Anime: Bakemonogatari

Bakemonogatari, Ghostory, 化物語,
OPIS:

Koyomi Araragi, uczeń liceum, cudem wraca do szkoły po feriach wiosennych: ukąszony przez wampira zostaje uratowany od bycia krwiopijcą przez tajemniczego mężczyznę imieniem Oshino. Nieco później do swojego wybawiciela przyprowadza kolejne osoby potrzebujące pomocy (i często egzorcyzmów). Wśród nich jest m.in. Hitagi Senjougahara, dziewczyna, która prawie nic nie waży; Suruga Kanbaru, właścicielka demonicznej... ręki, a także Tsubasa Hanekawa, której zdarzają się wyrosnąć kocie uszy i ogon.

Gatunki:
Rodzaje postaci:
Miejsce i czas:

Powiązane Serie

Postacie

character

Araragi, Karen

Drugoplanowa

staff
character

Araragi, Tsukihi

Drugoplanowa

staff
character

Hachikuji, Mayoi

Drugoplanowa

staff

Obsada

character

Vofan

Oryginalne Projekty Postaci

character

supercell

Wykonawca Piosenki Przewodniej

character

ryo

Aranżacja Piosenki Przewodniej, Kompozytor Piosenki Przewodniej, Tekst Piosenki Przewodniej

character

Gekidan Inu Curry

Efekty Specjalne

character

Abe,Genichirou

Animator Klatek Kluczowych, Drugi Reżyser Animacji

Recenzje

Brak recenzji. Napisz pierwszą tutaj!

Rekomendacje

Brak rekomendacji. Napisz pierwszą tutaj!!

Forum - dyskusje na temat tytułu

Temat Autor
Bakemonogatari(Dyskusje o konkretnych tytułach) matipax

Ostatnie wpisy na forum.

Bakemonogatari w Dyskusje o konkretnych tytułach
Nie możesz dodawać postów
  • Montey avatar Użytkownik
    2017-02-08 23:42:22 #473803
    Montey pisze:
    [USER=73974]@The_Beatle[/USER]
    Popełniasz dosyć popularny wśród ludzi błąd. Tsundere jest to rodzaj osobowości, który bazuje na początkowej oziębłości danej postaci, jednak pod wpływem pewnych zdarzeń staje się ona bardziej czuła.
    Akurat coś takiego stało się z Senjougaharą bodajże w 2 odcinku, gdy poprosiła Araragiego o to by zostali przyjaciółmi.
  • Montey avatar Użytkownik
    2017-02-08 23:36:42 #473802
    Montey pisze:
    Dla wszystkich niewiernych Tomaszów, oraz tych których ogarnia niewiedza.
    Poprawna kolejność oglądania serii monogatari znajduje się pod tym linkiem:
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Monoga...
    Dziękuję za atencję.
  • Dashed Away avatar Użytkownik
    2017-01-07 18:57:46 #471301
    Dashed Away pisze:
    Ostatnie 3 odcinki to była straszna katorga....ale udało mi się.
    A więc,Bakemonogatari - seria która zapowiadała się tak świetnie w 1 odcinku a w efekcie wyszło z niej straszny ''burdel'' fabularny i strasznie leniwa animacja.1/10 całej serii to tła z tekstem którego nie da się przeczytać a jest kompletnie zbędny.Postacie są po prostu...eh.Stereotypowe i nudne.Protagonista prawiczek który zamiast skorzystać z okazji woli myśleć o pierdołach i macać loli...cokolwiek.Jedyna postać która przypadła mi do gustu to Wampirowa wersja Panty która oczywiście nie ma nic do mówienia i została potraktowana jak nic nieznacząca szmata a w prawdzie wprowadziła więcej akcji niż cała reszta.Kreska.Przeciętna i to serio i nawet nie muszę wspominać o zmieniających się kolorach włosów.Muzyka jest taka sobie.2 Opening to silna strona tego anime i prawdopodobnie tylko jedyna a właśnie....fabuła.O CO TU ****A CHODZI? Co 2 odcinki zmienia się główny temat historii i tyle.Brak wytłumaczeń czemu,po co bądź jak.Humor jest naprawdę wymuszany a o macaniu i innych perwersjach Kanbaru nie muszę nawet wspominać.Tej serii nie da się dać oceny lepszej niż 6,79 i wiem że są sequel'e do tej serii ale po tym czego się nabawiłem tutaj nawet nie mam zamiaru na nie spojrzeć.
    DashedAway
  • Swietlik avatar Newbie
    2015-10-01 10:33:55 #423636
    Swietlik pisze:
    http://www.kizumonogatari-movie.com/
    Kizumonogatari ... studio właśnie ogłosiło datę następnego newsa :D ... kto czeka? :D
  • The_Beatle avatar Fan anime o lesie i kosmo
    2015-08-02 13:51:26 #418824
    The_Beatle pisze:
    @Ayanyan
    To dyskusyjna kwestia, ale Senjougahara nie jest tsundere. Przede wszystkim brakuje jej czynnika -dere. Nigdzie nie zaczyna się rumienić, nie ma słynnego "b-baka" i innych tym podobnych zachowań. Na co dzień rzeczywiście jest... hmm... agresywna? i rzeczywiście potrafi się zakochać, ale w żadnym momencie nie zmienia osobowości. Od typowych tsundere może wyróżnia ją jeszcze brak nienaturalnej chęci zachowania prywatności ("gdzie się patrzysz, zboczeńcu?!"), przejmowania się opinią ludzi ("jeszcze nas ktoś tu razem zobaczy!"), itd.
  • Ayanyan avatar Użytkownik
    2015-07-26 09:16:17 #418141
    Ayanyan pisze:
         Bakemonogatari, a w zasadzie cała seria Monogatari zajmuje pierwsze miejsce na liście najlepszych anime jakie miałem niewątpliwą przyjemność obejrzeć, to też wypadałoby coś o nim naskrobać, począwszy od pierwszego sezonu.
       Także mamy Bakemonogatari. Zacznę może od tego, że wystawienie tej produkcji oceny ≥ 5/10 zdaje się świadczyć o pewnego rodzaju ignorancji, no - przynajmniej w moich oczach. Gdy widzę coś takiego to zaczynam się zastanawiać cóż takiego zasłużyło u takiej osoby na 10/10. Może Naruto. Akcja przecież jest, czyli fajne. A tu nic! Nic, tylko gadają i gadają! i to w dodatku jakieś bzdury, co ja nic z tej nicości nie potrafię zrozumieć! Nic, nic, nic. Nic, tylko załamać ręce.
       
         Czym więc raczy nas anime, od którego tytułu nazwę wziął ten wątek? Tym, co niesamowicie przykuło moją uwagę, był soundtrack. Jest on... aż trudno znaleźć mi adekwatne określenie... jest fascynujący. Dosłownie. Kilkakrotnie musiałem powtórnie oglądać jakąś scenę, bowiem okazywało się, że wyłączyłem się, pochłonięty przez ścieżkę dźwiękową. Jeżeli miałbym podjąć próbę obiektywnej jej oceny, to uznałbym, iż jest zła. Nie słaba, czy coś w tym stylu; po prostu zła. Z tego co wiem, podkład nie powinien odciągać uwagi od dialogów, od akcji, a jego zadaniem jest budować klimat i pozwalać widzowi wczuć się w zdarzenia. Tak to wygląda w znacznej, znacznej większości anime i filmów. Ale... cholera, to jest Bakemonogatari. To, co gdzieś indziej psuje klimat, tutaj stanowi jego fundamenty.
       Żeby to zrozumieć, trzeba przyjrzeć się tej produkcji od strony graficznej. Tak, tutaj mamy ten sam zabieg. W połowie albo i więcej niż połowie scen widnieje gdzieś jakiś element kontrastujący z resztą kadru. Zazwyczaj jest to coś w tle, na drugim planie. Odciąga to niejako uwagę od bohaterów, wraz z udźwiękowieniem wprowadzając mnie w stan "disturbed". Zastanawia i jednocześnie fascynuje mnie ten zabieg oraz jego cel. Być może zastosowano go, by ukazać jak społeczeństwo postrzega ludzi z dziwactwami, jak woli nie zwracać na nich uwagi. Oczywiście w naszym świecie nie ma jakich odmienności jak ukazano w Bakemonogatari, ale istnieją chociażby choroby psychiczne, o których często My, ludzie nie chcemy myśleć.
       Za daleko idę z interpretacją? Ah właśnie nie! Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Bo widzicie, rolą poezji nie jest (wbrew temu czego uczą szkoły, od czego chwała bogu się odchodzi) odgadnięcie co dokładnie autor miał na myśli, ale samo podjęcie wysiłku intelektualnego i próby interpretacji. Ale zaraz, przecież to anime, a nie poezja! Otóż błąd, bo Bakemonogatari, potem Nisemonogatari i tak dalej to właśnie jest poezja. Zmusza widza do myślenia swą zawiłością, subtelnymi znakami, wszystkim. "Ale jak to, przecież to są cycki i duchy?!"
    Quote Ignacy Krasicki
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

       Tak, a tutaj Krasicki pisał o czyżach, a Orwell w "Folwarku Zwierzęcym" o świniach w gospodarstwie. A jeżeli nie daj boże naprawdę tak uważałeś, to idź oglądać Naruto.
         Dobra, było o oprawie audiowizualnej, teraz trzeba coś o fabule. Ta sama w sobie nie jest specjalnie oryginalna. Mamy tam jakiegoś protagonistę, mniej lub bardziej typowego, jakąś tsunadere, do tego mały harem i różne nadprzyrodzone zjawiska. Rolą tego zdaje się być tylko i wyłącznie stworzenie bazy dla absolutnie najlepszych dialogów. Jest to po prostu Pulp Fiction pośród anime. I różne rzeczy mnie biorą, kiedy czytam jednolinijkowe "recenzje" brzmiące mniej więcej "e nudne, za dużo gadają" (w środku wsadź minimum dwa błędy jęz./ort./int.).
       Bohaterowie. Osobiście nie ujęła mnie Senjougahara, która z tego co widzę zawładnęła niejednym sercem. Zazwyczaj irytują mnie postaci tsunadere; ona akurat tego nie robiła, aczkolwiek jej typ osobowości stoi zdecydowanie na przeszkodzie, bym ją specjalnie polubił. Nie znaczy to jednak, że nie miała świetnych momentów! Tutaj chciałem tylko zaznaczyć mój stosunek do tej postaci. Reszty nie będę omawiał, bo do Nisemonogatari - gdzie wchodzą siostry Araragi - nikogo bardziej nie polubiłem ponad zwykłe "jest fajny/fajna".
       To chyba na tyle, hm? Żal mi nie wspomnieć raz jeszcze o dialogach, ponieważ one... chciałem napisać "stanowią moc Bakemonogatari", ale na tę siłę składa się jeszcze wiele, wiele czynników. Aj dobra - polecam jak cholera i szczerze zachęcam do myślenia, podczas oglądania, jak i po obejrzeniu serii~
    TL;DR: 5/10 nudne, za dużo gadają.
  • LRyuuzaki avatar Mecha Loli
    2015-06-30 00:37:57 #415517
    LRyuuzaki pisze:
    Po paru latach postanowiłam obejrzeć wszystkie części tego zacnego anime jakie do tej pory wyszły po kolei, więc obejrzałam Bakemonogatari po raz drugi. I myślę, że jest to anime, do którego trzeba trochę dojrzeć by je w pełni zrozumieć i docenić. Dialogi, te potyczki i gry słowne na których głównie opiera się to anime i ten sarkastyczny, ironiczny humor ukryty między wierszami są po prostu mistrzowskie. Oryginalna grafika i sposób kadrowania tylko dopełniają dzieła.
    Anime dla inteligentnego widza. Z czystym sercem wystawiam 9/10
  • N3VTr0N avatar Newbie
    2015-02-24 17:41:12 #403489
    N3VTr0N pisze:
    Aktualnie oglądnąłem 13-ty odcinek. Sceny nienumerowane tak mnie już zdenerwowały, że zacząłem szukać wersji BD. Wszystko na próżno - tam anime również wyglądało jak niskobudżetowa produkcja z co trzecią sceną wyciętą.
    Mam wrażenie, że twórcy zapodali nam coś na prawdę słabego, maskując to pod masą dialogów, które dla części społeczeństwa (w szczególności tej, która nie zna kultury japońskiej) są nie do końca zrozumiałe. Owszem, Japończycy, którzy swój język raczej znają mogą bez problemu połapać się w grach słownych. Nie rozumiem natomiast skąd taka ocena wśród polskiej widowni.
    Kiedy przyjrzałem się z dystansu na cały ciąg wydarzeń to mogłem go porównać do swojej bezsennej nocy kiedy to przewracam się z boku na bok, myśląc o głupotach i próbując zasnąć. Tak samo tutaj, przez całą serię powtarza się to samo: kolejny wątek fabularny (połączony z poprzednim tyle co mój przewrót z boku na bok), trochę gadania (głównie Senjou jadąca po głównym bohaterze) i rozwiązanie problemu kolejnej ślicznej Azjatki.
  • Eldaxin avatar Użytkownik
    2015-01-07 18:31:14 #392116
    Eldaxin pisze:
    15 odcinków 5 openingów i to nie byle jakich (jak w Monogatari Series:Second Season - 4ry prawie identyczne), tylko każdy na swój sposób oryginalny z muzyką zostającą w pamięci. Pierwsze odcinki są może i nudne i dość irytujące przez to miganie kadrami (później to nie przeszkadza ;p), ale już po 5ciu odc się rozkręca, dla tego nie wolno rezygnować! Wg mnie anime zasługuje na 7/10, ale po dodaniu dialogów miedzy 2ma głównymi postaciami daję mocne 8/10 ;). Dla rządnych większej ilości śmiechu wstawiam kolejne nazwy serii, abyście nie musieli Googlować ;d.
    1. Bakemonogatari
    2. Nekomonogatari
    3. Nisemonogatari
    4. Monogatari Series: Second Season
    5. Hanamonogatari
    6. Kizumonogatari
    7. Monogatari Series: Final Season.
  • gasai546 avatar Newbie
    2015-01-01 23:35:35 #391303
    gasai pisze:
    Początek tego anime nie zachwyca-jest nudne. Akcja rozkręca się w połowie serii.
    Choć z początku nie podobało mi się a pierwszy odcinek obejrzałem za trzecim podejściem. Moim zdaniem ta seria jest warta uwagi!!!!
    fabuła- 7/10
    kreska- gdyby nie postacie (kreska 9/10) to dałbym 2, ale ostatecznie 6/10 ta matematyka ; ___ ;
    (nie wiem jak was ale ten komputrowy świat mnie denerwował)
    muzyka- fajny opening i dobra nuta podkreślająca znaczenie danego fragmentu
    8/10 nie porywa
    ogółem jakieś 6,5/10
    Polecam!!!!