Anime: Tokyo Ghoul

Tokyo Ghoul, Tokyo Kushu, Toukyou Kushu, Toukyou Ghoul, 東京喰種-トーキョーグール-,
OPIS:

Anime jest o świecie, w którym istnieją istoty zwane ghoulami, żywiące się ludzkim mięsem. Wyglądają niby normalnie jak każdy człowiek, ale są całkowicie inne. Tokyo jest podzielone na dzielnice w których pobyt ghouli nadzorują ludzie zwani ,,gołębiami", inaczej tropicie ghouli. Główny bohater, Kaneki, na skutek pewnego wypadku staje sie półghoulem i musi nauczyć się jak przeżyć. Fabuła anime skupia się głównie na tym, jak Kaneki uczy się bycia ghoulem i jak wygląda ich świat.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Rodzaje postaci:
Pozostałe tagi:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Eto

Drugoplanowa

staff
character

Haru

Drugoplanowa

character

Ichimi

Drugoplanowa

staff
character

Itori

Drugoplanowa

staff
character

Jiro

Drugoplanowa

character

Maid

Drugoplanowa

Obsada

character

TK from Ling Tosite Sigure

Tekst Piosenki Przewodniej, Wykonawca Piosenki Przewodniej, Aranżacja Piosenki Przewodniej, Kompozytor Piosenki Przewodniej

character

People In The Box

Aranżacja Piosenki Przewodniej, Wykonawca Piosenki Przewodniej, Kompozytor Piosenki Przewodniej

character

Ishida,Sui

Twórca Pierwowzoru

character

Miwa,Kazuhiro

Projektant Postaci

Recenzje

  • user image

    Tokio, jedno z miast Japonii i największe pod względem zamieszkałej ludności... Niczym się nie różni od tego w rzeczywistym świecie, z wyjątkiem pewnej odmiennej grupki jego mieszkańców... Ghuli. Jak można zauważyć niczym się nie różnią (wyglądem ani charakterem) od zwykłych śmiertelników, jednakże fakt o ich odżywianiu jest taki, że spożywają... ludzkie mięso, no i kawę.
    Kaneki Ken to główny bohater całej opowieści, spokojny a zarazem miły nastolatek, który wiedzie spokojne życie. Jak inni mieszkańcy wie on o istnieniu tzw. ghuli i myśli, że nic mu nie zagraża z ich strony... Jednak bardzo się myli, gdyż już na samym początku poznaje niezwykle piękną oraz dobrze zbudowaną dziewczynę o imieniu Rize, która w rzeczywistości jest ghoulem. Kiedy dziewczyna próbuje zaatakować Kanekiego, oboje ulegają bardzo groźnemu wypadkowi, w którym najbardziej cierpi Rize - umiera - natomiast Kaneki trafia na stół operacyjny do pobliskiego szpitala.
    Lekarze, załamując ręce, sprawdzają zgodność narządów i przeszczepiają od zmarłej do ciała Kaneki'ego. Po wybudzeniu się, jak można było się tego spodziewać, chłopiec nie jest już człowiekiem, lecz ghoulem... Bardziej trafne stwierdzenie byłoby takie: istotą balansującą na krawędzi człowieczeństwa. Staje się bezlitosnym zabójcą - chociaż na początku nie wie, że stał się ghoulem - i ma niepochamowany apetyt na ludzkie mięsko.
    Dla Kanekiego nie ma już ratunku - tak mu się wydaje, lecz trafia do Anteiku Cafe, w którym serwują kawę i pomagają ghoulom, które nie mają odwagi nikogo zabić ani spożywać mięsa...
    Oglądając Tokyo Ghoul, przeczytałem również i mangę, co mi się bardzo spodobało i niejednokrotnie chciałem obejrzeć ponownie całą serię.
    Cała fabuła jest takim zlepkiem różnych wątków, które przeskakują logiczny ciąg wydarzeń i są niedopasowane do sytuacji. Manga jest zupełnie inna - czytając ją, możemy okreslić, że jest bardziej rozbudowana i nie ma tam pominiętych wątków, a wszystko tworzy spójną całość. Dwanaście odcinków to zdecydowanie zbyt mało, aby mówić o czymś takim jak "koniec pierwszej serii".
    Muzyka oraz grafika jest bardzo ładnie dobrana, płynna i najważniejsze: dopasowana do każdej sytuacji. Duża ilość krwi oraz szczątki już nieżyjących ludzi podkreślają specyfikę świata przedstawionego, jaki występuje w tym anime. Sam klip początkowy, Unravel, w wykonaniu jednego członka zespołu Rin Toshite Shigure, jest również idealnie wpasowany, co dodaje tajemniczości i pokazuje nam również bohaterów, którzy występują, co pozwala nam bardziej przybliżyć sobie ich charaktery. Opening jest tak dobry, że można by go słuchać bez przerwy...
    Równie dobrze prezentuje się ending pt. The Saints w wykonaniu zespołu People in the Box. Ścieżka dźwiękowa przygotowana została przez Yutakę Yamadę, który pomimo swojego młodego wieku jest genialnym artystą... Zwieńczę teraz wszystkie pozytywne cechy tegoż anime - nie pominę oczywiście tych złych cech.
    Dobre cechy animowanej wersji:
    - Ładna kreska
    - Opening, Ending oraz utwory wprowadzone w fabule wpadają w ucho
    - Dość dużo ciekawych wątków
    - Krew - jeżeli ktoś lubi...
    - Świetna grafika walk
    Złe cechy animowanej wersji:
    - Niepoukładane logicznie wątki
    - Pomijanie niektórych scen z mangi

  • user image

    Tokyo Ghoul oceniam jako przeciętne. Po obejrzeniu kilku odcinków byłam trochę rozczarowana, gdyż spodziewałam się po opiniach innych czegoś bardzo dobrego. TG zaczęło dopiero podobać mi się w kilku ostatnich odcinkach. A skąd wynikło to rozczarowanie?
    Grafika: Myślę, że tutaj większość widzów powinna być zadowolona. Grafika niepowalająca, ale też nieodstająca od innych. Na nią zawsze zwracam najmniejszą uwagę, głównie chodzi mi o fabułę oraz postacie.
    Muzyka: Tutaj jestem bardzo zadowolona głównie openingiem - jest po prostu świetny, od razu wpada w ucho, a po obejrzeniu całej serii nie mogłam się go pozbyć z głowy. Muzyka z pewnością oddaje charakter TG.
    Postacie: Na anime o tak małej liczbie odcinków występuję ich sporo. Nie byłam zadowolona ukazaniem niektórych postaci, lubię kiedy jest ukazana psychika bohatera, a tutaj u niektórych bohaterów mi tego brakowało. Sam w sobie główny bohater dopiero na sam koniec zyskał moją sympatię, w trakcie trwania anime po prostu mnie nudził.
    Fabuła: Po przeczytaniu opisu wydawało mi się, że to anime pełne akcji, psychologii itp. W końcu występowanie ghouli mówi samo za siebie, lecz w rzeczywistości było inaczej. Połowa odcinków po prostu mnie nie wciągnęła, tak jakbym przewidywała, co się wydarzy. Jedynie koniec nadrobił za całą fabułę, był po prostu zaskoczeniem. Nie mogę się zdecydować, czy zakończenie anime było bardziej smutne czy przerażające. Atmosfera była ponura i zmierzała bardziej w stronę "ciężkiej", co nie każdemu może przypaść do gustu. W fabule przeszkadzało mi również to, iż pomiędzy niektórymi wątkami nie było powiązań, brakowało tutaj "płynności akcji", przez co niekiedy byłam trochę zdezorientowana.
    Podsumowując: Nie zdecydowałabym się, aby obejrzeć to anime jeszcze raz, ale nie żałuję ze względu na fenomenalne zakończenie. Myślę, że każde anime ma "swój" własny charakter. Tokyo Ghoul był z pewnością oryginalny, ale mi taka oryginalność nie wpadła w gust. Czy polecam? Tak, ale tym, którzy lubią bardziej mroczny klimat i nieoczekiwane zwroty akcji.

Rekomendacje

  • Ajin

    avatar

    Przez momo0923, 2016-02-17 14:06:10.

    W obu seriach główny bohater jest w wieku szkolnym, jak i również na świecie żyją dziwne stwory, które wyglądają jak ludzie, jednak mają nadprzyrodzone moce. Bohater nie ma z nimi nic wspólnego, jednak przez parę niefortunnych zdarzeń zostaje jednym ze stworzeń (lub dowiaduje się, że nim był). Kolejnym argumentem jest to, że ludziom niezbyt podoba się istnienie tych człekokrztałtnych stworzeń, więc zabijają je lub badają. 

    Jeżeli ktoś wpadł na jedną z tych serii, druga powinna być w jego guście.

  • Kiseijuu: Sei no Kakuritsu

    avatar

    Przez dark2000, 2016-03-05 20:54:54.

    Uwaga! 

    Możliwe SPOILERY, więc jeśli nigdy nie czytałeś/oglądałeś żadnego z tych tytułów, lub też kompletnie nie wiesz, o co w nich chodzi - NIE CZYTAJ TEGO, jeśli jesteś wyczulony na tego typu rzeczy

    Pomimo odmienności na pierwszy rzut oka, oba tytuły opierają się na podobnych, a wręcz identycznych motywach przewodnich i rozwiązaniach. Mamy do czynienia z historią typowego licealisty, który przez czysty przypadek zostaje wrzucony w centrum wydarzeń, uzyskując tym samym ponadprzeciętną siłę kosztem zmienionej osobowości i utraconego człowieczeństwa. W pewnym momencie, aby przeżyć, jego organizm nieświadomie zostaje połączony z innym gatunkiem poprzez wymianę organów, przez co staje się hybrydą człowieka i istot lubujących w kanibalizmie. Owe istoty na pierwszy rzut oka nieróżniące się wyglądem od zwykłego człowieka, wtapiając się w tłum, doprowadzają do brutalnych morderstw w całym mieście, posiadając nawet swoje określone żerowiska (warto wspomnieć, że ich głównym arsenałem są swego rodzaju macki, którymi mogą do woli manipulować i zniekształcać, zależnie od swojej woli). Oczywiście przeciwko nim działają w mieście odpowiednie jednostki specjalne. 

    Podsumowując:

    Główny bohater, na początku łagodny pacyfista nie potrafiący walczyć, zostaje przez przypadek mieszańcem przez...

    ... przeszczep zniszczonych organów, w efekcie czego...

    ... otrzymuje niezwykłą siłę fizyczną, zwiększony refleks i wyczulone zmysły, w zamian za...

    ... pozbawienie się człowieczeństwa i zmianę osobowości na osobę racjonalną, zimną niczym lód, twardą niczym stal, spokojną i opanowaną, nieporuszoną śmiercią i brutalnością krwawych masakr, pustą w środku...

    ... i walczącą z innymi za pomocą pseudo-zbrojnej macki, na dodatek głównie z...

    ... jedzącymi ludzkie mięso istotami, używającymi tej samej broni...

    ... które wtapiają się w społeczeństwo, potajemnie mordując ludzi.

    Głównym pytaniem jest tutaj: "Czy to na pewno ci inni są potworami? Czy to może ludzie zasługują na wytępienie?" Oba dają wiele do myślenia, dostarczając jednocześnie wiele akcji.

    Warto wspomnieć, że oba tytuły posiadają genialną oprawę muzyczną.

  • Koutetsujou no Kabaneri

    avatar

    Przez dark2000, 2016-07-02 15:49:11.

    Cóż... oba tytuły opowiadają o zwykłym człowieku, żyjącym w świecie, gdzie ludzkość walczy z potworami atakującymi ludzi (w TG potwory te, zwane ghoulami, wtapiają się w społeczeństwo, gdzie w KnK mają one charakter ogólnej apokalipsy Kabane).

    Główny bohater w pewnym momencie zyskuje nadprzyrodzone zdolności pozwalające mu skutecznie walczyć, jednocześnie stając się mieszańcem, będącym połączeniem człowieka oraz gatunku będącego utrapieniem ludzkośći (w TG jest to Jednooki Ghoul, a w KnK - Kabaneri). Warto zauważyć, że w obu tytułach następuja zmiana w psychice bohatera, skutkująca zmienionym wyglądem i siłą.

    Różnicą (oprócz oczywiście innych settingów) jest fakt, iż o ile w KnK bohater do końca utożsamia się z człowiekiem w szeregach ludzkości, tak w TG dane nam jest zobaczenie świata od strony ghouli.

  • Deadman Wonderland

    avatar

    Przez Ibaris, 2016-05-20 11:44:36.

    Moim zdaniem, te serie są do siebie bardzo podobne. W obu z nich główny bohater jest tchórzem i mimo tego chce bronić swoich przyjaciół, nawet za cenę własnego życia. Występują tam sceny gore, tortury. Na dodatek bohaterzy w tych seriach mają dodatkowe moce - ghoule mają kagune, a poszczególne osoby w Deadman Wonderland są nosicielami "Grzechu". Główni bohaterowie przed otrzymaniem mocy wiedli normalne życie zwykłych nastolatków, lecz zawsze wszystko może się zmienić, prawda?

    Myślę, że jeżeli oglądałeś/aś jedną z tych serii, druga może ci się spodobać.

    Mała ciekawostka: dziewczyna z Deadman Wonderland, Shiro, przypomina wyglądem Juuzou. Charakterem też się za bardzo nie różnią - bywają bardzo beztroscy, ale za to są niespotykanie silni.

Rekomendacje do tego tytułu

  • Kiseijuu: Sei no Kakuritsu

    avatar

    Przez Pochodniak, 2015-06-20 00:59:47.

    Obie serie łączy wiele motywów przewodnich :

    - w obu seriach występuje rywalizacja ludzi z "bestiami",

    - normalne życie głównych bohaterów nagle zmienia się piekło ,

    - obaj bohaterowie stopniowo akceptują swoją szeroko rozumianą drugą połowę, 

    - główni bohaterowie w pewnym momencie zmieniają się w "kozaków",

    - pasożyty i ghoule próbują wtopić się w tłum,

    - bardzo dobra muzyka i oprawa dźwiękowa w obu seriach,

    - występuje w większym czy mniejszym stopniu motyw romansu (w tokyo ghoul trochę niemrawy).

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Tokyo Ghoul(Dyskusje o konkretnych tytułach) Ignisfatum

Ostatnie wpisy na forum.

Tokyo Ghoul w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • lagoona890 avatar Użytkownik
    2017-02-21 13:04:46 #474484
    lagoona890 pisze:
    Kocham 1 op z tego anime.Lubi takie klimaty gdzie bohater z niezdary który się boi zmienia się na prawdziwego mężczyznę.
  • ODRODZONAzOGNIA avatar Użytkownik
    2017-02-17 16:50:40 #474252
    ODRODZONAzOGNIA pisze:
    Uwielbiam to anime, mimo takiego nijakiego glownego bohatera, reszta postaci nadrabia :) 9/10
  • Badly_Broken avatar Użytkownik
    2017-01-29 22:30:27 #473129
    Badly_Broken pisze:
    Moim zadniem nie było w nic niezwykłego. Ta cenzura... Liczyłam na to, że główny bohater nie będzie taki ciotowaty. Miałam także nadzieje na bardziej krwawe anime. Nie polecam.
  • Zixo223 avatar Użytkownik
    2017-01-25 16:22:02 #472649
    Zixo223 pisze:
    To anime jest zajebiste. Oglądam już 3 raz i się nie nudzi. Kocham Toukę.
  • Fabian avatar Użytkownik
    2017-01-24 13:36:59 #472549
    Fabian pisze:
    Mam pytanie co to za nutka co leci na początku przez chwilę od autora dodana ?
  • SAD97 avatar Użytkownik
    2017-01-18 15:20:04 #472179
    SAD97 pisze:
    Cenzura zarąbista -.- Te negatywy -.- Suuuuper...
  • Al_tina avatar Użytkownik
    2017-01-04 21:01:01 #471141
    Al_tina pisze:
    Może na początku swoją... hmmm... gamoniowatością Kaneki denerwuje, ale mi i tak się anime podoba *-*
  • YunoGasaiKaffai avatar Użytkownik
    2016-12-30 23:25:01 #470914
    YunoGasaiKaffai pisze:
    Według mnie, anime było po prostu słabe.. Mogli dodać tu i tam różu, pyłku proszkowego i latających wróżek. Nie, tak serio nie podobała mi się fabuła i przewidywalność tego anime. W tej serii ludzie dzielą się na dwie kategorie: "KOCHAM TO" bądź "NIENAWIDZĘ TEGO", a jeśli dla ciebie anime to średniak, dziewczynki z pierwszej kategorii Cię zjedzą. 2,5/10 (na Shinden - 3/10) bo włosy Kanekiego.
  • natsumichan avatar Użytkownik
    2016-12-28 22:30:45 #470815
    natsumichan pisze:
    Moim zdaniem anime jest świetne. Moim zdaniem fabuła oryginalna. Opening jest jednym z moich ulubionych <3. Mangę posiadam i jest trochę lepsza. Bohaterowie też mi się podobali. Polubiłam Kanekiego, lubię jego charakter i sposób bycia, nie mam pojęcia, dlaczego tak wiele osób po nim jedzie. MOŻLIWE, że nie pasuje im to, że początkowo Kaneki jest wrażliwy, nie ma w sobie dużo siły, bo zapoznaje się dopiero z nowym, otaczającym go światem, jego życie wywraca się do góry nogami. Bardzo ładna kreska. Oceniam 10/10, jedno z moich ulubionych.
  • killerzombies11 avatar Użytkownik
    2016-12-20 22:35:29 #470561
    killerzombies11 pisze:
    Całe anime nie jest specjalnie dobre, za to dwa ostatnie odcinki to totalna miazga. Kaneki wkurzał mnie od początku, polubiłam go dopiero w 11 odcinku xD Fabuła nie jest jakaś wyszukana, co to postaci, to tylko 3 przypadły mi do gustu. Całościowo dosyć fajne, ale bez fajerwerków.