Anime: Boku dake ga Inai Machi

僕だけがいない街, Erased,
OPIS:

Historia podąża tropem Satoru - mangaki posiadającego umiejętność cofania się w czasie. Jednak dzięki tej zdolności mężczyzna jest zmuszany do zapobiegania śmierciom i katastrofom zanim te miałyby dojść do skutku. Wiąże się to z ciągłym powtarzaniem czasu, dopóki nie ma pewności, że dokonał prewencji zdarzenia. Wskutek wplątania w pewną sytuację zostaje uznany za mordercę. Próbując ocalić ofiarę, cofa się do czasów szkoły podstawowej, dokładnie miesiąc przed zaginięciem Kayo Hinazuki, jego szkolnej koleżanki. Satoru postanawia ocalić dziewczynę i zapobiec jej zaginięciu, a także odnaleźć sprawcę morderstwa.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Pozostałe tagi:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Fujinuma, Satoru

Główna

character

Kobayashi, Kenya

Drugoplanowa

staff
character

Sugita, Hiromi

Drugoplanowa

Obsada

character

Iwanami,Yoshikazu

Reżyser Dźwięku

character

Kajiura,Yuki

Tekst Piosenki Przewodniej

character

Kishimoto,Taku

Scenarzysta (Script)

character

Sanbe,Kei

Twórca Pierwowzoru

Recenzje

  • user image

    Przyjaciół poznaje się w biedzie
    Zaufanie jest niebywale kruchą rzeczą. Bardzo ciężko jest kompletnie komuś zaufać. Można wymienić mnóstwo czynników, lecz zdecydowanie najistotniejszym jest fakt, iż to najcenniejsza rzecz, jaką można podarować, a obdarowany jest w stanie dotkliwie nas zranić. Wiara w innych jest jednak rzeczą niezbędną do szczęśliwego życia i, jak wskazuje Boku dake ga Inai Machi, poleganie na przyjaciołach może wyciągnąć z najgorszego bagna.
    Satoru Fujinuma, nie najlepszy mangaka pracujący w pizzerii, posiada unikalną zdolność niekontrolowanego cofania się w czasie o kilka minut. Zawsze kiedy jakaś tragedia w pobliżu może mieć miejsce, umiejętność ta się uaktywnia i daje mu szansę, aby zmienić bieg wydarzeń. Pewnego dnia zostaje on wrobiony w brutalne morderstwo swojej matki i wskutek tego cofa się w czasie aż do okresu swojego dzieciństwa. Teraz, z umysłem dorosłego w ciele dziesięciolatka, musi powiązać ze sobą mnóstwo najróżniejszych faktów i zapobiec zabójstwu trójki dzieci. Nieodparte wrażenie, iż mógł mu jakoś zaradzić, prześladowało go od wielu lat. Być może jeśli odkryje tożsamość mordercy, zapobiegnie również śmierci swojej matki i całkowicie odmieni nadchodzącą przyszłość.
    Miasto, w którym jestem jedynym zaginionym, nazywane alternatywnie ERASED, miało być ogromnym hitem, który zdobędzie serca setek widzów. Jego niecierpliwie wyczekiwane zakończenie, zapowiedziane na identyczne z zamieszczonym w mandze, spowodowało jednak utratę tysięcy podbitych uprzednio serc. Co ciekawe, okazało się całkiem inne niż zaplanowano. Cóż, mężczyzny nie poznaje się po tym, jak zaczyna, ale jak kończy. Gdyby ERASED był mężczyzną to… na pewno nie zostałby facetem roku.
    Grafika 9/10
    Sądzę, że graficznie Boku dake ga Inai Machi spełniło oczekiwania wielu widzów. Grafikę można określić po prostu piękną. Wszystkie jej elementy, począwszy od teł, przez kolorystykę, aż do cieniowania, kompetentnie oddawały klimat całej produkcji. Zasadniczo, to nawet go istotnie podkreślały, zwiększając dodatkowo dawkę charakterystycznego nastroju. Ogólnie w rysunkach można dostrzec dużą szczegółowość i realizm. Przejawiały się one poprzez tak drobne elementy, jak np. para wydobywająca się z ust bohaterów, ich odbicia w szybach, czy też ruchy gałek ocznych. Dokładnie i, co najważniejsze, olśniewająco rysowane były także wszystkie tła. Generalnie w chwilach ważnych dla rozwoju fabuły grafika osiągała niebywały poziom. Na długo zapamiętam scenę pod drzewem rozświetlonym setkami gwiazd. Nie wspomniałem jeszcze nic o rysunkach postaci. Jeżeli chodzi o sylwetki, to były one odzwierciedlane ładnie i realistycznie, lecz twarze często przypominały mi karykatury. Ogromne ich uproszczenia rzutowały dobrze na oddawane emocje, lecz… po prostu mi się nie podobały. Moim zdaniem ludzie stanowią ważną część psychologicznego anime, toteż spłycanie ich rysunków nieco mija się z celem. Pochwalić jeszcze muszę pomysł związany z umieszczaniem czarnych pasów u góry i dołu ekranu, który robił piorunujące wrażenie, a także symbolizm ukryty w na pozór zwykłych ujęciach.
    Muzyka 9/10
    Pod względem muzycznym ERASED przerosło moje oczekiwania. Original soundtrack zawiera mnóstwo klimatycznych utworów, które perfekcyjnie komponują się z ogólnym nastrojem panującym w anime. Wyśmienicie przenoszą one nutkę tajemnicy i dramaturgii. Co więcej, kilka ścieżek mogę śmiało nazwać ponadczasowymi. Nie dość, że pozostały w mojej głowie na stałe, to ich odtworzenie przywodzi na myśl najciekawsze fragmenty linii fabularnej. Mamy tu również do czynienia z charakterystycznym motywem przewodnim, który wzbił się na wyżyny chwytliwości. Ścieżka dźwiękowa zawiera utwory wywołujące przeróżne emocje, jednakże zbyt duża ich liczba jest podobna do siebie. Z jednej strony mała różnorodność może być plusem, lecz w przypadku serii o dość emocjonalnym podejściu do świata, staje się ona nudna. Wyśmienity był także zarówno opening, jak i ending. Właściwie „wyśmienity” to zbyt słabe słowo na określenie ich wspaniałości. Energiczna piosenka początkowa od razu przyciągała uwagę widza, podczas gdy końcowa melancholijnie zwieńczała kolejny fragment prób podejmowanych przez Satoru. Oczywiście nie mógłbym nie wspomnieć o obfitym symbolizmie przewijającym się na ekranie w czasie ich trwania. Muzycznie całość stanowi wielki, spójny, świetnie wykonany element.
    Postacie 5/10
    W tym miejscu cały czar prysł. Przedstawiono nam skromną liczbę bohaterów, z czego zdecydowana większość była jednotorowa. Wiele z nich spełniało zaledwie pojedyncze role, a niektóre… po prostu były. Dotyczy to nawet postaci, których udział w rozwoju fabuły powinien być znaczący, jak np. członków szkolnej paczki Satoru. Największym problemem w przypadku młodzieży było jednak zbyt dojrzałe zachowanie jak na wiek dziesięciu lat. Owszem, czasem byli oni dziecinni, lecz zazwyczaj myśleli jak co najmniej licealiści. Pod tym względem rekordzistą jest Kenya, którego sposób bycia zakrawał o dorosłego filozofa. Niemniej jednak relacje zawiązujące się pomiędzy postaciami były jak najbardziej realne. Ogromna miłość Sachiko do syna, prawdziwa przyjaźń między Kenyą a Satoru, jak i zaufanie do autorytetów są przykładami bardzo rzeczywistych więzi. Naturalnie, ich prawdziwość sprawiała, iż bohaterowie byli przewidywalni, ale niejednokrotnie udawało im się mnie pozytywnie zaskoczyć.
    Wartą odnotowania rzeczą jest fakt, iż w ERASED pojawiają się osoby z pewnymi zaburzeniami psychicznymi, mamy do czynienia z patologią w rodzinie oraz otrzymujemy możliwość zaglądnięcia do umysłu psychopaty. W tym ostatnim przypadku jest to jednak jedynie krótkie spojrzenie, gdyż motywy kierujące Yashiro nie zostały poprawnie wyjaśnione. Zło dla zła? Nie kupuję tego. Głównego bohatera również nie można nazwać dobrze stworzoną postacią. Jest on niemalże trzydziestolatkiem, który czerwieni się, będąc blisko dziesięcioletniej Kayo. Satoru w dziwny sposób zmienia także swoje zachowanie bez konkretnej przyczyny. Na początku jest zimny i wyrachowany, a chwilę później gotowy oddać życie za innych. Brak tu większej spójności. Ważną, dobrze wyeksploatowaną postacią jest urocza Kayo, cierpiąca przez przemoc w rodzinie. Jej skrytość, to jak się otwiera i zachowuje, zainteresowało wielu widzów. Ich przychylność zdobyła także matka protagonisty. Generalnie można śmiało rzec, że postaciom w tym anime wiele brakuje do ideału.
    Fabuła 7/10
    Była niezwykle wciągająca. Co prawda pomysł podróży w czasie i ratowania bliskich do najoryginalniejszych nie należy, lecz wykonanie już z całą pewnością tak. Przez cały czas trwania serii widzom towarzyszył niepowtarzalny klimat tajemnicy i czyhającego za rogiem niebezpieczeństwa. Akcja prowadzona była naturalnie, niezbyt szybko, ale również nie za wolno, a po zakończeniu odcinka umysł od razu nakazywał mi włączyć kolejny. Rzecz jasna pojawiały się pewne przestoje i gorsze momenty, lecz fabuła prowadzona była w taki sposób, iż nawet one dostarczały mi mnóstwa zabawy. Boku dake ga Inai Machi przedstawia nam opowieść o losach chłopca dokładającego wiele starań w celu zmiany biegu wydarzeń poprzez uratowanie życia koleżanki z klasy. Pojawia się między nimi specyficzny romans będący motorem napędowym anime. Całość jest logicznie poukładana w wyraźny ciąg przyczynowo-skutkowy, lecz twórcy nie uniknęli paru pomyłek. Sposób, w jaki Satoru został wrobiony w morderstwo, woła o pomstę do nieba. Nie inaczej jest w paru innych kwestiach, jak np. nieracjonalnym wymuszeniu cofnięcia się w czasie.
    Największą zaletą ERASED było jednak to, w jaki sposób skłaniało do przemyśleń. Mnóstwo podtekstów ukrytych było zarówno w postępowaniu postaci, jak i w samych odbywających się wydarzeniach. Wiele z nich było łatwych do odnalezienia, lecz zdarzały się też takie zakopane bardzo głęboko. Jedna rzecz wszystko zmieniła. Z odcinka na odcinek seria kierowała się do poznania sprawcy, którym mógł być albo zaufany nauczyciel, albo zupełnie obca osoba. Wybrano pierwsze rozwiązanie, które dosadnie przekreśliło wielką złotą myśl o poleganiu na innych ludziach oraz wierze w nich. Co prawda nasunęło to kolejne idee, lecz wydawały się one dość płytkie. Koniec końców twórcom zabrakło czasu antenowego, aby kompletnie pokryć całą historię, toteż ostatnie odcinki wydają się niejako wyrwane z kontekstu i przepełnione zbędnymi elementami. Można powiedzieć, iż anime zaczęło się powoli staczać w chwili usunięcia Kayo z fabuły. Cóż, wszystkie wątki zostały zamknięte, każda tajemnica odkryta i całość logicznie zakończona, lecz mimo tego, mimo wielu zaskakujących zwrotów akcji i wielkiego jej polotu, produkcja ta pozostawia spory niedosyt.
    Ogólnie 7/10
    Boku dake ga Inai Machi poraża wykonaniem graficznym oraz oprawą dźwiękową. Fabuła prowadzona niezwykle ciekawie niestety w pewnym momencie załamuje się i prowadzi ku przepaści. Co prawda spadek na samo dno nie miał miejsca, lecz uratowana seria zakończyła na zdecydowanie niższym pułapie. Gdybym miał pobawić się w protagonistę i szukać winnych, z pewnością rozpocząłbym od oskarżenia wykreowanych postaci oraz czasu trwania anime. Produkcja studia A-1 Pictures została zamordowana poprzez otrzymanie zaledwie dwunastu odcinków. W pewnym momencie przyjemność czerpana z ERASED zaginęła i, zupełnie jak Satoru, powróciła w ostatnich momentach produkcji.
    Niepoleganie i nieufanie innym jest zdradą wobec samego siebie. Jeszcze większą zbrodnią jest jednak nieudzielenie pomocy bliskim grzęznącym w życiowym bagnie. Tylko wspólnie można zostawić szczęśliwe ślady na nieznanej przyszłości.
     

  • user image

    Boku dake ga Inai Machi jest dla mnie bardzo "kontrastowym" anime (w dalszej części wyjaśnię dlaczego) oraz z pewnością "sztuką" godną polecenia.
    Oceniając poszczególne cechy, zacznę od grafiki. Tutaj widzowie powinni być zadowoleni. Anime nie wyróżniało się pod tym względem, ale też nie odstawało od innych.
    Muzykę niestety oceniam na minus. Kompletnie nie przypadła mi do gustu. Każdy ma swój, temu i każdemu może podobać się coś innego, lecz porównując z muzyką z innych anime, ta po prostu nie wpadła mi w ucho.
    Postacie oceniam 5/10. Twórca Baku dake nie wysilił się z różnorodnością bohaterów i prezentuje bardzo skromny wachlarz potencjalnych ulubieńców. Postacie przedstawione są w dość charakterystyczny sposób i idealnie jest pokazana psychika bohaterów, co wręcz uwielbiam.
    Po dość negatywnych ocenach muzyki i postaci nareszcie przechodzimy do fabuły. To jest największa zaleta anime. Od początkowych odcinków wciągnęła mnie tajemnicza atmosfera, która mogłaby się wydawać przytłaczająca, lecz w rzeczywistości jest bardzo lekka i przyjemna w oglądaniu. Sam pomysł przenoszenia się w czasie może nie jest zbyt oryginalny, ale to, w jaki sposób wykorzystuje tę "właściwość", jest sam w sobie interesujący.
    A więc z czego wynika kontrastowość Boku dake? Otóż z wszystkiego. Grafika jest prosta, ale jednocześnie autor ukazał to w taki sposób, że niejeden wybredny widz może być zadowolony. Muzyka jest jak dla mnie strasznie nudna i tutaj znowu dla kontrastu można odebrać ją trochę inaczej, nawet jako muzykę, która oddaje klimat tego anime (nie nudny, tylko tajemniczy i spokojny, na wzór wszystkich wydarzeń, które się tam dzieją). Bohaterów jest strasznie mało, ale właśnie to sprawia, że możemy skupić się na tych konkretnych i bardziej przeanalizować ich psychikę, tym bardziej, że jest to krótkie anime. Fabuła jest tutaj największym kontrastem, a dokładniej atmosfera. Na tle wręcz tragicznych wydarzeń i powagi opowiedzianej historii Boku dake teoretycznie powinno zawierać ciężką i chłodną atmosferę, lecz jest niespodziewanie inaczej. Klimat jest po prostu świetny, tzn. strasznie lekki, po prostu miło się wszystko ogląda, a wszystkie wątki idealnie się ze sobą łączą.
    Podsumowując wszystko, z pewnością Boku dake ga Inai Machi jest warte poświęcenia czasu. Ukazuje, jak ważne jest zaufanie pomiędzy ludźmi oraz jak ważna jest pomoc innych i przyjaźń, jaką potrafią ukazać. Udowadnia, że dla nikogo nie jest za późno na lepsze życie i każdy na nie zasługuje.

Rekomendacje

  • Steins;Gate

    avatar

    Przez Zetsuuu, 2016-01-11 22:08:05.

    Zarówno w Boku Dake ga Inai Machi jak i w Steins;Gate mamy bohaterów, którzy przenoszą się w czasie. Jedną różnicą jest to, iż w Steins;Gate używana jest do tego specjalna maszyna, a w Boku Dake ga Inai Machi, bohater przenosi się za pomocą swoich nadprzyrodzonych mocy. Jeśli zainteresowało Cię jedno anime, także drugie Ci się spodoba.

  • Orange

    avatar

    Przez Vdk, 2017-02-24 00:41:22.

    Chociaż fabuła Boku dake ga... skupiona jest na tajemnicy i jest to thriller psychologiczny, a do określenia Orange najbardziej pasują "okruchy życia", dramat i romans, to motywy bohaterów są w gruncie rzeczy te same. Znają przyszłość i ich działania skupione są na uratowaniu ważnej dla nich osoby w czasach szkolnych, chociaż oczywiście nie będzie to łatwe.

    Osobiście uważam, że różnice w klimacie pozwalają nie znudzić się pomysłem na fabułę i obie serie serdecznie polecam.

Rekomendacje do tego tytułu

  • Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu

    avatar

    Przez IIIIgor, 2016-10-28 15:38:30.

    Nie ma zbyt wielu podobieństw między tymi anime, ale mi skojarzyły się ze sobą prawie od razu.

    1. Główny bohater jest przegrywem,

    2. Posiada on zdolność cofania się w czasie pod pewnym warunkiem (i to nie on wybiera moment, do którego się cofnie),

    3. Dziewczyna, którą kocha, wielokrotnie umiera,

    4. Po każdym cofnięciu ma określony cel do spełnienia, żeby zapobiec temu, przez co się cofnął.

    Ale różnią się też pod kilkoma względami np.:

    1. Akcja ,,Re:Zero" odbywa się w świecie fantasy podczas, gdy ,,Boku Dake ga Inai Machi" dzieje się w świecie podobnym do naszego.

    2. W ,,Boku Dake ga Inai Machi" bohater nie zawsze wie, co jest dokładnym powodem cofnięcia czasu.

    Na koniec dodam, że obie serie bardzo mi się podobały i obie bardzo polecam.

  • Toki wo Kakeru Shoujo

    avatar

    Przez Bazia1307, 2017-03-24 16:23:53.

    Obie serie mają wspólny wątek cofania się w czasie.

    W Boku dake ga Inai Machi bohater potrafi cofać się w czasie niezliczoną ilość razy, jednak moment i miejsce nie zależą od niego, tak samo jak to, o ile się cofnie. Ponadto bohater używa swojej mocy, by zapobiec tragicznym wydarzeniom, a później także by uratować przyjaciółkę z dzieciństwa.

    Bohaterka z Toki wo Kakeru Shoujo pewnego dnia przez przypadek zdobywa moc cofania się w czasie. Ilość cofania się w czasie jest ograniczona (o czym dowiaduje się ona pod koniec serii), ale ma władzę nad momentem cofnięcia, a także o ile ma się cofnąć. Na początku korzysta ze swojej umiejętności głównie dla zabawy. Dopiero później, gdy widzi, że życie innych zmienia się przez jej decyzje, próbuję doprowadzić je do poprzedniego stanu.

    Obie serie są w pewien sposób podobne, ale też w pewien sposób różne. Mimo wszystko sądzę, że jeżeli komuś spodobała się jedna z nich, powinien zobaczyć także drugą.

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Boku Dake ga Inai Machi [Erased](Dyskusje o konkretnych tytułach) Botan_TM

Ostatnie wpisy na forum.

Boku Dake ga Inai Machi [Erased] w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Mati140D avatar Użytkownik
    2017-03-18 15:57:24 #476578
    Mati140D pisze:
    Bardzo dobre anime szkoda tylko że było bardzo przewidywalne.
    Lecz fabuła była wystarczająco mocno rozwinięta,
    grafika była ładna, opening i edning bardzo mi się spodobały jak zresztą sama ścieżka dzwiękowa.
    Co do samych postaci nie mam jak się wyrazić, więc nie będę wyrażał swojej opini.
    Anime 9/10
    Mati140D
  • Videl98 avatar Użytkownik
    2017-02-27 22:27:06 #475198
    Videl98 pisze:
    Rzeczywiście dość przewidywalna seria, jednak bardzo ciekawa i emocjonująca, oczywiście potrafi też wzruszyć. Polecam serdecznie
  • Meidopantsu avatar Użytkownik
    2017-02-22 11:07:41 #474510
    Meidopantsu pisze:
    Mnie anime wręcz oczarowało od pierwszego odcinka. Trzymało mnie w napięciu aż do ostatnich minut, czego wiele tytułów nie potrafiło zrobić. Owszem, na początku domyśliłam się, kto może być sprawcą, ale jednocześnie miałam kilku innych podejrzanych ;) Postaci są naprawdę genialnie stworzone, nie wydają się jednowymiarowe jak to często w anime była, ale mają wiele płaszczyzn zupełnie jak prawdziwi ludzie. Grafika oraz muzyka dopełniają się na każdym kroku i sprawiają, że ten tytuł jest jeszcze bardziej wyjątkowy. Aż żałuję, że nie jest to dłuższa seria. A moja ocena? To 9/10 tylko dlatego, że jest tak krótkie.
  • skrytobujca avatar Użytkownik
    2017-02-18 01:09:35 #474275
    skrytobujca pisze:
    Bardzo dobre anime tylko szkoda że tak przewidywalne
  • neji95 avatar Użytkownik
    2017-02-17 03:39:59 #474236
    neji95 pisze:
    Bardzo fajne anime ale zawiodłem się na koniec gdyż bardzo chciałem żeby główny bohater się związał z Kayo Hinazuki lecz okazało się że jednak już jego przyjaciel ma z nią dziecko. Niby dobrze że im się szczesliwie życie potoczyło ale jednak chciało by się innego zakonczenia troche :)
  • neji95 avatar Użytkownik
    2017-02-17 03:39:59 #474235
    neji95 pisze:
    Bardzo fajne anime ale zawiodłem się na koniec gdyż bardzo chciałem żeby główny bohater się związał z Kayo Hinazuki lecz okazało się że jednak już jego przyjaciel ma z nią dziecko. Niby dobrze że im się szczesliwie życie potoczyło ale jednak chciało by się innego zakonczenia troche :)
  • bejzognam avatar Użytkownik
    2017-02-03 19:49:44 #473476
    bejzognam pisze:
    Nie wiem jak można oceniać to anime aż tak wysoko. Fakt faktem, jest dobre, nie zasługuje jednak na 10, ani 9 z powodu fabuły. Zaczyna i rozwija się bardzo obiecująco, jednak jej rozwiązanie jest tragiczne. Nie mogłem uwierzyć kto przez ten cały czas był głównym złym, bo wydawało mi się to zbyt oczywiste i proste, gdy więc prawda wyszła na jaw, nie odczuwałem zaskoczenia, a jedynie znudzenie i zażenowanie, spotęgowane przez słaby ostatni odcinek. Przez to cała opowieść traci impakt i niszczy wszystko, na co pracowała. Postacie są świetne, zawiązanie i przebieg akcji także, szczególnie pewne pamiętne drzewo na nocnym niebie. Grafika i soundtrack na wysokim poziomie. Nie mogę jednak wybaczyć takiego marnotrawstwa ciężkiej pracy tych wszystkich elementów. Chociaż oceniłem to anime na 8, wiem, że z łatwością mogłaby to być maksymalna ocena, gdyby choć trochę dłużej pomyślano nad fabułą.
  • marrti avatar Użytkownik
    2017-02-02 02:42:23 #473344
    marrti pisze:
    Anime super obejrzałem w jeden dzień :) ale te reklamy to jest porażka, nawet nie można openingu przewinąć bo 3 razy włącza się jakaś gówno reklama która w tle gada i trzeba ją wyłączyć po czy znowu wyskakuje jak ponownie się powiększa okienko, masakra jakaś, niestety twórcy strony to jacyś niedorozwoje bo w ten sposób tylko tracą widzów nic więcej.
  • akakak123 avatar Użytkownik
    2017-01-09 15:42:18 #471404
    akakak123 pisze:
    Ja rozumiem strona chce zarabiać .. Ale żeby kur&&&& na każdym jeba**** przycisku była reklama . Nacisne to jakieś gówno zawsze wyskoczy jpr .. I człowieku nie miej tu adblocka
  • daiyamondo_s avatar Użytkownik
    2017-01-07 00:58:00 #471271
    daiyamondo_s pisze:
    Jedno z piękniejszych anime jakie dotychczas ogladalem.
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.