Zapowiedź sezonu Zima 2017 - Muzyczne/Sportowe 2016-12-18 23:23:36


Przyszedł czas na zapowiedź nadchodzącego sezonu Zima 2017. Ogłoszonych tytułów jest zauważalnie mniej niż np. tej jesieni, ale nie można powiedzieć, że nie będzie co oglądać. Kontynuacji doczekało się kilka znanych serii, a i wśród nowych anime da się wypatrzyć ciekawe propozycje. Chociaż sezony zimowe z reguły prezentują się słabiej niż reszta roku, ten nie wypada szczególnie źle.
Zapowiedź została przygotowana przez użytkowników: Conquest, Elentari, hikire, Jaro666, Kyoei, Sniku, The_Beatle i Urizithar.
 
W pierwszym newsie poświęcimy uwagę seriom sportowym i muzycznym. Po dość długiej przerwie, wypełnionej tylko filmem kinowym, na ekrany trafia kolejny sezon Yowamushi Pedal – jak będą wyglądać dalsze zmagania młodych kolarzy? Ma pojawić się też inne anime o jeździe na dwóch kołach: ekranizacja mangi Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu, skupionej na ukazaniu rowerowej pasji wśród licealistek. Jeśli chodzi o muzykę, zapowiedziano serię przedstawiającą losy rockowego girlsbandu, BanG Dream!. Natomiast co do pozostałych tytułów, obejrzeć będzie można dwie pozycje: Idol Jihen, czyli nietypowe anime o idolkach w rolach polityków, oraz Marginal#4: Kiss kara Tsukuru Big Bang, czyli raczej typowe anime o męskich gwiazdach estrady.

 
 
 

BanG Dream!
 
Muzyczne
 
Pierwowzór: scenariusz oryginalny
Studio: Issen, Xebec
Premiera: 21.01.2017 (sobota)
 
Kasumi Toyama od zawsze pragnęła znaleźć "Star Beat" – dźwięk wywołujący emocje jak przy wpatrywaniu się w nocne, rozgwieżdżone niebo. Krótko po rozpoczęciu liceum dziewczyna natyka się w pobliskim sklepie na gitarę z korpusem w kształcie gwiazdy, dzięki której odkrywa w sobie nową pasję. Razem z czterema koleżankami ze szkoły postanawia założyć zespół rockowy, by poprzez muzykę móc przekazać światu swoje uczucia.
Kiedy K-ON! przeżywał czasy świetności, organizowano występy na żywo z udziałem aktorek głosowych. Większość wykonań była "udawana" – seiyuu trzymały gitarki i śpiewały do nagranej ścieżki instrumentalnej – natomiast zdarzały się też takie, w których panie podkładające głosy bohaterkom faktycznie grały. Na tyle, na ile były w stanie się nauczyć przez czas trwania prac nad serią. Wyglądało to nieźle, brzmiało fatalnie, potrafiło zgromadzić na stadionach dziesiątki tysięcy fanów. Japonia. Twórcy BanG Dream! stwierdzili chyba, że ten sukces trzeba powtórzyć, ale idąc inną drogą: zamiast uczyć seiyuu grać, może lepiej z kogoś, kto już to potrafi, zrobić seiyuu? Taki najwyraźniej był zamysł tego projektu, w ramach którego powstały m.in. zespół muzyczny, manga, anime i gra na smartfony.
A więc licealistki tworzące zespół rockowy… Do tej pory ukazały się już trzy teledyski promujące cykl i dwa z nich zdarzyło mi się widzieć. Pierwszy niestety nie zapowiada serii najlepiej, bo piosenka jest dość nijaka, a towarzyszy jej niezbyt udane CG (w szczególności gra perkusistki wygląda, jakby posadzili na jej miejscu robota). Natomiast drugi wypadł zdecydowanie korzystniej – poprawia się pod względem grafiki, a także prezentuje ciekawszy utwór, dający wokalistce szansę zaprezentowania swoich możliwości i będący bliżej występów GirlDeMo w Angel Beats! niż typowych piosenek w seriach z idolkami. Skoro już o tym mowa, wiele wskazuje na to, że ogółem BanG Dream! zostanie zrobione właśnie w duchu serii "idolkowych". Można na tej podstawie wnioskować, że postacie będą oparte o pewne utarte schematy, ale za to zostanie położony nacisk na dużą liczbę koncertów i innych występów.
Autorem całego projektu jest Kou Nakamura – podobno powieściopisarz, podobno nagradzany. Wolę nie wiedzieć, co go skłoniło do zaangażowania się we franczyzę właśnie takiego rodzaju. Reżyserem został Atsushi Ootsuki, wcześniej odpowiedzialny m.in. za To LOVE-Ru Darkness czy Working'!! – może nie są to podniosłe dokonania, ale wróżą tytułowi lepiej, niż gdyby wziął się za niego debiutant. Bardziej optymistycznie wygląda sprawa ze scenarzystką, Yuniko Ayaną, która była odpowiedzialna za adaptacje Futsuu no Joshikousei ga [Locodol] Yattemita. i Kiniro Mosaic. Przede wszystkim jednak stronę muzyczną powierzono Junpeiowi Fujicie, chwalonemu za ścieżki dźwiękowe m.in. Grisaia no Kajitsu, White Album czy Senki Zesshou Symphogear. Wśród seiyuu bohaterek (które oczywiście wykonają piosenki przewodnie) raczej nie pojawiają się znane nazwiska, ale to nie dziwi, skoro zdecydowano się postawić na osoby związane z muzyką. Warto jednak wspomnieć o Ayace Ohashi, grającej na perkusji – w swojej karierze podkładała głos m.in. Ran Shibuki (Aikatsu!), Uzuki Shimamurze (The [email protected] Cinderella Girls) czy Sonokawie Momoce (Sabagebu!).
Szykuje się tu projekt z gatunku tych dużych, wyznaczających kierunek dla rynku M&A. Jeśli wszystko pójdzie jak należy, Japonia zakocha się w animowanym girlsbandzie. A co poza ojczyzną anime? To już zależy od widzów.

 
 
 
 
Opracował: The_Beatle
 
 
 

Idol Jihen
 
Muzyczne
 
Pierwowzór: scenariusz oryginalny
Studio: MAPPA, Studio VOLN
Premiera: 08.01.2017 (niedziela)
 
Japonia znalazła się nad przepaścią. Korupcja wśród polityków i powolność działania biurokracji niemal doprowadziły państwo do ruiny. W takiej sytuacji trzeba było podjąć zdecydowane środki, utworzono więc siedem partii politycznych mających w swoich szeregach… idolki (łącznie czterdzieści siedem) i zapewniono im miejsca w parlamencie obok dotychczasowego rządu. Dziewczęta z pomocą śpiewu i tańca mają podnosić naród na duchu, a w międzyczasie decydować o sprawach kluczowych dla państwa. Czy dzięki nim Japonia zyska szansę na lepsze jutro?
Mógłbym zacząć od narzekania, że zalewają nas serie z idolkami, pod wieloma względami nieodróżnialne od siebie, a jednak z tajemniczych powodów dobrze sprzedające się i przez to zajmujące miejsce innym, bardziej odkrywczym anime. Nie zrobię tego jednak, bo wiele wskazuje na to, że Idol Jihen jest produkcją tego typu inną niż wszystkie.
Po pierwsze już na samym początku uderza absurd tytułu. Idolki, uosobienie kultury masowej, rządzące państwem? To jest tak dziwne, że nie może się nie udać. Od razu zapewnię, iż do tematu zabrano się z należytą pomysłowością, w związku z czym na pewno nie otrzymamy tu anime złożonego wyłącznie z występów – zgodnie z zapowiedziami wśród wspomnianych siedmiu partii mają znaleźć się między innymi partia bishoujo, partia "wiecznych trzynastolatek", partia otaku (w znaczeniu: hobbystów) czy partia muzyczna. Różnorodność tego typu pozwala nie martwić się o wartość rozrywkową tytułu, a jednocześnie daje jakieś pole do konfliktów, skoro każda z frakcji posiada inny program i kładzie nacisk na różne elementy zarządzania państwem. Jak dużo zobaczymy tu polityki? Chyba dobrze założyć, że pojawią się jakieś nawiązania, ale nie zapominajmy: to seria o absurdalnych założeniach i zbyt poważne podejście do tematu mogłoby ją zepsuć, więc nie ma co liczyć na więcej.
Po drugie produkcją ma zająć się MAPPA (we współpracy ze Studiem VOLN, nawiązanej przy Ushio to Tora), które jak dotąd nie stworzyło serii, obok której można by przejść obojętnie. Nic więc nie wskazuje na to, że otrzymamy tu typowy tytuł o idolkach. Niestety ludzie piastujący najwyższe stanowiska nie nastrajają już tak pozytywnie, bo część z nich, w tym reżyser, debiutuje na swojej pozycji (co swoją drogą zdarza się coraz częściej w światku anime). Ciekawie natomiast wygląda sprawa seiyuu, gdyż wyjątkowo postawiono nie na kompletne nowicjuszki, ale zatrudniono kilka obiecujących młodych aktorek głosowych. Wśród najistotniejszych nazwisk można wymienić Reinę Uedę (An Onoya w ReLIFE), Mai Fuchigami (Miho Nishizumi w Girls und Panzer), Iori Nomizu (Yoshino w Date A Live), Yurikę Kubo (Hanayo Koizumi w Love Live!), Chinatsu Akasaki (Shinka Nibutani w Chuunibyou demo Koi ga Shitai!) i Chikę Anzai (Reina Kousaka w Hibike! Euphonium).
Czy czeka nas rewolucja w seriach idolkowych? Czas pokaże, ale moim zdaniem zapowiada się tu tytuł, który mogą obejrzeć nawet osoby niezbyt przepadające za anime tego typu, bo są spore szanse, że w tym przypadku całość zostanie zrobiona z przymrużeniem oka i po prostu dobrze.
 
 
 
Opracował: The_Beatle
 
 
 

Marginal#4: Kiss kara Tsukuru Big Bang
 
Muzyczne
 
Pierwowzór: scenariusz oryginalny
Studio: J.C.Staff
Premiera: 12.01.2017 (czwartek)
 
Czterech siedemnastolatków rozpoczyna swoją przygodę w show-biznesie, formując grupę idoli – tytułową Marginal#4. Energiczny i zadziorny Atom Kirihara oraz opanowany, inteligentny Rui Aiba stanowią swoje przeciwieństwa, ale dzięki temu dopełniają się nawzajem. Zawsze modnie ubrany L Nomura wyróżnia się sprytem, natomiast jego brat bliźniak, R Nomura, to lider grupy i najbardziej koleżeński chłopak z tej czwórki. Razem chcą dotrzeć na szczyt i podbić serca fanek. Na swojej drodze spotkają dwóch dziewiętnastolatków, tworzących Lagrange Point, oraz trzyosobową grupę młodszych idoli – Unicorn Jr.
Przy każdej zapowiedzi serii o idolach-mężczyznach uderza mnie jawna dyskryminacja płci odbiorców anime. Podczas gdy tytuły z idolkami-dziewczętami mogą być ciekawe i najzwyczajniej dobrze zrobione (dzięki temu przyciągają przed ekrany nie tylko męską widownię, ale równie często rówieśniczki bohaterek), produkcje z idolami są bezmyślnie kalkowane na niespotykaną skalę. Może więc tym razem będzie inaczej? Nie. Po raz kolejny można się dowiedzieć, co który z panów najchętniej zjadłby na obiad, ale nie wiadomo nic o fabule, czyli w domyśle ma ona być "taka jak zawsze". Po raz kolejny bohaterów wyposażono w "charaktery", dobrane w zestawy tak charakterystyczne i typowe, że do ich streszczenia wystarczy podać kolor włosów danego idola. Reżyserią zajmie się Kentarou Suzuki – debiutujący, a więc nie dający nadziei, że coś tu uda się poprawić. Chociaż Marginal#4: Kiss kara Tsukuru Big Bang jest częścią większego projektu, obejmującego visual novel i płyty muzyczne, dla studia J.C.Staff będzie to pierwsze anime z męskimi idolami (umówmy się, że Love Stage! to nieco inna kategoria). Najwyraźniej każde ważniejsze studio musi mieć w repertuarze serię poświęconą tańczącym i śpiewającym licealistom, a J.C.Staff chyba chce za takie uchodzić: w tym sezonie wzięli zlecenia na aż cztery anime. Pytanie, czy ich możliwości produkcyjne są takie, jak deklarują – w przeciwnym razie można spodziewać się opóźnień i miejmy nadzieję, że w razie czego będą one dotyczyć właśnie Marginala.
Jeśli ktoś spodziewa się po tej serii czegoś niezwykłego, zdecydowanie odradzałbym seans. Jeśli natomiast jest się już zaznajomionym z anime o idolach i potrafi się czerpać z nich rozrywkę pomimo powtarzalności, może jest tu czego szukać – na tę chwilę niewiele wiadomo o tej serii i zapewne nie zmieni się to do dnia emisji. W normalnym przypadku rozpisałbym się jeszcze o seiyuu, ale pod tym kątem tytuł też nie wypada najlepiej – wśród głównych bohaterów tylko dwóch niesie ze sobą jakąś renomę: KENN (Akihito Kanbara w Kyoukai no Kanata) oraz Toshiki Matsuda (Ryuu Zarou w Binan Koukou Chikyuu Bouei-bu LOVE!).
 
 
 
Opracował: The_Beatle
 
 
 

Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu
 
Okruchy życia, Sportowe, Szkolne
 
Pierwowzór: manga
Studio: J.C.Staff, A.C.G.T
Premiera: 07.01.2017 (sobota)
 
Hiromi Maiharu niedawno przeprowadziła się z Nagasaki do Kamakury. Właśnie rozpoczyna pierwszy rok w liceum i do szkoły postanawia dojeżdżać na rowerze, mimo iż… na dwóch kółkach nie jeździła od dzieciństwa. Pierwszego dnia wpada na Tomoe Akizuki, również pierwszoklasistkę z tego samego liceum. Okazuje się, że chodzą one do jednej klasy, a ponieważ zarówno Tomoe, jak i ich nauczycielka to zapalone cyklistki, Hiromi za ich namową wkrótce dołącza do szkolnego klubu rowerowego.
Słodkie dziewczęta na rowerach… skąd my to znamy? Ano może stąd, że w sezonie jesiennym doczekaliśmy się anime dokładnie o takiej samej tematyce? Niestety, prezentowało się ono raczej średnio, a przecież nie można powiedzieć, że tego typu historia nie ma potencjału. Śliczne nastolatki uroczo pocące się na rowerach to materiał na sympatyczne okruchy życia w sportowej otoczce, które powinny bez problemów przyciągnąć przed ekrany fanów gatunku. Long Riders! nie do końca udało się to osiągnąć, pytanie więc, czy Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu będzie w stanie wycisnąć z tego motywu coś więcej? Cóż… pierwsze rozdziały mangi nie wyglądają zbyt zachęcająco – nie dość, że główna bohaterka rozumem nie grzeszy, to jeszcze kompletnie nie potrafi jeździć na rowerze. O wiele lepiej prezentują się natomiast okładki i kolorowe karty z późniejszych tomów. Co najważniejsze bowiem, widać na nich profesjonalnie wyposażone dziewczyny radośnie pomykające na różnego rodzaju rowerach. Jest więc szansa, że ciastkami nie będą się tam zajadać, a zajęcia klubowe wypełnią większą część rozdziałów.
Produkcją zajmie się studio J.C.Staff, znane z takich serii jak Shokugeki no Souma, Golden Time, Sakurasou no Pet na Kanojo czy Kaichou wa Maid-sama!. Nie są to może najpiękniejsze produkcje, ale studiu udało się w nich zachować pewien poziom i unikać większych wpadek, na co należy liczyć i tym razem. Znacznie mniej ciepłych słów mogę natomiast powiedzieć na temat samej obsady. Reżyserię powierzono Susumu Kudou, którego trudno pochwalić za wybitne dokonania na tym polu (Magic Kaito 1412, Mardock Scramble), tak samo zresztą jak Kurasumiego Sunayamę, odpowiedzialnego za projekt serii (Bakuon!!, Z/X: Ignition). Aczkolwiek w przypadku tego drugiego pana kluczowe znaczenie może mieć jego praca przy niektórych odcinkach Yowamushi Pedal, czyli całkiem udanej produkcji sportowej o kolarstwie.
Ogólnie to szału nie ma, ale też nie widać tu niczego specjalnie odrzucającego, więc jak ktoś lubi moe okruszki życia, powinien przynajmniej spróbować. Reszta raczej nie ma tu czego szukać.
 
 
Opracowała: Elentari
 
 
 

Yowamushi Pedal: New Generation
 
Dramat, Komedia, Sportowe
 
Pierwowzór: manga (kontynuacja anime)
Studio: TMS Entertainment
Premiera: 10.01.2017 (wtorek)
 
Życie Sakamichiego Onody zmieniło się całkowicie, gdy członkowie szkolnego klubu cyklistów odkryli jego niebywałe zdolności. Bardzo szybko okazało się, że ukochane anime to nie jedyna rzecz budząca entuzjazm w niepozornym nastolatku i świat kolarstwa stał się jego drugą pasją. Od tego czasu minął już jednak niemal rok i nadszedł czas na przejście do następnej klasy, co wiąże się z nieodłącznym odejściem trzecioklasistów. Czy Onodzie i pozostałym osobom z drużyny uda się zapełnić pustkę pozostawioną przez ich starszych kolegów i ponownie wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, które pozwolą im współzawodniczyć w najważniejszych zawodach?
Yowamushi Pedal to niewątpliwie współczesna sportówka, potrafiąca przypodobać się zarówno lubiącej rywalizację męskiej części fandomu, jak i jego żeńskiej połowie, zafascynowanej raczej biorącymi w niej udział sportowcami. Jest to również produkcja, która realizmem przedstawianych zmagań kolarskich plasuje się zdecydowanie bliżej całkowitego braku prawdopodobieństwa charakterystycznego dla meczy koszykówki w Kuroko no Basket niż naturalności, jaką uświadczymy w czasie rozgrywek siatki w Haikyuu!!. Nie raz bowiem uniesiemy brew w zadziwieniu nad pomysłami autora na różnego rodzaju dziwaczne style jazdy bohaterów i z niedowierzaniem będziemy obserwować, jak po raz kolejny przyspieszają oni dzięki przebudzeniu uśpionego w nich kolarskiego demona czy wykorzystaniu ponadprzeciętnej pojemności płuc, ale poza tym ogólne zasady i prezentacja wyścigów dość dobrze ukazują przebieg całkowicie realnych zawodów.
Śmiało można założyć, że trzeci już sezon tej serii będzie wyglądał bardzo podobnie do poprzednich, bowiem studio pozostaje bez zmian, a wszystkie ważniejsze pozycje w ekipie trafiły ponownie w ręce osób już pracujących nad tym tytułem. Po raz kolejny reżyseruje Osamu Nabeshima (D.Gray-man, Saint Seiya: The Lost Canvas - Meiou Shinwa), a kompozycją serii zajmie się piszący wcześniej scenariusz do prequeli Kurasumi Sunayama (Bakuon!!, Z/X: Ignition). Projekty postaci sporządzi pracujący już przy filmie Yukiko Ban (Shinrei Tantei Yakumo, Tasogare Otome x Amnesia), zaś muzyką zaopiekuje się towarzyszący anime od początku Kan Sawada. Osobiście najbardziej ciekawi mnie, jak zmienią się relacje członków klubu po odejściu trzecioklasistów i czy nowe twarze dorównają poprzednikom.
 
 
 
Opracował: Urizithar
 
Przejdź do następnej części zapowiedzi

~The_Beatle.
Ostatnio zmodyfikowane 2016-12-20 22:49:27 przez The_Beatle.
Brak uprawnień do dodania komentarzy.
Zaloguj się, lub dopytaj admina, czemu nie możesz dodawać komentarzy.