Anime: Shokugeki no Souma

Food Wars: Shokugeki no Soma, 食戟のソーマ,
OPIS:

Anime opowiada o Soumie Yukihirze, którego największym marzeniem jest zostać kucharzem i prześcignąć na tym polu własnego ojca. Gdy jednak zamknięcie rodzinnej restauracji pozbawia go najprostszej metody na osiągnięcie tego celu, zapisuje się on do elitarnej kulinarnej placówki z poziomem wysokim na tyle, że absolwentami zostaje zaledwie 10% wszystkich uczniów. Czy Souma zdoła tam przetrwać?

Gatunki:
Grupy docelowe:
Miejsce i czas:
Rodzaje postaci:
Pozostałe tagi:

Powiązane Serie

Postacie

character

Aldini, Isami

Drugoplanowa

character

Aldini, Takumi

Drugoplanowa

staff
character

Arato, Hisako

Drugoplanowa

staff
character

Ibusaki, Shun

Drugoplanowa

staff
character

Kawashima, Urara

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Andou,Ryou

Reżyser Odcinka, Storyboardzista

Recenzje

  • user image

    Witajcie w piekielnej kuchni
    Kocham gotować. To chyba największe w moim życiu hobby. Wszyscy się dziwią, że kolejne godziny spędzane w kuchni dostarczają mi radości. Bardzo żałuję, że w Polsce szkoły gastronomiczne stoją na niskim poziomie. Jednakże, ostatnimi czasy, ludzie otwierają się na wysublimowane smaki. Anime Shokugeki no Soma przedstawia nam losy uczniów pewnej piekielnej szkoły. Bardziej piekielnej, niż piekielna kuchnia.
    Soma Yukihira, ambitny kucharz w małej restauracji, codziennie wkłada wiele wysiłku w doskonalenie swoich umiejętności kulinarnych. Jego celem jest pokonanie swojego zarówno ojca, jak i pracodawcy, w kulinarnym pojedynku. Chłopak trafia do renomowanego liceum Tootsuki, w którym szkoli się kwiat gastronomii – przyszli najlepsi szefowie kuchni. Szkoła ta jest na tyle rygorystyczna, że można policzyć na palcach liczbę jej absolwentów z danego rocznika, a wszystkie spory pomiędzy uczniami rozstrzygane są poprzez tytułowe Shokugeki – starcia, w których mieczami są noże, a sztuką fechtunku jest sztuka kulinarna.
    Początkowo nie byłem zainteresowany tą serią. Wszystko zmieniło się po pierwszym odcinku – zacząłem niecierpliwie oczekiwać kolejnego. I następnego. I jeszcze jednego. Z czasem sięgnąłem po mangę i jestem z nią na bieżąco. Shokugeki no Souma ma w sobie coś, co mają najlepsze restauracje - przyciąga i ekscytuje ludzi. Chce się wracać.
    Grafika 10/10
    Jestem nią zachwycony. Już w pierwszym odcinku zwróciła na siebie moją uwagę. Zachowanie realizmu świata połączone z żywymi barwami dawało nieraz czarodziejski efekt. W grafice jest to, co lubię najbardziej – ludzie wyglądają jak ludzie. Ich twarze i ciała są rysowane z wielką starannością. Brwi i oczy bywają zasłonięte przez włosy, postacie nie są do siebie podobne, emocje są oddawane wyśmienicie. Nawet karykatury postaci w komicznych scenach są jakoś przyjazne i urocze. Wszystkie animacje i ruchy bohaterów są niesamowicie płynne. Muszę zwrócić uwagę również na rysunki składników, czy też samych potraw. Każdy z nich jest prawdziwym arcydziełem, na widok którego aż ślinka cieknie. Grafika utrzymuje wyjątkowy klimat przygody.
    Muzyka 9/10
    Jest wyśmienita. W soundtracku znajdują się kawałki na każdą okazję – tryumfu, porażki, śniadania, kolacji, picia herbaty, czy nawet siedzenia przy komputerze. Co ciekawe, są one wszystkie wykorzystywane i, przynajmniej w moim wypadku, zapadają w pamięć. Szczególnie te podniosłe utwory. Według mnie ścieżka dźwiękowa ma w sobie to, co powinna mieć, i to na najwyższym poziomie. W anime słyszeliśmy dwa openingi oraz endingi. O ile dwie piosenki tytułowe (kompletnie różne) są przyjemne i fajnie się je słucha, o tyle druga piosenka końcowa jest totalną porażką. Pierwsza natomiast jest jedną z najlepszych, jakie słyszałem w życiu. Może to być jednak tylko kwestia gustu.
    Postacie 9/10
    Otrzymujemy ich ogromną różnorodność. Przedstawionych zostało nam mnóstwo uczniów, absolwentów i światowych autorytetów kulinarnych. Znalazło się miejsce nawet na nauczycieli. Co prawda, nie wszystkie postacie zostały maksymalnie wyeksploatowane, jednakże każdy ma wpływ na fabułę. Pomimo dużej liczby bohaterów poznajemy więcej niż jedną ich stronę. Co więcej, wszyscy się rozwijają (jak to w szkole bywa) i niejednokrotnie zaskakują swoim zachowaniem oraz osiągnięciami. Na pochwałę zasługuje fakt, iż każdy kucharz, zarówno uczeń, jak i absolwent, ma niejako unikalny styl gotowania. Warto zauważyć, iż owe style wyśmienicie zgrywają się z charakterami postaci. Tak właściwie to… wszystkie charaktery i projekty bohaterów są również niepowtarzalne. Szkoda, że poznaliśmy tylko pierwszoklasistów i to wokół nich koncentrowała się akcja.
    Zarys postaci kreowany jest jednak na pewnych schematach. Oziębła ślicznotka powoli okazująca uczucia, pokorna dziewczynka zyskująca pewność siebie, czy też główny bohater rozwijający się na drodze porażek nie są oryginalnymi pomysłami. Mimo wszystko akcja toczy się w taki sposób, że ten mankament jest mało widoczny. Z tego całego natłoku bohaterów można wycisnąć bardzo dużo.
    Fabuła 9/10
    I jak na razie otrzymujemy klarowny sok. W liceum Tootsuki gotowanie jest wszystkim. Rzecz ta jest wyraźnie podkreślana w całym anime, przez co w nim samym umiejętności kulinarne grają pierwsze skrzypce. Widzimy tu swoistą szkołę przetrwania, w której co chwila przed uczniami pojawiają się kolejne wyzwania. Każdy z nich musi stawić im czoła, bo inaczej spakuje swoje noże. Niejedna osoba już je spakowała. W Shokugeki no Soma widzimy popisy kulinarne zarówno na ulicy, jak i w szkole, na lekcjach, w akademiku, na obozie treningowym, czy nawet na turnieju. Wszystko jest logiczne, wciągające i przyswajalne. Reakcje postaci są jak najbardziej odpowiednie i realistyczne.
    Oczywiście, nie obyło się też bez małych potknięć, np. „poważnych” agentów znokautowanych przez jedno danie, czy też magicznie znikających autobusów. Warto zauważyć jednak, wiele ze scen tego typu było stworzonych specjalnie w celu rozśmieszenia widzów. Ogromnym plusem jest fakt, iż Soma niejednokrotnie przegrywa. Główny bohater ostatecznie nie okazuje się być Top Chefem i ciągle musi szlifować swoje umiejętności. Co do dań pojawiających się na talerzach, to są one jak najbardziej prawdziwe. Powiem więcej – nie trzeba być profesjonalistą, aby je przyrządzić. Nie licząc kuchni molekularnej rzecz jasna.
    Ogólnie 9/10
    Generalnie anime to jest wspaniałe. Efekty audio-wizualne na najwyższym poziomie towarzyszyły różnorodnym postaciom przeplatającym swoje losy w ciekawy sposób. Mamy do czynienia z harmonijnym połączeniem komedii, akcji i tragedii w wyśmienitych proporcjach. Wszystko to psują niestety zdecydowanie przesadzone reakcje bohaterów na smak jedzonych potraw, szczególnie w pierwszych odcinkach – może to odstraszyć potencjalnych widzów. Myślę, że to tylko kwestia czasu, zanim dane nam będzie oglądać kolejnych uczniów oddających swoje bluzy w drugim sezonie.
    Żeby być w czymś wybitnym trzeba ćwiczyć. I przegrywać. Choćby się przegrało nawet 490 razy, w końcu można wznieść się na szczyt podium. Różnica między niemożliwym, a możliwym leży w ludzkiej determinacji.

  • user image

    Anime o gotowaniu - sam pomysł wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłem dać tej serii szansę i nie zawiodłem się. Choć sam umiem co najwyżej odgrzać jedzenie w mikrofalówce, a szczytem marzeń dla mojego prymitywnego podniebienia jest karkówka z pieczonymi ziemniakami, oglądając to anime nieraz miałem chęć złapać za patelnię...
    Fabuła
    Sposób prowadzenia fabuły nie jest zbyt innowacyjny, a większość zwrotów akcji bywa mocno przewidywalna. Większość, co nie znaczy, że wszystkie - niektóre niespodzianki naprawdę potrafią zaskoczyć i trzymać w napięciu do momentu, w którym ich wątek posunie się naprzód. Doskonalenie umiejętności, próba prześcignięcia swojego wzorca, przyjaźnie, pojedynki, turnieje... nie jest to danie zachwycające, ale podlane sosem świetnego pomysłu na świat, w którym kuchnia jest wszystkim, smakuje nadspodziewanie dobrze i każe oglądać dalej. 
    6/10. Fabuła dobra w swoim gatunku, intrygujący świat przedstawiony, ale nic specjalnego.
    Grafika
    Kreska jest bardzo schludna i przyjemna dla oko, a jedynym, co można jej zarzucić, jest fakt, że nie rzuca na kolana. Anime jest okraszone wieloma typowymi zabiegami, które nie przytłaczają jednak ogólnego wrażenia. Mistrzowsko zrealizowane zostały segmenty humorystyczne, jak chociażby napisy komentujące w zabawny sposób to, co właśnie dzieje się na ekranie. 
    W serii jest dość sporo ecchi, choć nie występuje ono regularnie - zależy to od odcinka i postaci. W większości przypadków sceny te są groteskowe i powodują wybuch śmiech, a że taka jest w tym anime ich rola, należy to pochwalić. Jeśli chodzi o fanserwis i ecchi jako stały element postaci, dotyczy to w zasadzie tylko dwóch postaci i choć są one pod tym względem wyeksploatowane do granic możliwości, jest to mniej irytujące i bardziej zabawne niż w - dla porównania - Rosario + Vampire.
    Na osobne słowo zasługuje cudownie zilustrowany pierwszy opening, który wywołuje niemały mętlik w głowie przy pierwszych kilku odcinkach, a później pozostaje zabawny i nieziemsko uroczy.
    8/10. Grafika więcej niż poprawna, jednak nie na tyle wybitna, aby zasłużyć na więcej niż 8 punktów.
    Muzyka
    Muzyka jest w tej serii bardzo subtelna. Doskonale podkreśla nastrój wydarzeń, dodaje scenom dynamiki lub potęguje ich emocjonalność, jednak nigdy nie przytłacza ani nie wybija się na pierwszy plan. Utwory harmonijnie komponują się z częstymi okrzykami postaci pobocznych i razem stanowią odpowiednio tło dla akcji. Nie uświadczymy tutaj jednak hitów, które zapadną nam w głowę już po pierwszym ich usłyszeniu (może poza openingami, ale to osobna kwestia). Gdyby użyć analogii kulinarnej, muzyka byłaby w tym daniu sałatką - mogłoby się wydawać, że jest to naturalna rola i miejsce muzyki, ale jest przecież wiele serii, w których to właśnie muzyka często gra pierwsze skrzypce. Niektóre motywy muzyczne występują w formie running gagów - choć może nie jest to najtrafniejsze określenie, gdyż nie zawsze są to scenki humorystyczne.
    Oba openingi są świetne i choć zwykle je przewijam, w przypadku tego anime tego nie robiłem. Pierwszy jest bardzo przyjemnym wprowadzeniem do serii i świata, zaś drugi już na wejściu daje potężnego kopa, dając dobitnie do zrozumienia, że zabawa się skończyła - nasuwa mi się skojarzenie z unoszącymi się kamieniami w Dragon Ball Z.
    Pierwszy ending jest bardzo rozczulający i na pewno wywoła na Waszych twarzach uśmiech. Drugi... tutaj jest już gorzej. Jest on dużo słabszy, nie prezentuje sobą niczego specjalnego i zwyczajnie nie wpada w ucho. Oba endingi są śpiewane przez kobiety, z tym że w pierwszym podmiotem lirycznym jest jedna z głównych bohaterek, natomiast w drugim - postać trzecioplanowa, która raczej nie podbije Waszych serc. Dodatkowo pojawia się ona kilka odcinków po tym jak wprowadzony zostaje nowy ending i dopiero wtedy można zrozumieć, o co właściwie w nim chodzi. Czy to dobrze, czy nie, to już kwestia indywidualna. Plus za drobne dodatki i zmiany w każdym odcinku.
    5/10. Muzyka jest poprawna, ale nie reprezentuje sobą niczego nadzwyczajnego, a świetne openingi to za mało, by zasłużyć na więcej - zwłaszcza przy nierównych endingach.
    Postacie
    Souma wpisuje się w kanon typowego protagonisty shounenów - utalentowany chłopak "z zewnątrz", z czasem zadziwiający wszystkich, doskonali swoje umiejętności, uczy się na porażkach, chce być najlepszy, nigdy się nie poddaje... skąd my to znamy. Jednak w przeciwieństwie do Ichigo z Bleach czy Erena z Shingeki no Kyojin, którzy nieustannie mnie drażnili, Sooma zjednał sobie moją sympatię. Podobnie jest z Megumi - jest ona bardzo typową nieśmiałą dziewczyną, która dopiero z czasem zaczyna wierzyć w swoje umiejętności dzięki głównemu bohaterowi. Wiele postaci jest bardzo typowych, ale mimo to ciężko ich nie lubić.
    Każdy z tych bohaterów ma jednak jakiś smaczek, który nieco ich ubarwia. Podczas retrospekcji można dowiedzieć się czegoś, co nas zaskoczy, gdyż myśleliśmy, że znamy już na wylot tę jednowymiarową postać. Nie ma jednak tutaj ani jednej postaci, która miałaby szansę przejść do kanonu i stać się nawet bardziej popularna niż anime, w którym występuje.
    Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o Erinie Nakiri. Zakolanówki? Check. Tsundere? Check. Zettai ryouiki zawsze mnie kupi.
    6/10. Postaci są bardzo sympatyczne i mają coś w sobie, ale wypadają jednak blado w porównaniu z wieloma innymi seriami. 6 punktów to i tak łaskawa ocena.
    Ogółem
    Patrząc na powyższe oceny, można by uznać, że niespecjalnie podobało im się to anime. Nic bardziej mylnego. Shokugeki no Souma urzekło mnie niemal od pierwszego wejrzenia i mogę z gorącym sercem polecić tę serię. Staram się jednak być krytyczny i w miarę obiektywny, a prawda jest taka, że poza ciekawym pomysłem na świat, w którego centrum jest kuchnia, anime to nie ma do zaoferowania nic, czego już wcześniej nie widzieliście, choćbyście oglądali bardzo niewiele (jak zresztą ja).
    Dlatego jeśli cenicie swój czas i oglądacie jedynie najlepsze anime z najlepszych, pomińcie tę pozycję, nie spełni Waszych oczekiwań. Jeśli jednak szukacie czegoś, co Was rozbawi, czasem wzruszy, a przede wszystkim zapewni sporo rozrywki - buon appetito!
    7/10. Nieco więcej niż średnia ocen składowych, która wynosi 6,25, właśnie dlatego, że Shokugeki no Soma&quot, podobnie jak dobre danie, jest czymś więcej niż sumą swoich składowych.
    I-it's not like I like your cuisine or anything, b-baka...

Rekomendacje

  • Sakurasou no Pet na Kanojo

    avatar

    Przez xKatsumi, 2016-06-17 09:27:39.

    Jeśli, tak jak ja, po obejrzeniu Sakurasou no Pet na Kanojo czujesz niedosyt i zastanawiasz się, gdzie możesz znaleźć drugie takie anime, tak zwykłe i magiczne jednocześnie, opowiadające o sile przyjaźni, o dążeniu o celu, z elemantami romansu i komedii, to Shokugeki no Souma jest właśnie dla Ciebie! Jedyną różnicą są elementy ecchi, czasem wręcz irytujące, ale myślę, że jest to jedyna wada tej serii, która z czasem już przestaje przeszkadzać, a nawet myślisz, że bez tego to nie byłoby "to". Anime jest przyziemne, nie ma w nim żadnych wróżek ani leśnych duszków, za to są wspaniali ludzie i ujmująca serce historia o gotowaniu, pasji, przyjaźni, więzach rodzinnych i wiernych rywalach, którzy wspierają się w dążeniu na szczyt, aby tam się pojedynkować. Polecam z całego serca i cieszę się, że Sakurasou no Pet na Kanojo nie jest jedynym anime tego rodzaju. Czekam na kontynuację obu tych serii z niecierpliwością!

Rekomendacje do tego tytułu

  • Haikyuu!!

    avatar

    Przez Moshita, 2016-07-20 19:07:16.

    Już od początku oglądania porównywałam do siebie te dwa anime.

    Podobieństwa:

    ~głowny bohater, który dąży do bycie najlepszym w swojej dziedzine (w jednym to bycie najlepszym kucharzem, w drugim najlepszym siatkarzem); mają wzór osoby, którą chcą pokonać (w Haikyuu!! jest to Mały Gigant zaś w Shokugeki - ojciec Soumy)

    ~wsparcie przyjaciół

    ~polepszanie swojego doświadczenie poprzez mecze/zajęcia/konkursy

    ~oddanie bohaterów, ćwiczenia, chęć rywalizacji i przezwyciężenia swoich słabości

    Moim zdaniem Haikyuu!! wypada o wiele lepiej, zatem jesli choć trochę sposobało się wam Shokugeki no Souma to Haikyuu!! stanie się waszym ulubionym anime!

     

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Shokugeki no Souma(Dyskusje o konkretnych tytułach) The_Beatle

Ostatnie wpisy na forum.

Shokugeki no Souma w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • ODRODZONAzOGNIA avatar Użytkownik
    2017-02-17 17:18:03 #474259
    ODRODZONAzOGNIA pisze:
    Shokugeki no Souma- czyli anime zaskakujące do samego końca ☺ Dawno się tak nie ubawiłam, każdy odcinek wynosił coś ciekawego i nowego, nie odczułam powtarzalności, tempo narzucone prZez anime na to nie pozwalało. Wspaniale postacie, moimi ulubionymi są (oczywiście ) Soma Yukihira, Alice Nakiri i Ryo Kurokiba :D ścieżka dźwiękowa i grafika na wysokim poziomie, co tu dużo mówić : 10/10 !
  • Roczo avatar Użytkownik
    2017-02-08 00:59:37 #473767
    Roczo pisze:
    Jak po pierwszym odc byłem zażenowany, tak w 2 dni zrobiłem wszystkie odc :3
    Plusów jest zbyt wiele żeby wymieniać. Jedyny minus dla mnie te to "orgazmy" jedzeniowe. Aczkolwiek kwestia dyskusji, bo może bez tego to nie było by to :3
    Aczkolwiek jak to widzę to łapię się za głowę :P
  • masi avatar Użytkownik
    2017-01-31 18:46:20 #473231
    masi pisze:
    Świetne anime :) polecam 10/10 i oohh aahh uuhh pyszne! XD
  • Ania_Serdakowska avatar Użytkownik
    2017-01-27 00:06:37 #472791
    Ania_Serdakowska pisze:
    Anime, które mnie nie zachwyciło.... no przynajmniej pierwszym odcinkiem. Bo później to już inna sprawa. Nie zatrzymującą się akcja, ciekawa fabuła, nietypowi bohaterowie, główny wątek i całkiem niezła muzyka sprawiają, że daje mu 9,9/10. Dlaczego tak ? Bo mimo, że jest to anime zdecydowanie godne polecenia ma kilka minusów. A największym z nich jest moim zdaniem dziwne zachowanie bohaterów w czasie jedzenia. Ale do tego też da się przyzwyczaić. A teraz kończąc wypowiedź dyktowaną przez umysł(xD) dodam jeszcze coś od serca.......
    TO ANIME JEST KU*WA ZAJEBISTE!!!
  • -Kuroi- avatar Użytkownik
    2017-01-21 10:01:30 #472343
    -Kuroi- pisze:
    Ogólnie anime jest super ,za pierwszym razem kiedy je zobaczyłam to myślałam ,'że co za baran robi anime o gotowaniu' ale po pierwszym odcinku popadłam w nałóg i nie mogłam przestać oglądać naprawdę polecam
    takie mocne 8/10
  • natsumichan avatar Użytkownik
    2016-12-28 22:20:31 #470814
    natsumichan pisze:
    Uwielbiam XD świetna historia i niesamowita komedia XD Przyjemne openingi, wpadły mi w ucho pomimo tego, że nie gustuję za tego typu muzyką. Kreska prześliczna, bohaterowie super! Souma jest najlepszy :') Od razu poprawia się humor, oglądając to anime. Gorąco polecam, 10/10.
  • Apollo93 avatar Użytkownik
    2016-11-21 22:57:44 #469639
    Apollo93 pisze:
    Świetne! Polecam. :-)
  • Soranami avatar Użytkownik
    2016-10-18 19:02:56 #467669
    Soranami pisze:
    Dlaczego oni podczas jedzenia doznają orgazmu?!!!! A tak po za tym jak na razie ok a jestem w 2 odcinku i zaczyna mnie to wnerwiać.
  • gepard avatar Użytkownik
    2016-10-16 04:28:34 #467398
    gepard pisze:
    HAHA koniec najlepszy dobra bajka nawet dobra komedia , ale było by jeszcze lepiej jak by pojawił się jakiś romans . Ale mimo to jest to wspaniałe anime , no nic zabieram się za drugi sezon
  • MrOrochimaru avatar Użytkownik
    2016-09-21 03:21:31 #463983
    MrOrochimaru pisze:
    Niesamowite anime, jest 3:20, a ja muszę o 6 wstać, a dalej oglądam ;D