Anime: Yuri!!! on Ice

ユーリ!!! on ICE,
OPIS:

Yuuri Katsuki jest jedyną nadzieją Japonii na zwycięstwo w prestiżowym Finale Grand Prix w łyżwiarstwie figurowym. Niestety kiedy jego występ kończy się sromotną porażką załamuje się i wraca do rodzinnego Kiusiu, bijąc się z myślami o porzuceniu kariery. Niespodziewane pojawienie się jego zaledwie kilka lat starszego idola, pięciokrotnego mistrza świata Viktora Nikiforova, wraz ze wschodzącą gwiazdą rosyjskiego łyżwiarstwa i mistrzem juniorów, Jurijem Plisetskym, przełamuje jednak jego apatię. Proponują mu oni wspólny udział w pewnym wyjątkowym Grand Prix.

Gatunki:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:
Wydawnictwa:

Postacie

character

Lee, Seung-gil

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Hiramatsu,Tadashi

Projektant Postaci

character

Kubo,Mitsurou

Oryginalne Projekty Postaci, Twórca Pierwowzoru

character

Yamamoto,Sayo

Twórca Pierwowzoru, Reżyser

Recenzje

  • user image

    Zaczęłam oglądać Yuri!!! on Ice z powodu dość pozytywnej oceny mojej przyjaciółki. Pomimo tego, że słyszałam sporo opinii jakoby było ono po prostu drugim Free!!, postanowiłam dać mu jednak szansę. Niestety, zawiodłam się. Ale po kolei...
    Potencjał pomysłu i fabuły z całą pewnością zasługuje na 8/10, lecz moja ostateczna ocena to ledwie 6.5/10. Dlaczego? Cóż, jest sporo powodów...

    Po pierwsze, postacie, punktowane przeze mnie identycznie jak i całe anime na 6.5. Zauważyłam, że w ocenach na forum dostają one bardzo wysokie noty, niemniej żadna z nich tak naprawdę się, moim zdaniem, nie wybija. Nie powiedziałabym, że są całkowicie mdłe, lub przerysowane, ale brak im oryginalności i choć bywają przekonujące i "żywe", to nie zainteresowały mnie prawie wcale. Yuri, obdarzony sporym bagażem cech właściwych zniewieściałemu, szaremu bohaterowi pokroju na przykład Yuukiego z Mirai Nikki, dostał (na szczęście) w prezencie od swych twórców także znacznie głębszą osobowość. Myślę, że ludzi jemu podobnych jest bardzo wiele - nie do końca wierzących we własne siły, ale wciąż dających z siebie wszystko, co najlepsze, goniących za drogimi im marzeniami. "Metamorfoza", którą przechodzi podczas serii jest przedstawiona bez zbędnej przesady. Yuri owszem, zmienia się, ale nie popada ze skrajności w skrajność, co jest dużym plusem. Lecz jako głównemu bohaterowi brak mu charyzmy i "tego czegoś", co mogłoby przyciągnąć widza. Wiktor zaś, choć niewątpliwie sympatyczny, czarujący i ach, jakże przystojny, jest, jak dla mnie, zwyczajnie nudny. Postacie mu podobne spotykam często i to nie tylko w anime i mandze, aktywnie występują także w książkach, filmach... W Juriju z kolei spodobało mi się tylko i wyłącznie to, jak wykorzystuje swoje młode, chłopięce ciało by wkroczyć na wyżyny piękna, subtelnie przekraczając granicę, pomiędzy męskością, a kobiecością. Styl ów, jak dla mnie, idealnie oddaje istotę łyżwiarstwa. O reszcie postaci wiemy dość mało. Niby każda inna, z własnym motywem i tak dalej, ale 12 odcinków to za mało, by ukazać złożoność każdej z nich. A szkoda. Myślę, że najbardziej przekonującą postacią drugoplanową był JJ, jednak reszta też miała dobre momenty.

    Grafika, wobec innych anime, jakie miałam do tej pory przyjemność obejrzeć, stoi na poziomie przyzwoitym, sporą przyjemność sprawiło mi zwłaszcza oglądanie openingu. Dlatego też kiedy zobaczyłam animację podczas niektórych scen na lodowisku, aż mi się gardło ścisnęło. Wiem, że dramatyzuję, ale dla mnie była to dość duża szrama na całej oprawie graficznej... Mianowicie, momentami ruchy głowy kompletnie nie współgrały z resztą ciała. Wobec nie raz i nie dwa ślicznych i złożonych układów naszych łyżwiarzy, wyglądało to bardzo, bardzo nieprzyjemnie. Oceniam na 7.

    Muzyka to bardzo pewne 8.5. Jedynym, co mi "zgrzytało", były głosy Wiktora i JJ. Choć lubię ich seyuu, głos niezbyt pasował mi do charakteru postaci.

    Pomimo dużego potencjału fabuła poziom prezentuje raczej średni, brak w niej elementów zaskoczenia, bywa naiwna i łatwa w przewidzeniu. 5/10
    Lecz największą wadą serii jest... fanserwis. Wiem, wielu pewnie uważa go za jej główny atut, jednak ja fanserwisu po prosu nie cierpię, nie trawię, nie znoszę. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, jakby twórcy sami nie wierzyli w swoje dzieło i usiłowali podciągnąć jego wartość, przemawiając do najniższych z ludzkich instynktów... Nie znoszę zwłaszcza fanserwisu tak nachalnego, tutaj bazującego głównie na relacji pomiędzy Yurim, a jego trenerem. Jest on rozbudowany do tego stopnia, że spokojnie można by z serii zrobić shonen ai, a i tak nikt by zmiany nie zauważył.
    Nie zrozumcie mnie źle, całkiem lubię BL, ale nie kiedy anime używa go jako swoistej reklamy, jednocześnie kłamiąc w żywe oczy, że nie, wcale, wątków homoseksualnych nie ma.
    Podsumowując, raczej nie polecam, ale jak ktoś chce, to proszę bardzo... to w końcu tylko 12 epizodów.

Rekomendacje

Rekomendacje do tego tytułu

  • Free!

    avatar

    Przez Ruler-of-Death, 2016-12-28 14:28:13.

    "Yuri!!! on Ice" i "Free!!!" są anime o sportach indywidualnych, jednak pokazują, że mimo to uprawiając je nie musisz, jak to powiedział Yuri, walczyć sam. Obydwa tytuły mówią o dążeniu do celu i spełnianiu marzeń. Ukazana jest w nich prawdziwa przyjaźń (chociaż jeśli chodzi o Viktora i Yuriego miałabym wątpliwości) i zyski jakie można z niej czerpać. Dlatego fanom YoI polecam właśnie Free!!!

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Yuri!!! on Ice(Dyskusje o konkretnych tytułach) Conquest

Ostatnie wpisy na forum.

Yuri!!! on Ice w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Asuna_407 avatar Użytkownik
    2017-01-19 17:58:34 #472274
    Asuna_407 pisze:
    Cóż, jedyne co mogę powiedzieć to... fantastyczne!!! Anime okropnie mi się podobało. Szkoda, że między Viktorem a Yurim nie doszło do czegoś więcej (nie mówię żeby zrobili z tego hentai, bo była by to przesada), wg. mnie bardzo do siebie pasują.
    Krótko o tym jak oceniam "Yuri on ice":
    Kreska - 9/10
    Muzyka - 10/10
    Fabuła - 9/10
    I na koniec najlepsze:
    Postacie - 11/10, najfajniejsza postacią był piękny Viktor i jego pudel (#kochampudle).
    Świetna komedia, piękna choreografia każdego łyżwiarza. Szczerze polecam i zachęcam do oglądania.

    doumo arigatou
  • Elentari avatar Moe Moe Kyun
    2017-01-01 03:55:18 #470957
    Elentari pisze:
    Quote "Sally_NOY_YO, post: 470946, member: 121595" i mam nadzieję... że ten związek między nimi się rozwinie... a do gatunków dojdzie PRZYNAJMNIEJ shounen ai.


    Cóż... no mogę ci od razu powiedzieć, że yaoi nie dojdzie na pewno, chyba, że zrobią z tego hentaia, w co mocno wątpię. xd Również nie sądzę, by autorka miała... że się tak wyrażę... jaja, by to pociągnąć jednoznacznie w stronę shounen-ai, tj. by jasno przedstawić, że tak, Victor i Yuri są faktycznie razem. Za dużo by tym ruchem straciła, a czy zyskałaby cokolwiek? Nie sądzę - fujoshi już i tak świrują na tym punkcie, nie potrzeba więc żadnych konkretów, które mogłyby zrazić innych (potencjalnych) fanów.
  • Sally_NOY_YO avatar Użytkownik
    2016-12-31 21:07:11 #470946
    Sally_NOY_YO pisze:
    Em... co mogę powiedzieć?. Z oglądnięciem ostatniego odcinka zwlekałam bo wiedziałam że może na mnie to wpłynąć... emocjonalnie? i, miałam rację. Gdy włączałam odcinek popłakałam się na starcie. Anime jest po prostu świetne... ale koniec mnie rozczarował... tak bardzo rozczarował. Jednak nie byłam zła, tylko... zatkało mnie. Z grubsza... to było takie nagłe... taki chaos w tym JEDNYM odcinku. To jest niemożliwe... że nie zrobią 2 sezonu... i mam nadzieję... że ten związek między nimi się rozwinie... a do gatunków dojdzie PRZYNAJMNIEJ shounen ai.
  • Roette avatar Użytkownik
    2016-12-26 18:23:38 #470740
    Roette pisze:
    Zawiodłam się, zwyczajnie się zawiodłam. 12 odcinek był najgorszym ze wszystkich. Inne mnie rozśmieszały czasami sprawiały, że musiałam przeanalizować czy warto to dalej oglądać (warto!).
    Jednak ten to porażka! Zarówno sam początek i dekoracja medalami były cudowne. Tylko co działo się w międzyczasie? Niby to samo co zwykle, powtarzające się układy Ale tym razem zabrakło... wkładu emocjonalnego(?). Jestem zawiedziona. A moja ocena drastycznie spadła. Doprawdy, by takie studio nie potrafiło zrobić poprawnie ostatniego odcinka - pożałowania godne.
  • martin09 avatar Użytkownik
    2016-12-22 01:11:01 #470591
    martin09 pisze:
    Nigdy nie sądziłam, że jakiekolwiek anime zrobi na mnie tak ogromne wrażenie jak Yuri!!! on Ice. Przez ostatnie tygodnie płakałam, ale za każdym razem towarzyszyły mi zupełnie inne emocje. Pierwsze odcinki to niezmierna radość, szczęście, a anime traktowałam jak lekką i zabawną komedie. Z upływem czasu obudziła się we mnie ogromna chęć walki! Mocno kibicowałam naszym bohaterom, a duma wypełniająca mnie w momentach triumfu była czymś niesamowitym. Łzy szczęścia płynęły po moich policzkach do odcinka 7. Potem jednak zaczął się delikatny niepokój. Główny bohater zostaje postawiony przed nowymi wyzwaniami, a różne komplikacje niczego nie ułatwiają. Niepewność i lęk przed finałami przeplata odcinek 10, który odrywa na chwilę od rzeczywistości i pozwala przygotować się psychicznie na zakończenie serii. Reszta to już tylko STRACH. Ostatni i najgorszy tydzień wyczekiwania. Sama do końca nie wiedziałam: Jestem szczęśliwa! Nareszcie! Wszystko się rozwiąże! To będzie coś najpiękniejszego w moim życiu! czy może.. Kurde.... a co jeśli wyjdzie jakaś drama? Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. aa no i oczywiście najdłuższy płacz z historii :P i tekst: NIE WIERZĘ, ŻE TO JUŻ KONIEC!!! Ehh...ostatecznie anime zmiotło mnie z powierzchni ziemi. Fani, teorie, ciekawostki i pairing :D <3 Przepięknie rozwijane uczucie głównych bohaterów, delikatność i równowaga sprawiły, że to nie tylko 90% yaoi 10%sportu. Do tego animacja i muzyka, które są po prostu bajką. Jaaa... już sama nie wiem co tu więcej dodać. Znalazłam anime w swoim stylu, dlatego urzekło mnie od samego początku. Nie będę więcej mówiła jakie ono jest zajebiste :P To chyba już koniec. Mam jeszcze tysiące innych przemyśleń i obserwacji, ale to o tysiąc za dużo. Kocham i bardzo serdecznie wszystkim polecam <333 a także dziękuję za tłumaczenia i czas nad nimi poświęcony :* See You NEXT LEVEL.
  • Kawaii_Mary avatar Użytkownik
    2016-12-15 17:29:52 #470384
    Kawaii_Mary pisze:
    Dawno nie było takiej serii, w której tak bardzo shipowałam postacie xd Tylko szkoda, że sceny gdy tańczą na tym lodzie są aż tak mało dopracowane xd Na szczęście podczas oglądania nie zauważa się tego tak bardzo jak byśmy mieli przewijać po klatce ;p
  • nitxxx avatar Użytkownik
    2016-12-14 21:36:01 #470360
    nitxxx pisze:
    Według mnie to nie tylko fanserwis, ale czy rozkwitająca relacja naprawdę aż tak przeszkadza w oglądaniu? Chcieli pokazać rozwijające się uczucie- wychodzi im świetnie. (nie jest to typowy yaoiec). Moim zdaniem anime jest świetne (biorę pod uwagę całokształt)
  • MonsterGod avatar Użytkownik
    2016-12-14 20:08:18 #470357
    MonsterGod pisze:
    Okej widzę że jest ciągła dyskusja o tym czy to yaoi czy nie. Autorka dosyć oryginalnie to wymyśliła. Anime ma specjalnie mieć wątki romansu czy jakiegokolwiek "podrywu" ze strony Victora, jest to specjalnie zrobione aby yaoistki to fanfikowały. To jest smaczek ze strony autorki aby anime nie było nudne i więcej osób na to zwróciło uwagę. (Bo kto nie lubi yaoi?XD) Łyżwy też są dosyć oryginalnym pomysłem. Anime nie można nazwać yaoi, ale bardziej pasuję do shounen-ai. Dodają takie wstawki romantyczne, aby zaspokoić pragnienie shipu "Victuuri" .Póki co czekamy na 2 sezon, bo wątpie żeby coś w tym sezonie coś się ukazało. Te anime zrobiło się mega popularne i gdziekolwiek patrze; instagram, deviantart, fb wszędzie. Jestem ciekawa.
  • lydoyi avatar Użytkownik
    2016-12-12 21:13:58 #470299
    Lydoyi pisze:
    Myślę, że podniesienie rąbka spódnicy jest o wiele lepsze od gołego tyłka. "Yuri on Ice" szanuję i podziwiam. To jest takie słodkie, że latam po pokoju jak opętana bez celu.
  • Elentari avatar Moe Moe Kyun
    2016-12-11 20:36:12 #470262
    Elentari pisze:
    Quote "Aceluftmensch, post: 470139, member: 111624" Tu nie ma yaoi. Yaoi to fetyszyzowanie homoseksualistów. W tym anime pokazana jest zdrowa, romantyczna relacja. Nie ma tu miejsca na fetysz.

    Eeee... nie? To po prostu fanserwis, czyli przedstawienie niektórych scen w taki sposób, by fanki tego miały materiał do fantazji. Gdyby to tu miało być "zdrową, romantyczną relacją" musiałoby przede wszystkim nie zawierać komediowych wstawek i byłoby ujęte w bardziej poważny sposób. A przede wszystkim - nikt by się z tym nie krył i chociażby scena pocałunku przedstawiona byłaby wyraźnie (albo w ogóle by jej nie było). W takim ujęciu jak jest teraz, to takie "jak ktoś chce to się tego doszuka".
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.