Anime: Ansatsu Kyoushitsu (TV) 2nd Season

Assassination Classroom 2nd Season, Assassination Classroom Second Season, 暗殺教室, 暗殺教室 第2期, Klasa Zabójców Sezon 2,
OPIS:

Drugi sezon serii telewizyjnej Ansatsu Kyoushitsu. Kontynuacja historii klasy 3-E gimnazjum i jej niezwykłego nauczyciela.

Gatunki:
Grupy docelowe:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Red Eye

Drugoplanowa

staff
character

Ritsu

Drugoplanowa

staff
character

Asano, Gakuhou

Drugoplanowa

staff
character

Fuwa, Yuzuki

Drugoplanowa

staff
character

Hara, Sumire

Drugoplanowa

staff
character

Hayami, Rinka

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Hashimoto,Takashi

Reżyser Animacji

character

Iida,Satoki

Reżyser Dźwięku

character

Kishi,Seiji

Reżyser

character

Uezu,Makoto

Scenarzysta (Script)

Recenzje

  • user image

    Życie jest najlepszym nauczycielem
    Proces kształcenia trwa przez całe życie. Nawet kiedy człowiek opuści mury szkoły lub uczelni, ciągle poznawał będzie nowe rzeczy i stawiał czoła przeróżnym wyzwaniom. Dlatego też nauczyciele powinni wbijać uczniom nauki znacznie ważniejsze, niż chemia bądź nawet fizyka. Zdecydowanie najważniejszą lekcją jest lekcja życia. Koncepcja nauczyciela z powołaniem została dość oryginalnie przedstawiona przez Ansatsu Kyoushitu 2.
    Pewnego dnia księżyc eksplodował. Istota podająca się za sprawcę tego incydentu zapowiedziała, iż za równy rok doprowadzi do zniszczenia Ziemi. Ten tajemniczy byt okazuje się być niemal niezniszczalny. Nie dość, że obdarzony jest ponadprzeciętną inteligencją, to potrafi latać i poruszać się z prędkością 20 machów. Jedyną nadzieją ludzkości na przetrwanie jest klasa 3E gimnazjum Kunigigaoka, do której trafiają najgorsi uczniowie. Mają oni rok na zabójstwo potwora który zażyczył sobie… być ich nauczycielem. W drugim i ostatnim sezonie produkcji można będzie poznać przeszłość Koro-senseia, zobaczyć starcia jego wychowanków zarówno z elitarną młodzieżą, jak i legendarnym zabójcą Żniwiarzem, a także jak radzą sobie oni z najcięższym przeciwnikiem: życiem.
    Tytuł ekranizacji niezwykle popularnej mangi dość ciężko przetłumaczyć na język polski. Klasa zabójstwa (ang. Assassination Classroom) jest serią wywołującą mnóstwo emocji. Muszę przyznać, iż jest ona bardzo specyficzna, lecz właśnie w tej oryginalności tkwi jej fenomen. Dla wielu już sama koncepcja może okazać się zbyt abstrakcyjna i nie dadzą oni szansy produkcji. Prawdę powiedziawszy jej druga część nie różni się bardzo od pierwszej. Dla mnie kontynuacja jeszcze bardziej pogłębiła pozostawione dobre wrażenie.
    Grafika 8/10
    Chyba nie można jej odmówić oryginalności. Generalnie drugi sezon Ansatsu Kyoushitsu graficznie nie różnił się od pierwszego. Wciąż możemy ujrzeć w miarę dziecinne rysunki postaci o dużych oczach z małą ilością ostrego cieniowania. Po połączeniu tego z niejednokrotnie pojawiającymi się grubymi krawędziami widz mógł odnosić wrażenie, jakby bohaterowie byli naklejeni na rysunki teł. Swoją drogą były one ładne, lecz nie odznaczały się niczym więcej poza swoją szczegółowością. Warto zaznaczyć, iż ten bajkowy charakter rysunków często znikał i - kiedy historia tego wymagała - twórcy prezentowali nam dopracowane poważne obrazy o mrocznym charakterze. Zdecydowanie pomagało w tym wyśmienite cieniowanie, które właśnie w takich scenach podkreślało chwilowy nastrój. Właściwie nie tylko wtedy, gdyż w większości sielanki można było ujrzeć duże nasłonecznienie. Można powiedzieć, że grafika spełniała swoje zadanie i nadawała odpowiedni klimat historii. Efekty specjalne również przyjemnie się oglądało. Jestem przekonany, że twórcy poświęcili mnóstwo czasu na animacje np. kosmicznego lasera, bądź też bariery dookoła kampusu klasy 3E. Ruchy bohaterów (przynajmniej te pokazywane) również bywały w miarę płynne, lecz często kamera nadmiernie skakała. Jedyną rzeczą, której nie odebrałem pozytywnie była… sylwetka oraz głowa Koro-sensei’a.
    Muzyka 8/10
    Tak jak w przypadku pierwszego sezonu, muzyka drugiej części Ansatsu Kyoushitsu była bardzo różnorodna. Myślę, że ten epitet najlepiej definiuje wszystkie ścieżki dźwiękowe, które dotarły do moich uszu. Ogromna ilość stylów muzycznych oraz pomysłów na ich wykonanie umożliwiła pokrycie każdej sytuacji dobrze komponującą się z nią melodią. Co więcej utwory te w większości były przesiąknięte emocjami. Szczególnie dobrze oddawane były groza oraz niepewność. Niemiej jednak pojawiło się parę ścieżek, w których słychać było jedynie dziwne pomysły na łączenie dźwięków komputerowych. Nie można tu mówić o żadnych emocjach. Parę melodii okazało się być charakterystycznych dla serii i odsłuchanie ich od razu przywodziło na myśl problemy klasy 3E. Mimo wszystko zdecydowana większość utworów nie należała do oryginalnych. Mnóstwo z nich było wręcz… powszednie. Świetne wykonanie klasyku wciąż jest jednak dobre. Dodatkowa piosenka z odcinka 16, choć bardzo ładna, także nie była dla mnie niczym specjalnym. Oba openingi wykonane były w stylu sezonu pierwszego. Wpadające w ucho, rytmiczne, wesołe. Piosenki końcowe były ich niejako przeciwieństwem – melancholijne, i spokojne. Nie zmienia to faktu, że wszystkie te cztery piosenki mi się niezmiernie podobały.
    Postacie 7/10
    Czy da się dobrze wyeksploatować dwudziestu ośmiu uczniów liceum w przeciągu dwudziestu pięciu odcinków? Assassination Classroom 2 wyraźnie mówi, że tak. Ukazuje ponadto również paru nauczycieli oraz czarnych charakterów. Co prawda z pomocą przychodzi mu szeroka fabuła sezonu pierwszego, lecz drugi sam w sobie wyśmienicie przedstawia nie tylko rozbudowane charaktery postaci. Bohaterowie kierują się wieloma pobudkami, rozwijają i diametralnie zmieniają na przestrzeni anime. Nie da się ukryć, że przyczyny wielu działań są skrajnie nierealne. Człowiek zostaje zabójcą, bo spodobał mu się sposób, w jaki zamordowano jego ojca? Nie kupuję ani tego, ani innych podobnych bajeczek. Mimo wszystko dobrze mieć możliwość jakiegokolwiek wglądu na wspomnienia bohaterów. Postacie przeżywają jak najbardziej ludzkie uczucia – miłość, rozczarowanie, czy też porażkę. Dorośli zachowują się jak dorośli, a dzieci z gimnazjum…cóż, nieco zbyt dojrzale. Warto zauważyć także wyśmienitą robotę, jaką wykonali aktorzy głosowi.
    Generalnie bohaterowie byli sympatyczni. Polubiłem większość z nich. Najciekawszym okazał się dla mnie Koro-sensei. Jego historia i sposób bycia wywarły pozytywne ważenie, które pogłębiły wartości, jakimi zaraża swoją postawą. Gdyby tylko nie ten wygląd… Nauczyciel rozbudził powołanie w niezwykle intrygującym Nagisie, którego chyba nawet najlepsi psychologowie nie byliby w stanie przejrzeć. Optymistyczny i utalentowany zabójca, który prawie zawsze postępował inaczej, niż myślałem, był punktem centralnym produkcji. To wokół jego specyficzności oscylowały bardziej i mniej oryginalne cechy innych postaci. Relacje między nimi się zawiązujące sprawiały wrażenie realnych z nico nierealnym scenariuszem. Niestety do żadnego bohatera szczególnie się nie przywiązałem. Chyba największą ujmą serii byli nie najlepiej wykreowani źli i bezwzględni antagoniści. Szkoda, gdyż w kwestii postaci miała ona ogromny potencjał.
    Fabuła 8/10
    Jedno muszę koniecznie przyznać – była powalająco specyficzna, a także oryginalna. Podobnie jak większość przygód, które spotykały bohaterów. Historia skutecznie rozwijała się w swoim tempie, ani szybkim, ani wolnym, a wydarzenia rozgrywały się na wielu różnych płaszczyznach. Mieliśmy do czynienia m.in. z pojedynkami zabójców, walką między klasami, czy też trudnym dorastaniem młodzieży. Mimo tej różnorodności wszystko ciągle obracało się wokół enigmatycznego Koro-senseia i misji zamordowania go. Wielopłaszczyznowość była zarówno zaletą, jak i wadą serii. W związku z ciągłymi zmianami nastroju ciężko było poczuć jakiś klimat, a akcja co chwilę przyspieszała tylko po to, aby zaraz zwolnić. Wydaje się to jednak być drobnostką w porównaniu z tym, co to multum wątków wniosło. Przede wszystkim wywoływało wiele emocji, od śmiechu przez grozę do zadumy. Podtekstów oraz przekazów można było doszukać się wielu, a pomiędzy kabaretowymi scenami wyraźnie wklejano złote myśli. Sądzę, że dojrzewający chłopcy mogą sporo wynieść z seansu Ansatsu Kyoushitsu 2. I nie mówię tu jedynie o zabawie.
    Problemem dla mnie okazywał się brak realizmu, a często nawet absurd. Dostanie się kilku gimnazjalistów na stację kosmiczną było zbyt dużą dawką fantazji jak na mnie. Być może dziwnie to brzmi w odniesieniu do produkcji traktującej o potworze z nadprzyrodzonymi zdolnościami, lecz jej sekret polegał na sprawnym przekonaniu widza do ukazanego świata. W pewnym momencie odbierałem go jako całkiem rzeczywistego i intrygującego. Wydarzenia były dla mnie ciekawe, a zwroty akcji całkiem nieprzewidywalne. Nie ukrywam, że po zdobyciu lekarstwa dla Koro-senseia obawiałem się kiepskiego zakończenia, lecz ostatecznie otrzymaliśmy solidny happy-end. Nie potrafię sobie wyobrazić bardziej szczęśliwego zakończenia, niż wyrośnięcie uczniów na wspaniałych ludzi. Co więcej spodobał mi się sposób, w jaki wszystkie wątki powoli kierowały anime ku temu epilogowi i kulminacyjnej śmierci nauczyciela tuż przed nim. Produkcja ta kupiła mnie swoją bardzo dobrą historią i tak właściwie… to był jej największy atut. Byłem aż smutny, gdy się skończyła.
    Ogólnie 8/10
    Produkcja studia Lerche wyśmienicie kontynuuje historię ukazaną w swoim prequelu. Zarówno pod względem graficznym, jak i muzycznym, wciąż utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a fabularnie… jestem skłonny stwierdzić, że przewyższyła pierwszą część. Ansatsu Kyoushitsu 2 spełniło wszystkie moje oczekiwania i dostarczyło mnóstwo skrajnych emocji. Moim zdaniem to dobra seria tak dla dojrzewających młodzieńców, jak i dorosłych – każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. Trzeba jednak dać jej szansę. A nie jest to łatwe zadanie zważając na specyficzny pomysł twórcy pierwowzoru. Zakończenie, mimo że wesołe, zasmuciło mnie – zakończyło się wspaniałe anime.
    To młodzi ludzie są przyszłością świata. Inwestowanie w każde kolejne pokolenie jest jedyną drogą do pomyślności. Jeżeli nie zadba się o przekazanie wartości młodym, to albo pogubią się w życiu, albo sporo nacierpią w poszukiwaniu jego celu.
     

Rekomendacje

Brak rekomendacji. Napisz pierwszą tutaj!!

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Ansatsu Kyoushitsu (TV) 2nd Season(Dyskusje o konkretnych tytułach) laudemort

Ostatnie wpisy na forum.

Ansatsu Kyoushitsu (TV) 2nd Season w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Anilow avatar Użytkownik
    2017-03-19 19:11:55 #476624
    Anilow pisze:
    Nie mogę opisać tego anime słowami, ryczę ;^; najzabawniejsze jak i najsmutniejsze jakie widziałam.
  • Kagu-chan avatar Użytkownik
    2017-03-06 20:18:00 #475811
    Kagu-chan pisze:
    Pół godziny niepohamowanego płaczu... Chcę jeszcze Kuro-sensei'a i reszty... :'<
  • piootrm avatar Użytkownik
    2017-02-23 00:44:14 #474597
    piootrm pisze:
    Jedna z tych serii, dzięki której sobie przypominam, dlaczego oglądam anime. Jest akcja, można się pośmiać, popłakać (szczególnie w ostatnich odcinkach). Romans też się znalazł, chociaż szkoda, że Nagisa z Kayano nie zostali razem, bo oprócz Karasuma-sensei z Bitch-sensei były to jedyne wątki romantyczne. A jeśli chodzi o postać Kuro-sensei 11/10. Anime do ulubionych.
  • Roette avatar Użytkownik
    2017-02-12 15:10:50 #473988
    Roette pisze:
    Poryczałam się, zwyczajnie poryczałam się na przedostatnim odcinku, a podczas trwania openingu z następnego - jakże humorystycznego odcinka, ryczałam jeszcze bardziej!
    Choć muszę przyznać, że Nagisa mnie zawiódł... jak mógł urosnąć tylko jeden centymetr od czasów gimnazjum!!
  • Dashrek avatar Użytkownik
    2017-01-24 00:10:05 #472533
    Dashrek pisze:
    openload dwa razy musiałem zmieniać na język angielski, bo cięło w połowie. Generalnie proponowałbym vk lub dailymontion. Z mp4 upload można ściągać, co w pewnych kwestiach ratowało skórę, ale w anime nie potrzeba 1080p. Ja nie widzę większej różnicy na telewizorze między 480 a 720, 1080 to dla mnie zwykła strata danych. Najlepszy player to auengine 50 mega za 20 min filmu w 480tce, to coś co zasługuje na uznanie, choć taka kompresja musi być podobna do jpg, więc jest lekka strata na kolorze. Dosyć dobre anime, choć byłem przekonany, że Kurosensei zostanie zamieniony w człowieka. Jestem także uradowany faktem, że były pocałunki w anime, bo to w Japonii większe tabu od przemocy.
  • Dominion666 avatar Użytkownik
    2017-01-18 10:13:17 #472172
    Dominion666 pisze:
    W końcu anime, które miało pełny koniec, historie postaci opowiedzane co się z nimi stało, co wybrali i jak po latach wygladają ich relacje. Super anime a postać Koro-sensei'a jest naprawde wspaniała :)))
  • NatsuzFairyTail avatar Użytkownik
    2017-01-07 04:23:14 #471277
    NatsuzFairyTail pisze:
    To jest tak świetne, że w słowach się tego nie wyrazi.
  • SuiNea avatar Użytkownik
    2016-12-21 21:55:49 #470586
    SuiNea pisze:
    Uffielbiam te anime !!! <3 Te anime jest jednym z moich ulubionych anime. Dużo płakałam, a jeszcze więcej się pośmiałam...
  • ayami_21 avatar Użytkownik
    2016-12-15 23:15:27 #470404
    ayami_21 pisze:
    straszne playery nie da sie oglądac a mam naprawde szybki internet i z niczym nie miałem problemu a tu masakra.... a anime naprawde fajne i jednak chciał bym dokonczyc
  • CitroxPlayGames avatar Użytkownik
    2016-12-06 23:18:57 #470114
    CitroxPlayGames pisze:
    ...
TS3
Shoutbox
Radio
Facebook
Oglądane anime
Czytane mangi
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych odcinków.
Zaloguj się, aby pobrać listę nowych rozdziałów.