Anime: Bungou Stray Dogs

文豪ストレイドッグス, Bungo Stray Dogs, Literary Stray Dogs,
OPIS:

Gdy Atsushiego Nakajimę wyrzucono z sierocińca, został bez jedzenia i dachu nad głową. Sytuacja wydawała się tragiczna, ale jeden dobry uczynek odmienił losy chłopaka. W czasie gdy główny bohater stał nieopodal rzeki, wręcz umierając z głodu, zauważył mężczyznę próbującego popełnić samobójstwo i, niewiele myśląc, uratował mu życie. Jak się później okazało, osobą ocaloną od nieszczęśliwego losu był Osamu Dazai, posiadający niezwykłe moce detektyw, pracujący wraz z grupą innych esperów nad sprawami wymykającymi się spod kontroli policji i zbyt niebezpiecznymi nawet dla armii. Szybko okazuje się, że przypadek, nad którym aktualnie pracują śledczy, jest w pewien sposób powiązany z Atsushim, co splata razem losy naszych bohaterów. Historia anime toczy się wokół postaci znanych ze świata literatury, którzy dysponują nadprzyrodzonymi mocami i prowadzą agencję detektywistyczną. Wśród postaci pobocznych znajdą się między innymi Mark Twain, Francis Scott Key Fitzgerald, Fyodor Dostoyevsky i inni.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Pozostałe tagi:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Elise

Drugoplanowa

staff
character

Gin

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

GRANRODEO

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Hirukawa35

Oryginalne Projekty Postaci

character

Luck Life

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

Arai,Nobuhiro

Projektant Postaci, Naczelny Reżyser Animacji

character

Asagiri,Kafka

Twórca Pierwowzoru

Recenzje

  • user image

    Polowanie na trygrysołaka
    Mnóstwo dzieci marzy o posiadaniu nadprzyrodzonych zdolności, przy pomocy których mogliby ratować świat i spełniać swoje zachcianki. Wraz z dorastaniem takie pragnienia przemijają, gdyż umiejętności takie nie objawiają się w naszym świecie. Co by było jednak, gdyby nieliczna garstka ludzi rodziła się obdarzona specjalnymi zdolnościami? Bungou Stray Dogs mówi, że dla jednych mogłoby to być błogosławieństwem, a dla innych przekleństwem.
    Atsushi Nakajima został wyrzucony z sierocińca po tym, jak przez wiele tygodni dziwny tygrys niszczył plony i siał strach w okolicy. Młodzieniec, bez dachu nad głową, jest już na krawędzi śmierci głodowej, kiedy przypadkiem ratuje tonącego mężczyznę. Okazuje się, że ma on na imię Dazai i jest… niedoszłym samobójcą. Wraz ze swoim partnerem, Kunikidą, są członkami Zbrojnej Agencji Detektywistycznej, zrzeszającej ludzi z nadprzyrodzonymi mocami. Ich obecną misją jest usidlenie niebezpiecznego tygrysa. O dziwo jest nim sam Atsushi – posiada on paranormalną zdolność zamiany w bestię, której jeszcze nie jest świadom. Dazai postanawia wcielić chłopaka do agencji, gdzie przyjdzie mu poznać wielu przedziwnych ludzi, przeżyć mnóstwo przygód oraz stanąć w szranki z Mafią Portową.
    Niby to anime detektywistyczne, niby anime o supermocach, niby o gangsterskich porachunkach. Bungou Stray Dogs stanowi przedziwny miks gatunków, w których zdecydowanie przeważa akcja i komedia. Dodać do tego obfite odwołania do klasycznych pisarzy japońskich (i nie tylko) i otrzymamy coś niepowtarzalnego. Efekt końcowy może być prawdziwym majstersztykiem, lub też kiepską serią pozbawioną sensu. Cóż, przygody Atsushiego okazały się nawet zwariowanym połączeniem tych dwóch możliwości.
    Grafika 8/10
    Jest na niezwykle wysokim poziomie. W tym aspekcie mnóstwo drobnych elementów skupiło się w całość, dając piorunujący efekt. Pierwszym z nich były wręcz magiczne animacje związane tak z uwalnianiem, jak i wykorzystywaniem nieludzkich zdolności bohaterów. Umiejętność negowania mocy Dazaia, czy też efektowne transformacje Atsushiego robiły ogromne wrażenie. Jeszcze bardziej dokładnie i skrupulatnie rysowane były zwykłe sceny walk oraz dynamicznych ruchów, które wydawały się bardzo realistyczne. Co więcej, świetna gra światłem oraz nakładanie dodatkowych efektów na rysunki podkreślały niezwykłość obrazu. Jednakże rzeczą, która zrobiła na mnie zdecydowanie największe wrażenie, są tła. Niejednokrotnie wydawało mi się, iż twórcy posiadają nadprzyrodzone zdolności w ich rysowaniu. Tło rzeki o zachodzie słońca, jak i wiele innych dopieszczonych obrazów chętnie powiesiłbym na ścianie. Mimo wszystko odnalazłem jedną ogromną wadę grafiki Bungou Stray Dogs. Tak właściwie, to nie było to specjalnie trudne, gdyż jakaś postać co chwilę przewijała się na ekranie. Wiszące w powietrzu peleryny i inne elementy ubrań, czy też kanciaste i nieludzko smukłe sylwetki bohaterów były dla mnie nie do przyjęcia. Twórcy nie popisali się także w oddawaniu emocji. W ważnych ujęciach były one świetne, lecz zdecydowanie zbyt często zastępowano je karykaturami, które do mnie nie przemawiały.
    Muzyka 8/10
    Zaprezentowaną w Bungou Stray Dogs ścieżkę dźwiękową można śmiało podsumować przy użyciu zaledwie kliku słów: różnorodność, pomysłowość i kombinacja. Jak inaczej można określić soundtrack zawierający szeroką gamę stylów i motywów muzycznych? Możemy usłyszeć tam m.in. powolne i melancholijne melodie, wesołe śpiewy chóralne, czy też połączenie tak trąbki, jak i gitary elektrycznej z dźwiękami generowanymi komputerowo. Proporcje całości są perfekcyjnie zachowane, przez co otrzymujemy bardzo klarowną i pomysłową koncepcję, która dobrze komponuje się z resztą zmiksowanego anime. Można nawet powiedzieć, że dodaje mu dodatkowy smaczek. Ścieżki przyzwoicie oddawały emocje i nawiązywały do wydarzeń. Mimo wszystko pod względem muzykalnym większość z utworów mi się szczególnie nie spodobała. Odniosłem wrażenie, iż przez wiele zmian rytmów i nadmiar elektroniki utwory stały się po prostu przekombinowane. Bardzo nastrojowa piosenka końcowa uspakajała akcję i w delikatny sposób zamykała odcinek, lecz była nieco wyrwana z kontekstu. Do całości bardziej pasował energiczny rockowy opening, już od pierwszych chwil zapowiadający multum przygód. Jestem jednak zobowiązany podkreślić, iż obie te piosenki przypadły mi do gustu. Uważam je za wyśmienite kawałki.
    Postacie 5/10
    Pod tym względem Bungou Stray Dogs zdecydowanie nie należało do najlepszych. Cała koncepcja stworzonych bohaterów odnosiła się do wybitnych poetów pochodzenia głównie japońskiego. Postacie nosiły nie tylko ich imiona – zdolności nawiązywały nazwami do tytułów ich najsławniejszych utworów, dla przykładu Zatracenie Osamu Dazaia (jap. Ningen Shikkaku). Ponadto osobowość bohaterów kreowana była na charakterze literatów i tak wspomniany wcześniej Dazai miał obsesję na punkcie samobójstwa, podczas gdy w świecie rzeczywistym je popełnił. Jest to bardzo oryginalna i ciekawa idea, która jednak wymaga od widza pewnej wiedzy. Jej brak może zaszkodzić odbiorowi serii. Twórcy przedstawili nam wiele postaci o przeróżnym myśleniu, lecz niestety na samym przedstawieniu się skończyło. Niemalże żadna postać nie została należycie wyeksploatowana. Mimo iż były one intrygujące i wydawały się wielotorowe, zaprezentowano nam jedną, może dwie cechy ich charakteru. Nie dostaliśmy przez to okazji na emocjonalne związanie się z bohaterami.
    Jeśli miałbym wskazać ulubione postacie, to po dłuższym namyśle wybrałbym Dazaia (głównie za wyśmienite poczucie humoru) oraz… Akiko Yosano, wzorowaną na pionierce japońskiego feminizmu, za sprawą ukazanej przez nią potężnej żądzy i zamiłowania życia. Generalnie stworzeni bohaterowie, pomimo faktu iż byli bardzo specyficzni, nie dawali wielu powodów do polubienia. Nie da się jednak ukryć, iż wielu z nich rozwijała się w trakcie trwania serii, m.in. Atsushi zdobył pewność siebie (jak na narratora przystało), a Kunikida zrozumiał, że nie każde życie da się uratować. Autorzy podjęli próby ukazania widzom strzępków przeszłości kilku postaci, które na szczęście nieco rozjaśniły ich rozumowanie. Na plus można poczytać także próbę ucieczki bohaterów spod szerokiej ramy schematyzmu, która jednak zakończyła się oryginalnym wykorzystaniem… schematów. Mimo wszystko wpuszcza to nieco przydatnej świeżości do produkcji.
    Fabuła 6/10
    Fabuła tej serii była wypadkową wielu przeplatających się w dziwaczny sposób elementów, którym jakimś cudem udało się stworzyć jedną całość. Była ona z pewnością bardzo oryginalna, lecz niejako brakowało jej charakteru. Przypadłością Bungou Stray Dogs jest fakt, iż starając się być dobrym we wszystkim, nie jest wyśmienite w niczym. Przypadki detektywistyczne nie były zbyt ciekawe, sceny akcji okazywały się powtarzalne, a historia dość przewidywalna. Zarówno rezultat, jak i przebieg pojedynku Atsushiego i Akutagawy dało się łatwo odgadnąć, a uwolnienie Dazaia niespecjalnie zaskoczyło. Oczywistości takich jest całkiem sporo, jednakże pomimo tego kolejne przygody bohaterów… dostarczały sporo rozrywki. Z pewnością duży wpływ na to miał specyficzny sposób prowadzenia akcji, a także humor. Niejednokrotnie zabawnie nawiązywał do życia literatów, np. przez wyłowienie czołowego samobójcy agencji z rzeki (Osamu umarł właśnie, skacząc z mostu). Nie da się ukryć, że humor ten był nieco ryzykowny, lecz sądzę, że w tym wypadku ryzyko się opłaciło. Z czasem dało się jednak odczuć, że twórcom zaczęły kończyć się pomysły na gagi. Ten sam żart opowiedziany po raz dziesiąty przestaje śmieszyć. A co dopiero setny.
    Kontrowersyjne mogły być także zdolności bohaterów, które jednak poczytuję jako pozytyw. Spodobał mi się pomysł na głównego bohatera. Twórcy doszli do słusznego wniosku, iż wilkołaki stały się już nudne. Tuzinkową nie można nazwać też historii, która pomimo swojej epizodyczności utrzymywała ciągły rozwój fabuły, nierzadko odwołując się do wydarzeń z pierwszych odcinków. Rozwój ten nie jest ani zbyt szybki, ani zbyt wolny, lecz wydaje się brakować mu polotu. Całkiem możliwe, iż jest to spowodowane nieco bezsensownymi wydarzeniami, takimi jak np. walka Kunikidy z Akutagawą. Nie lubię takiego wymuszanego dramatyzmu i emocji. Ponadto twórcy nie ustrzegli się sporych błędów logicznych. Nie rozumiem, np. w jaki sposób Lucy użyła swojej umiejętności „porywania ludzi” na martwym obiekcie, jakim jest budynek, czy też jak to możliwe, że Atsushi ujrzał pełnię księżyca dwukrotnie w ciągu czterech dni. Niemniej jednak produkcja ta dostarczała mnóstwa rozrywki, potrafiła zaciekawić i wciągnąć.
    Ogólnie 6/10
    Oglądając Bungou Stray Dogs, chyba ciężko oprzeć się wrażeniu oglądania szalonego połączenia gatunków, stylów oraz tematów. W jedno udało się zespoić nawet tak różne elementy jak precyzja i niedbałość, czy też ciekawość i przewidywalność. Otrzymany efekt końcowy odebrałem pozytywnie i pomimo wielu niedoskonałości chętnie ujrzę kontynuację produkcji studia Bones. Graficznie i muzycznie anime to okazało się bardzo dobre, natomiast dopatrzyłem się pewnych braków fabularnych. Najbardziej żałuję słabej eksploatacji bohaterów, przez którą ocena podsumowująca spadła diametralnie. Nie zmienia to faktu, że oglądanie przygód Atsushiego i spółki jest dobrym pomysłem na zabicie czasu.
    Nie można nigdy zapomnieć o swojej wyjątkowości. Każdego człowieka można określić mnóstwem superlatyw podkreślających jego unikatowe jestestwo. Wartość nawet jednego takiego epitetu jest nieoceniona. A co dopiero setek…

Rekomendacje

  • Trickster: Edogawa Ranpo "Shounen Tanteidan" yori

    avatar

    Przez neko-mari, 2016-12-09 23:26:46.

    W obu przypadkach pojawia się motyw "fana" samobójstw. W obu seriach główni bohaterowie należą do swoich działalności detektywistycznych i prowadzą śledztwa. W obu anime pojawiają się postacie z nadnaturalnymi mocami. Jak zawsze pojawia się motyw walki dobra ze złem. W obu seriach protagoniści posiadają mocne charaktery. Oraz na początku serii są wyciągani " z dołka " przez postacie poboczne i główne. Oczywiście główny bohater posiada nadnaturalne moce i jest ścigany z tego powodu, zaś w drugiej serii bohater świadomy swojej umiejętności ukrywa się przed ludźmi nie chcąc ich skrzywdzić i po prostu umrzeć...

  • Hamatora The Animation

    avatar

    Przez AlfredWorek, 2017-01-23 19:51:57.

    Moim zdaniem oba te anime są bardzo podobne pod wieloma względami. Przede wszystkim łączy je motyw agencji detektywistycznej i super mocy. Jednak to nie wszystko - obie serie dają nam wachlarz bohaterów o pokręconych osobowościach, których relacje ciężko jednoznacznie określić. Bohaterowie pracują zazwyczaj w parach. W obu seriach zwróciłem również uwagę na połączenie poważnych sytuacji z humorem. Nie mogę także pominąć podobieństw strony technicznej takich jak kreska postaci, muzyka (może to tylko moje zdanie) oraz kolorystyka (poza momentami w których Nice używa swojej mocy :D ).

Rekomendacje do tego tytułu

  • Aoi Bungaku Series

    avatar

    Przez Julxcv, 2016-06-03 20:04:23.

    W obu anime przedstawiana jest postać Dazai'a Osamu. Bohater występujący od pierwszego do czwartego odcinka Aoi Bungaku Series jest w zasadzie odwzorowaniem prawdziwego Dazai'a - pokazuje on perypetie z jego noweli ,,Ningen Shikaku'' (,,No Longer Human''), wydanej w 1984 roku. Jak się okazuje, w krótkim czasie po jej napisaniu autor popełnił samobójstwo, a więc jest to w pewnym sensie autobiografia i równocześnie forma testamentu. Jak wiadomo, chciał on popełnić podwójne samobójstwo z kobietą u boku, tak więc w przypadku serii Bungou Stray Dogs pisarz jest przerysowany, jednak jego postać zawiera ziarnko osobowości prawdziwego Osamu.

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Bungou Stray Dogs(Dyskusje o konkretnych tytułach) Majster.

Ostatnie wpisy na forum.

Bungou Stray Dogs w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • natsumichan avatar Użytkownik
    2017-02-21 12:53:46 #474482
    natsumichan pisze:
    W sumie nie widzę żadnych wielkich wad tego anime, nie nudziłam się, kreska prześliczna, muzyka w porządku, fabuła wciągająca. Postacie świetne, moim ulubionym bohaterem był Dazai XD Spokojnie mogę dać 10/10 :3 baaardzo mi się podobało.
  • Werkapanienka avatar Użytkownik
    2017-01-25 00:29:17 #472625
    Werkapanienka pisze:
    Anime według mnie świetne!
    Kreska ładna praktycznie identyczna jak w mandze!
    Opening jak i ending również na wysokim poziomie tak samo sam soundtrack!
    Fabuła również zaciekawiła szczególnie wątek z Portową mafią mi się spodobał!
    Bohaterowie super uwielbiam szczególnie Atsushiego Dazaia oraz Kunikade! Można było się po śmiać z niektórych akcji z ich udziałem!
    Ale najbardziej z tego wszystkiego podobają mi się moce bohaterów a szczególnie Atsushiego i Dazaia według super są zaprezentowane tak samo ich użycie!
    Animacja również nie zawodzi! Bardzo podobało mi się przedstawienie bohaterów i ich mocy (chodzi o te ramki z kanji)!
    Ogólnie mogę dac silne 9/10
  • Domcia212 avatar Użytkownik
    2016-12-25 22:34:47 #470723
    Domcia212 pisze:
    Znasz ktoś może hasło do pobrania na mp4upload?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź :)
  • ghoulek avatar Użytkownik
    2016-12-25 17:16:08 #470710
    ghoulek pisze:
    Muzyka z początku to PSY - DADDY
    [MEDIA=youtube]6q6y9TpYDEA[/MEDIA]
    Nie ma za co ^^
  • Rikiv12 avatar Użytkownik
    2016-10-16 22:46:47 #467507
    Rikiv12 pisze:
    a muzuke z początku ktoś zna?
  • Majster. avatar Szef wszystkich szefów
    2016-08-31 18:17:39 #461380
    Majster. pisze:
    Temat przeznaczony do rozmów o Bungou Stray Dogs.