

Behemoth

Drugoplanowa

staff
character

Bel Peol

Drugoplanowa

staff
character

Dantalion

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

KOTOKO

Kompozytor Piosenki Przewodniej, Tekst Piosenki Przewodniej, Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Aketagawa,Jin

Reżyser Dźwięku

character

Arai,Nobuhiro

Animator Klatek Kluczowych, Reżyser Animacji

character

Fujii,Masahiro

Naczelny Reżyser Animacji

character

Fukuda,Naomasa

Efekty Specjalne

Recenzje

  • user image

    Na północ od wioski wznosił się wysoki mur. Nikt nie wiedział gdzie się zaczyna i kończy, ale nikt też się tym nie interesował. W wiosce jedynie domyślano się co może za nim być, lecz nikomu nie chciało się tego sprawdzić, gdyż mur był zbyt wysoki. Jedne legendy głosiły, iż pilnuje on drogiego skarbu, inne zaś twierdziły, że tuż za nim rozciągają się puste, niegościnne równiny. Pewnego dnia jeden z mieszkańców postanowił bliżej przyjrzeć się temu murowi. Gdy tak go obchodził spostrzegł w nim małą dziurę, wystarczająco jednak dużą, aby mógł się przez nią przecisnąć. Jego oczom ukazał się wpierw piękny widok miasta leżącego w oddali. Wszystkie budynki miały złote dachy. Bez chwili zastanowienia rzucił się w stronę tegoż właśnie miasta. Gdy był już dość blisko i promienie słońca przestały go razić zrozumiał, że złote dachy były tylko iluzją. Te były pokryte miedzią.

    Witajcie, nazywam się Radek, a to jest recenzja Shakugan no Shana, tytułu emitowanego od 2005 do 2012 roku, produkcji J.C. Staff. Mam nadzieję, że spodobała wam się moja krótka historyjka, która posłuży mi do zrecenzowania tej serii anime. Zacznijmy od początku. Shakugan no Shana to interesujący tytuł, jednak aby się do niego dostać należy najpierw pokonać mur. Jest on zbudowany głównie ze słabej oprawy wizualnej pierwszego sezonu oraz, początkowo, niezbyt atrakcyjnej fabuły. Co do kreski rzecz jasna nie możemy mieć pretensji, bo jak na 2005 rok była to jedno z ładniejszych produkcji. Początek samej historii jest natomiast lekko nużący. Prawdę powiedziawszy obejrzałem pierwsze odcinki ze wzglądu na to, że występują tutaj bardzo podobne główne postacie, co w Zero no Tsukaima, a nawet otrzymały tych samych aktorów głosowych. Poznaliśmy zatem nasz mur, przejdźmy więc do naszej dziury. Objawia się nam ona po około pięciu odcinkach. Wiedząc już co nieco, zaczynamy interesować się losem Shany, a przede wszystkim ciekawym położeniem Sakaia. Naturalne jest, że po prostu chcemy poznać większy kawałek historii, która przez cały pierwszy sezon opowiadana jest z wieloma niedopowiedzeniami. Dałem się na ten efekt złapać i przeszedłem przez dziurę. Złote miasto, jakie w oddali zobaczyłem, to zdecydowanie drugi i początek trzeciego sezonu. Grafika w końcu nie odrzucała, a fabuła przyciskała nas do odpalenia kolejnego odcinka. Romans jaki wplątał się w całą produkcję jest bez wątpienie jej główną osią. Prawdę powiedziawszy jest to jeden z fajniejszych, jakie widziałem. Uznajcie to za spoiler, ale charakter tsundere Shany w obliczu tak trudnych wydarzeń i ciągłego zagrożenia wywarł wpływ na jej postawę. Uświadomiła sobie swoje uczucie i rozumiała, że to ona musi wykonać pierwszy krok. Uświadomiła sobie to już w pierwszym sezonie, ale ten "pierwszy krok" został postawiony dopiero na koniec drugiego! Większość anime po jednym sezonie długości kończy serię z pełnym rozwiązaniem akcji, ale tutaj będziemy świadkami jednego z najdłużej rozwijanego wątku miłosnego w tego typu produkcji. Gdy już podbiegliśmy na tyle blisko, aby dokładnie zobaczyć, że miasto nie jest złote, a miedziane, jest już połowa ostatniego sezonu. I tutaj pojawia się mój problem. Po niezwykle szokującym, ale zachęcającym początku Shakugan no Shana III Final i nadziei, że będę mógł dodać ten tytuł do mojej półeczki na której stoją Zero no Tsukaima i Sword Art Online następuje zakończenie. Przegadany sezon trzeci, który wywraca wszystko do góry nogami, a do tego kradnie nam głównego bohatera. Krótko mówiąc, to co było budowane przez ten cały czas nagle postanowiło zostać rozbite. Fakt że nie zupełnie. Ostateczne zakończenie w pewnym stopniu mnie zadowala, ale pozostało jeszcze kila zarzutów. Dlaczego to, dlaczego tamto i jeszcze trochę. Gdybym teraz zaczął wypisywać o co mi chodzi, to wasze oglądanie było by zbędne. Zdecydowanie warto ten tytuł zobaczyć.

    Nie poświęciłem do tej pory ani słowa na temat muzyki. Ta jest na naprawdę dobrym poziomie. Trzy spośród sześciu openingów zapisały mi się w pamięci oraz na karcie telefonu. J.C.Staff niestety nie potrafi robić dobrych zakończeń, ale oprawę audio za każdym razem zdarzało mi się chwalić.

    Jak na tego typu produkcję przystało, znajdziemy tutaj także masę bohaterów pobocznych, jednak i Ci potrafią się zapisać w naszych wspomnieniach. Shakugan no Shana ma cięższy klimat niż Zero no Tsukaima oraz znacznie mniej komedii (szczególnie w trzecim sezonie). Jeśli ktoś jest wrażliwą osobą, może zdarzyć się, że uroni łzę. Tak właśnie, zdarzają się także smutne momenty. I znowu chciałbym się pokusić o spoiler, lecz znowu jest on bardzo znaczący dla fabuły. Yare yare, chyba przejdę już do podsumowania.
                   
    Anime z wysokim progiem wejścia, które jest niczym parabola. Idzie stopniowo w górę, dochodzi do swojego najwyższego punktu i niestety zaczyna opadać. Początek ostatniego sezonu zrobił mi nadzieję, że zobaczę w końcu anime z innym zakończeniem, niż mógłbym się tego spodziewać. Prawdą jest, że zakończenia takiego, jakie nastało, się nie spodziewałem, jednak to nie było to, na co liczyłem. Mimo sporej ilości drobnych wad i słabym początku z ciężkim sercem wystawiam całej serii Shakugan no Shana ocenę 8 na 10. Na początku trzeciego sezonu tliła się we mnie nadzieja, że wystawię Yuukiemu, Shanie i całej paczce ich wspolnych znajomych, a także antagonistom pełną dziesiątkę. Tak się jednak nie stało, tytuł był po prostu na to za słaby całościowo. Czy ocena 8 to i tak za dużo? Uważać tak mogą matematycy, którzy wyliczają dziwne średnie ze wszystkich wystawionych sobie kryteriów. Nie będę ich krytykował, bo każdy może mieć własne zdanie na dany temat. Osobiście jednako oceniam anime za przyjemnie spędzony czas i więź jaką z nim utworzyłem po tylu odcinkach.

    Słyszałem wiele opini na temat J.C.Staff. Nie można im odmówić umiejętności tworzenia komedii oraz romansów, jednak w tych drugich wręcz mistrzowsko psują zakończenia :/

Rekomendacje

  • Zero no Tsukaima

    avatar

    Przez homeosapiens, 2015-03-11 23:31:32.

    Głównych bohaterów łączą bardzo podobne stosunki. W obu tytułach główna rola żeńska jest obsadzona przez bardzo wybuchową i chimeryczną bohaterkę, tak zwaną tsundere. Protagoniści walczą z różnymi przeciwnikami i przeciwnościami o globalnym znaczeniu.

  • Hidan no Aria

    avatar

    Przez Montee, 2015-02-17 22:40:53.

    Podobnie jak z Zero no Tsukaima:

    -Ta sama seiyuu.

    -Jest harem.

    -Gł. rolę odgrywa Tsundere.

    -Główny bohater okazuje się koksem.

    -Gatunki: Harem, Komedia, Akcja, Szkolne.

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Shakugan no Shana I(Dyskusje o konkretnych tytułach) rikuo
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.