Anime: Hai to Gensou no Grimgar

Grimgar, le Monde des cendres et de fantaisie, Grimgar of Fantasy and Ash, 灰と幻想のグリムガル, Grimgal of Ashes and Illusion, Grimgal of Ashes and Fantasies,
OPIS:

Pewnego dnia po przebudzeniu Haruhiro zorientował się, że stracił wszystkie wspomnienia. Mało tego, znalazł się w totalnych ciemnościach, w nieznanym mu pomieszczeniu. Nie był jednak jedyną osobą, która została postawiona w takiej sytuacji. Dało się usłyszeć kilkanaście innych, równie zagubionych głosów. Jedna z tych osób podjęła się udanej próby wyprowadzenia grupy z, jak się okazało, jaskini. Oczom Haruhiro ukazał się wtedy widok jednocześnie piękny i przerażający. Dlaczego? Otóż okazuje się, że nie jest to świat, w którym nasz bohater wcześniej żył. 

Gatunki:
Rodzaje postaci:

Powiązane Serie

Postacie

character

Mogzo

Główna

character

Ranta

Główna

character

Shihoru

Główna

staff
character

Yume

Główna

staff
character

Barbara

Drugoplanowa

staff
character

Renji

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Fukunaga,Gen

Producent Wykonawczy

character

Hosoi,Mieko

Projektant Postaci

character

Jyumonji,Ao

Twórca Pierwowzoru

character

Kaneko,Hidetoshi

Dyrektor Artystyczny

Recenzje

  • user image

    Zabij albo zgiń

    W ludzkiej naturze głęboko zakorzenione jest pragnienie przetrwania. Właściwie to nie tylko ludzkiej, gdyż każda żywa istota chce przeżyć i będzie o to walczyć ze wszystkich sił. Jednak tylko człowiek zdolny jest do budowania bardziej skomplikowanych relacji, takich jak np. przyjaźń, która w kwestiach ocalenia może okazać się kluczowa. Hai to Gensou no Grimgar ukazuje nam losy kilku przyjaciół starających się przetrwać w nieprzyjaznym świecie.
    Grupa młodzieńców budzi się z niemal całkowitą amnezją. Jedynymi rzeczami, jakie pozostały im z dotychczasowego życia, są imiona, osobowości, a także strzępki dawnych przyzwyczajeń. Teraz gromada ta musi zasymilować się z nowym otoczeniem, pomimo prześladującego ich nieodpartego wrażenia, że pochodzą z kompletnie innego świata. Aby mieć co włożyć do garnka, młodzież formuje drużynę, która dzień w dzień ryzykuje życie, stawiając czoła nieludzkim istotom. Istoty te również chcą przetrwać i w desperacji zrobią wszystko w celu przedłużenia swojej egzystencji. Nastolatkom pozostawionym samym sobie w tak bezwzględnym środowisku na pewno ciężko będzie się odnaleźć, tym bardziej że wpierw muszą nauczyć się, jak po prostu… żyć.
    Naprawdę? Znowu inny świat? Nie da się ukryć, że ostatnimi czasy jesteśmy wręcz zasypywani anime traktującymi o ludziach przeniesionych do świata gry komputerowej. Ten z Hai to Gensou no Grimgar również przypomina realia takowej gry, lecz tym razem otrzymujemy zupełnie inny scenariusz niż zazwyczaj. Bohaterowie okazują się zwykłymi żółtodziobami raczkującymi w obcej krainie. To właśnie na nich, ich charakterach i relacjach, koncentruje się ta opowieść, a walki i przygody stanowią jedynie subtelne tło.

    Grafika 8/10
    Widząc pierwszą scenę, chwyciłem się za głowę, a oczy wyskoczyły mi z orbit. Bynajmniej nie z powodu niezrównanego piękna obrazów – przyczyną tego były powalająco okropne rysunki teł. Na szczęście bardzo szybko znalazłem kilka kontrapunktów w postaci niebywale płynnych i rzeczywistych ruchów bohaterów, czy też szczegółowych grafik ich sylwetek. Nie zmienia to faktu, że kwestia wizualna tego anime ma dwa wielkie mankamenty. Pierwszym z nich jest niepoprawne okazywanie ludzkich emocji. Rzecz jasna nie mam przez to na myśli, że są złe, tylko… niejako fałszywe. Wyrazy twarzy są realistyczne, grymasy na nich się malujące są dobrze rysowane, jednak całość wydaje się sztuczna, a co za tym idzie, uczucia nie są dobrze uzewnętrzniane. Drugą wadą są wspomniane wcześniej tła, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak obrazki powstające na lekcjach plastyki. Feler ten ma jednak w sobie pewne zalety: bajkowo podkreśla zjawiska naturalne, a także, przede wszystkim, dystansuje wyśmienite rysunki postaci od otaczającego je świata. Podkreśla to istotną wagę wykreowanych bohaterów. Jeżeli mowa o innych aspektach grafiki, to zarówno cieniowanie, jak i kolorystyka oraz efekty specjalne, były wysokich lotów. Precyzyjnie rysowano twarze i elementy ubioru, lecz prawdziwą perełką były dynamiczne sceny walk. Widząc je, czasem chwytałem się za głowę. Tym razem z zachwytu.

    Muzyka 7/10
    Sądzę, że co najmniej trudno podsumować ją w kilku zdaniach. Na pewno można powiedzieć, iż została zdominowana przez zespół (K)NoW_NAME, wykonujący zarówno opening, ending, jak i piosenki dodatkowe, stanowiące dość istotny element produkcji. Moim zdaniem utwory te były bardzo dobre. Przyjemnie słuchało się zapadającej w pamięć, rytmicznej i pobudzającej piosenki początkowej, a także końcowej, która… choć w nieco dalszej, ale pozostawała w pamięci. Na jakiś czas. Piosenki poboczne w ogóle się w niej nie zatrzymywały, ale muszę przyznać, iż były bardzo nastrojowe i miłe dla ucha. Ścieżka dźwiękowa, mało różnorodna, opierała się w większości na jednym schemacie. Niemalże we wszystkich piosenkach możemy usłyszeć dźwięki perkusji, które zazwyczaj łączone były z innymi instrumentami, szczególnie często z gitarą elektryczną. Nierzadko słychać było nawet wokal, co dawało nieodparte wrażenie, iż za podkład muzyczny posłużyły zwykłe piosenki rockowe. Pomimo tego całość wyśmienicie nakręcała ciśnienie w trakcie walk i wkomponowywała się w emocje bohaterów. Podkreślała także nastoje przygody oraz sielanki. Niestety miało to swoją cenę – ten rodzaj soundtracku kompletnie nie pasuje do klimatu baśniowej epoki średniowiecza.

    Postacie 8/10
    Powiadają, że nie liczy się ilość, lecz jakość. O ile w pierwszym z tych aspektów Hai to Gensou no Grimgar nie błyszczał, o tyle w drugim świecił jak latarnia morska. Przez cały czas trwania serii widz nie miał okazji spotkać wielu bohaterów, lecz kiedy już natrafiała się sposobność poznania jakiegoś, to jego charakter zostawał bardzo przejrzyście ukazany i dobrze wyeksploatowany. Cóż, w większości, gdyż mimo wszystko zdarzają się tak zwane „szaraczki”, pełniące pojedyncze, mało ważne role. Produkcja skupia się szczególnie na siódemce bohaterów: Haruhiro, Manato, Rancie, Yume, Shihoru, Merry i Mogzo, a także relacjach pomiędzy nimi oraz wpływie Grimgaru na ich osobowość. Koniecznie muszę podkreślić, że postacie te są niebywale realne, zwłaszcza pod względem sposobu myślenia oraz mnóstwa wad, które każda z nich posiada. Cała ta grupa wydaje się jednak niepełna, zupełnie jakby nie mieli okazji ukazać wszystkich swoich cech. W sumie jest to prawda; twórcy zmarnowali duży potencjał poprzez marnotrawstwo czasu antenowego.
    Mimo wszystko o powyższej siódemce można powiedzieć wiele. Ich charaktery różnią się diametralnie, co ukazuje nam sporą różnorodność osobowości. Co ciekawe, kłamstwem byłoby stwierdzenie, że są one reprezentatywne dla klas, które wybrali bohaterowie. Dla przykładu mrocznym rycerzem zostaje szukający poklasku pretensjonalny nastolatek, magiem zakompleksiona dziewczyna, zaś liderem drużyny okazuje się być… złodziej. Powstały w taki sposób kontrast zaskakiwał, wyśmienicie pasujące głosy postaci przyciągały, a realność ich postępowania zachwycała. Niestety, można się rozczarować. Protagoniści  z czasem okazują się schematyczni i mało oryginalni. Przyznam jednak, że przyjemnie oglądało mi się ich poczynania. Zmuszony do zastanawiania się, co siedzi w ich głowach, w końcu poczułem się jak członek drużyny Haruhiro. No i… szczególnie polubiłem zawsze pozytywną, ale niebłyszczącą intelektem Yume. Dodawała sobą nieco smaczku temu anime. I Merry w sumie też.

    Fabuła 6/10
    Aby anime o podróży do innego świata mogło się wybić z gąszczu podobnych serii, musi opierać się na solidnym i oryginalnym koncepcie. Hai to Gensou no Grimgar powstał na właśnie takiej idei, a nawet poszedł o krok dalej – do pomysłu dołączyło nietuzinkowe wykonanie. Bohaterowie okazują się mieć problemy z pokonaniem goblinów będących najsłabszymi istotami zamieszkującymi Grimgar. Można powiedzieć, iż startują oni od zera w bardzo realistycznym świecie, gdzie problemem może okazać się np. brak pieniędzy na nową bieliznę. Protagoniści muszą radzić sobie z takimi codziennymi kłopotami, a także stawać do mentalnej walki z wszechogarniającą śmiercią. Oglądając całą serię, można ujrzeć płacz, wrzaski, smutek, radość, melancholię, zagubienie, problemy oraz masę skrajnych uczuć, których doznają bohaterowie. Wszystkie te emocje, wraz ze złotymi myślami postaci, dają dużo do myślenia. Do zadumy skłania również nieoparta żądza przetrwania, którą widać u wszystkich istot, a także niewrażliwość na mord oraz rozwój członków drużyny Haruhiro. Interesujący okazuje się także baśniowy świat serii.
    Próby maksymalnej eksploatacji postaci, która była podstawowym założeniem produkcji, okazały się wpływać również negatywnie. Poszkodowaną tu może czuć się na pewno prędkość akcji. Fabuła, choć wysokiej jakości, rozwijała się niezwykle ślamazarnie przez większość serii tylko po to, aby na końcu niesłychanie przyspieszyć. Ten gwałtowny zryw odbił się na wspomnianej jakości, która diametralnie spadła. Przede wszystkim podczas wydarzeń rozgrywających się w kopalni Cyrene zatracony został tak podkreślany realizm świata. Sądzę, że takie nagłe zawirowania nie byłyby potrzebne, gdyby twórcy nie marnowali mnóstwa czasu na pokazywanie nie robiących nic konstruktywnego bohaterów przez większość serii. Co więcej, na przestrzeni wszystkich dwunastu odcinków następujące po sobie wydarzenia były schematyczne. Nie zaprzeczę, nastąpiło kilka ciekawych zwrotów akcji, lecz nawet i one były mało oryginalne. Wspomniałem o interesującym świecie. Cóż, dane nam było ujrzeć zaledwie jego cząstkę. Na pewno nie najciekawszą. Przez całe anime zastanawiałem się, jak bohaterowie tak szybko pogodzili się z nową rzeczywistością…

    Ogólnie 7/10
    Generalnie śmiało mogę nazwać Hai to Gensou no Grimgar dobrym anime, lecz nie czarujmy się, na pewno nie trafi ono w gusta wielbicieli wartkiej akcji. Otrzymaliśmy świetną oprawę audiowizualną wraz z nowatorskim spojrzeniem na popularne motywy przewodnie. Poprzez tę produkcję A-1 Pictures skłoniło do refleksji, przedstawiając krainę żyjącą po swojemu, która niezwykle przypominała naszą rzeczywistość. Z pewnością przyczyniło się do tego ukazanie jak najbardziej ludzkich bohaterów. Sądzę, że cały ukazany realizm spełnił swoją rolę – pomimo że jest on ciekawy, to nie chciałbym znaleźć się w świecie Grimgaru. Ani w żadnej innej krainie wyjętej z gier komputerowych.

    Żądza przetrwania jest tak fundamentalną potrzebą istoty żywej, iż można się nawet pokusić o stwierdzenie, że jej posiadanie jest definicją życia. Może się to odnosić zarówno do chęci przeżycia przez siebie, jak również przez swoich bliskich.

Rekomendacje

Rekomendacje do tego tytułu

  • Dungeon ni Deai wo Motomeru no wa Machigatteiru Darou ka

    avatar

    Przez dark2000, 2016-01-26 22:18:34.

    Podobieństwa:

    - Oba światy posiadają zasady przypominające te z gier, jednocześnie nimi nie będąc (poziomy umiejętności itp. są naturalną częścią tego świata).

    - Głównym źródłem zarobku jest zdobywanie łupów z potworów (w DanMachi jest on w formie kryształów).

    - Na samym początku bohaterom brak doświadczenia, w efekcie mają trudności w walce nawet z przeciętnymi przeciwnikami,

    - Wszyscy klepią biedę (przynajmniej na początku)

    - Główny bohater posługuje się sztyletem (drobiazg, a jednak :P)



    Różnice:

    - Poziom realistyki: Hai to Gensou no Grimgar dostało przedstawione w sposób znacznie dojrzalszy i realistyczniejszy. Nawet drobne rany mają wpływ na bohaterów, o świadomości zabicia istoty żywej już nie wspominając. W DanMachi ta kwestia jest przedstawiana w sposób znacznie bardziej bezkrwawy i bez konsekwencji (zupełnie jak w grach - zatłukło się, bo zatłukło i nikt z tego afery nie robi :P ). W Hai to Gensou no Grimgar bardziej odczuwalna jest także sprawa pieniędzy (a właściwie ich brak).

    - DanMachi nastawione jest zdecydowanie na akcję, oraz aspekt komediowy, kiedy w Hai to Gensou no Grimgar pierwsze skrzypce gra coś w stylu prozy życia i budowa klimatu.

  • Log Horizon

    avatar

    Przez dark2000, 2016-01-26 21:49:47.

    W obu tytułach mamy do czynienia z niespodziewanym i niewyjaśnionym pojawieniem się bohaterów w świecie fantastycznym, z zasadami identycznymi, lub przypominającymi gry gatunku MMORPG, posiadającym zupełnie inną kulturę, zagrożenia i prawa, od świata rzeczywistego. Różnicą jest śmiertelność postaci (w Log Horizon były one nieśmiertelne), oraz stan wspomnień z poprzedniego życia (w Hai to Gensou no Grimgar każdy ma amnezję).

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Hai to Gensou no Grimgar(Dyskusje o konkretnych tytułach) Botan_TM

Ostatnie wpisy na forum.

Hai to Gensou no Grimgar w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Jakubix avatar Użytkownik
    2017-01-12 16:42:08 #471574
    Jakubix pisze:
    Jak dla mnie Anime niezłe ale ma parę problemów
    UWAGA spoilery
    Cała ta śmierć healera i ŻAŁOBA JAGBY był co najmniej ich Bogiem=Tragedia
    Problem z szybkością fabuły
    Powiem szczerze że chciałem przestać oglądać bo wiało nudą ale na szczęście dotrwałem do końca Ktory jest naprawdę spoko
    Postacie-Tylko Ranta zapadł mi w głowie Bo był dosyć oryginalny,arogancki i zadufany w sobie
    Reszta to przeciętniaki
    Ładna kreska i piękne tła
    8/10
  • WojTAZ avatar Użytkownik
    2016-11-05 17:52:32 #468779
    WojTAZ pisze:
    Anime takie 5/10, typowy przeciętniak, jak dla mnie jedynie to kreska i muzyka przypadła mi do gustu.
  • darkpirat95 avatar Użytkownik
    2016-10-29 12:25:47 #468477
    darkpirat95 pisze:
    Fabuła 8/10
    Fabuła jest świetna, zabawna i często trzymająca w niepewności choć nie wszystko zostało wyjaśnione. Jak się pojawili w tym świecie? Kim byli przed przybyciem? Nie rozwinięto również wątku z drużyną Renjego który na pewno urozmaiciłby fabułę.

    Grafika 8/10
    Jest świetna. Po prostu... Nie razi w oczy jaskrawością ani nie zatapia się w ciemności. Dobrze wyśrodkowana.

    Muzyka 8/10
    Zarówno opening jak i ending za wysokim poziomie. Soundtrack bardzo dobrze zrobiony.

    Postacie 9/10
    Świetne postacie. Każdy ma swoje role i każdy coś wnosi do drużyny. Lecz niektóre postacie były lekko odsunięte na bok np. Shihoru która była spokojną osobą i dlatego nie angażowała się tak bardzo jak reszta w drużynę.

    Ogólnie 9/10
    Te anime na pewno zapadnie w pamięć. Uwielbiam tego typu fabułę gdzie postacie obsadzone są w świecie fantasy. Może brakowało lekko jakiegoś romantyzmu między postaciami ale wszystkiego mieć nie można. Nic tylko czekać na drugi sezon ;) O ile się pojawi.
  • Rezerwowy99 avatar Użytkownik
    2016-10-09 13:00:08 #466676
    Rezerwowy99 pisze:
    Powiem tak oglądając to anime przypomniały mi się czasy młodości z gotikiem :) dla tego 10/10
  • gepard avatar Użytkownik
    2016-09-25 03:01:25 #465058
    gepard pisze:
    Powiem krótko dobre anime grafika słaba ale nadrabia nawet dobrą fabułą oraz grafiką postaci , 8/10
  • laudemort avatar Wieśniak
    2016-04-07 17:16:40 #446307
    laudemort pisze:
    Totalnie się nie zgadzam z tą recką czy cokolwiek o jest, bo bardzie wygląda jak reklama, nie zgadzam się nawet ze zdaniem, że tą serie albo się pokocha albo znienawidzi ;p Totalna klapa jak dla mnie jeżeli chodzi o ocenę serii ale mniejsza o reckę bo nie o niej tutaj mowa.

    UWAGA BĘDZIE MASA SPOIERÓW (nie żeby nie dało się ich przewidzieć z 5 odcinków do przodu ale jednak)

    Seria jest dość przeciętna, miała rzeczy które zachęcały do oglądania z drugiej jednak storny szybkość akcji...totalna klapa, przewidywalność...totalna klapa, sama fabuła...totalna klapa, od połowy nawet nie było sensu oglądać bo wszystko było wiadome, oczywiście nie obyło się bez chorych wyjątków od reguły.
    Było luźne, lekkie, ale czy takie super...nie to seria pokroju SAO czytaj nie jakaś super zła ot przeciętna, prez większość czasu na antenie nic się nie dzieje a jak ju się dzieje...to wiedizałeś o tym trzy odcinki temu. W recenzji ktoś mówił o relności walk, ogólnie jakie fajne sa jak powoli zdobywają poziomy etc. problem w tym, że oni nie ćwiczą ich umiejętności podnosza się niewiadomo jak i dlaczego, w walkach gdzie powinni zginąć od razu wygrywają.
    Przyznać muszę tutaj jedną rzecz, na starcie słabo szło, wolno etc. rozumie, byli totalnymi idiotami i najgorszymi kadetami w swoich klasach(bo tylko to tłumaczy, że po jedynym prawdzwym treningu, który uzyskali u trenerów nadal niczego nie potrafili), póxniej biją przez pół serii gobliny i dosłownie nic się nie dzieje, biją te gobliny i nie są ani troche lepsi, później następuje żałosny zwrot akcji ze śmiercią healera i nagle drużyna pogrąża się w żałobie i zaczyna porządnie walczyć(jak na gobliny, co nadal jest żałosne bo wszystkie grupy bardzo szybko opuszczały ten region, wręcz się z nich śmieją), jedziemy dalej po tym jak kilka razy powinni zginąć, pomścili oczywiście kolegę, wyruszają do 2 lokacji pomścić kolegów nowego priesta... oczywiście napotykają najpotężniejszego bosa (którego dodajmy nikt, nawet z tych mega silnych grup do tej poty nie ubił), zostają rozgromieniu nagle jeden z nich zabija mega bosa... czy to mogło być bardziej żałosne? Nie nie mogło, SAO miało chociaż silnego bohatera, po którym można się spodziewać, tutaj mamy totalną klapę pod względem walk, rozwoju postaci i zakończenia. Na litość, walki Natsu za przyjaciół są lepsze, kiedy dostaje megasiłę w imię przyjaźni, przynajmniej wpisuje się to w kanon tego świata ;p

    Podsumowując przyjemnie się oglądało, było lekkie, ale zbyt proste, zbyt naiwne, za to da się polubić postacie, są fajnie przedstawione jeżeli chodzi o ich rozwój personalny(nie licząc tej żałoby, a dokłądniej 2), plusem jest też to, że autor chciał ukazać tworzenie paczki w grach mmo, wprawdzie wyidealizowane etc. ale klimatycznie podobnie jak w moich grach z dzieciństwa, gdzie było naprawdę roleplay i super atmosfera z samego grania razem nie ze zdobywania osiągnięć, mimo wszystko postawiłem tej serii bardzo wysoką ocenę 7/10 za przyjemnie spędzony czas, jednak można było wykaraskać o wiele więcej i to wcale nie robiąc drugiego SAO.
  • Nokatoki avatar Użytkownik forum
    2016-04-06 16:08:06 #446208
    Nokatoki pisze:
    https://www.youtube.com/watch?v=HLHccK-E8E8&...

    Dzis natrafilam na ta recenzje Hai to Gensou no Grimgar
    Co wy myslicie o tej bajce? Zgadzacie sie z Animelogia?
  • Botan_TM avatar Użytkownik
    2016-01-10 10:10:01 #431691
    Botan_TM pisze:
    Dziś pojawiła się piosenka z OST anime

    Zobacz film na YT

    Jakoś tak nie pasuje do stylu anime.

    Przy okazji pojawiły się obrazki postaci na ANN LINK

    Oto niejaka Britney



    Bikinii armor best armor? ;P
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.